Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Masz rację, do większości wypadków dołączają nadmierną prędkość, nawet jeśli nie jest głównym powodem. Racja jest też taka że wyłapywanie tak wysokich prędkości samochodami poprostu starymi (bo takich jest u nas sporo) jest bardzo niebezpieczna. Nigdy nie wiadomo czy aby wszystkie sworznie, końcówki, wachacze i inne elementy zawieszenia to wstrzymają. Przeglądy podbijają nie widząc w ogóle samochodu, to się dzieję do dziś!! Z drugiej strony z własnego doświadczenia widzę że więcej niebezpiecznych sytuacji spotyka mnie gdy jadę powoli, jadę wtedy rozkojarzony, zamyślony. Gdy jednak jeżdżę dynamiczniej, siłą rzeczy jestem bardzo skupiony na jeździe. Analizuję dużo szybciej sytuacje na drodzę i wiem czego mogę się spodziewać po (rozkojarzonych) kierowcach. *Czytałem dziś rano wiadomości. Niestety w nocy w Pucku zdarzył się wypadek. 5 starszych mężczyzn jadąc samochodem uderzyło w drzewo. Przyczyny pewnie tylko możemy się domyślać. Może to była prędkość, może kierowca zasnął. Wszyscy zginęli. Samochód był na chyba śląskich rejestracjach. Niech spoczywają w pokoju [*]
Wkleję tu moją wypowiedź, która została niegdyś nagrodzona w konkursie zatytułowanym "Prędkość Zabija" w związku z kampanią społeczną „Prędkość zabija. Włącz myślenie”: Mówi się, że nie zabija prędkość, a nagle zatrzymanie... coś w tym nawet jest, ale nawet jako zagorzały obrońca prędkości często odczuwam ciarki na plecach widząc, jak niektórym kierowcom wyłącza się instynkt samozachowawczy, a włącza pęd za jak największą wartością na prędkościomierzu. Niewątpliwie problem istnieje i należy z nim walczyć, tylko czy aby na pewno najlepszą drogą jest i tak już wszechobecna walka z prędkością? Żadne wykroczenie nie jest w naszym kraju tak intensywnie ścigane, jak przekroczenie prędkości - niekiedy słusznie, czasem to po prostu dochodowy interes. Podaje się, ze największa liczba wypadków jest powodowanych nadmierną prędkością. Czy jednak takie statystyki nie są nieco naciągane? Zapewne jeśli któryś z uczestników zdarzenia jechał szybciej, niż wolno, już dodaje się punkcik do tej statystyki... a przecież wypadek miał miejsce z innego powodu. Albo ktoś stracił panowanie nad samochodem, co jest technicznym błędem kierowcy, a nie pochodną prędkości, albo ktoś wymusił pierwszeństwo, albo ktoś wykonywał manewr wyprzedzania tam, gdzie nie wolno... codziennie mijam dziesiątki kierowców, którzy jadą szybko lub bardzo szybko i nadal żyję. Jedyny wypadek, który miałem, spowodował kierowca, który zajechał mi drogę wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, toczył się maksymalnie 20km/h... Przykład sprzed ponad roku z mojej okolicy. Młodzieniec zmarł na po zderzeniu czołowym na jednym z ostrzejszych i osłoniętych zakrętów. Nie miał szans, na przeżycie, bo jechał około 160km/h (subwoofer z bagażnika Hondy Civic został znaleziony 50m od wraku samochodu). Wszystko było jasne, jechał za szybko. Dopiero później znaleźli się świadkowie mijający go wcześniej, którzy widzieli, że samochód (z niewiadomych przyczyn) jechał bez jakiegokolwiek działającego oświetlenia w środku nocy, a kierowca jadący z przeciwka nie widząc strumienia światła beztrosko ściął sobie zakręt. W kartotekach policyjnych na pewno jednak stoi wyraźnie, że powodem wypadku była prędkość, trzeba przecież nakręcać dalej tą maszynkę fotoradarową. Dla mnie sprawa jest jasna, są problemy dużo ważniejsze, niż prędkość, jednak trudniej z nimi walczyć i walka ta nie przynosi dochodów. Nie mniej jednak jadąc po drodze publicznej zdejmij nogę z gazu - nie unikniesz w ten sposób wypadków, ale z całą pewnością zmniejszysz ich skutki.
Cała ta policja to jedne wielkie jaja i jeszcze ten pajac na zdjęciu :lol::lol::lol:
Poprzednik ma racje. Jakichś czas temu w Łączynie zderzyły się czołowo dwa samochody. Nie obyło się bez poważnych obrażeń. Na pierwszy rzut oka widać że sytuacja nastąpiła podczas manewru omijania dziur obu kierowców... Policja zanotowała " Z niewiadomych przyczyn jeden z kierowców zjechał na przeciwległy pas" Zapewne po czasie podciągnęli to pod "Nadmierna prędkość" i wystawili pajaca z suszarką żeby coś jeszcze z tego wyciągnąć.
No tak... nagonka na prędkość, bo to najłatwiej się ściga = na tym zarabia. A rzeczywistość jest taka, że dla tej nagonki tworzy się statystyki na zamówienie błędnie interpretując zdarzenia, by wyszło, ze najwięcej wypadków powoduje nadmierna prędkość, co jest oczywistą bzdurą. Zamiast poprawiać infrastrukturę, popracować nad systemem szkolenia kierowców i kontrolą stanu pojazdów z prawdziwego zdarzenia stawia się maszt lub człowieka z suszarką, by zdzierał kasę z obywatela zamiast w tym czasie pilnować porządku lub wypracowywać PKB.
A jak już wkońcu trafi Ci sie odcinek bez dziur... "uważaj tu lubią stać" ahahah Podejrzewam ze nawet jakbys nagral radiowoz lamiacy przepisy tak czarno na bialym... to cwaniaczki znalezli by jakis kruczek prawny zeby umyc od tego lapy + Tobie by cos doje..li ehh Pozdrowienia dla milicji sromonino,czyli najwiekszych sciemniaczy w pomorskim ^^
owocnym dniem dla policjantów cyba dla skarbu państwa to brzmi jak by w łape brali
"Wtorek okazał się wyjątkowo PRACOWITYM, ale i owocnym dniem dla policjantów..." - no troszke postali, posuszli wypisali mandaciki. Naprawde wyczerpujaca praca :D
@driver906: Widzę ze Kolegę stać na mandaty :lol::lol:
@driver906: nie mają racji... chodzi tylko o to że oni za naprawę zawieszenia nie płacą... to my za to płacimy...
Panowie z Policji pewnie są zdania że powyżej 140km/h w dziury wpaść nie zdążą. Może mają rację, wezmę od nich przykład
@Бумер: a ten drugi pas coś lepszy????
jo tam to je tragiczna droga, a w ręboszewie to już wogle w jednym miejscu to trzeba omijać drugim pasem
@driver906: a auta Tobie nie szkoda na tych dziurach??
tak jak kolega pisze ja ostatnio jechalem za policja w miescie jechali jakes 90km/hmasakran i nie mieli interwencji
Cudownie Panowie. Jechałem dziś za radiowozem 140 km/h na trasie Kartuzy-Smętowo Chm. Po powrocie zamówiłem sobie kamerkę samochodową. Tak być więcej nie może. Ręka rękę myje, bo to pier.olona Polska, ale zobaczycie że to się skończy! Gul mi skacze jak czytam takie artykuły!!
Masz rację, do większości wypadków dołączają nadmierną prędkość, nawet jeśli nie jest głównym powodem. Racja jest też taka że wyłapywanie tak wysokich prędkości samochodami poprostu starymi (bo takich jest u nas sporo) jest bardzo niebezpieczna. Nigdy nie wiadomo czy aby wszystkie sworznie, końcówki, wachacze i inne elementy zawieszenia to wstrzymają. Przeglądy podbijają nie widząc w ogóle samochodu, to się dzieję do dziś!! Z drugiej strony z własnego doświadczenia widzę że więcej niebezpiecznych sytuacji spotyka mnie gdy jadę powoli, jadę wtedy rozkojarzony, zamyślony. Gdy jednak jeżdżę dynamiczniej, siłą rzeczy jestem bardzo skupiony na jeździe. Analizuję dużo szybciej sytuacje na drodzę i wiem czego mogę się spodziewać po (rozkojarzonych) kierowcach. *Czytałem dziś rano wiadomości. Niestety w nocy w Pucku zdarzył się wypadek. 5 starszych mężczyzn jadąc samochodem uderzyło w drzewo. Przyczyny pewnie tylko możemy się domyślać. Może to była prędkość, może kierowca zasnął. Wszyscy zginęli. Samochód był na chyba śląskich rejestracjach. Niech spoczywają w pokoju [*]
Wkleję tu moją wypowiedź, która została niegdyś nagrodzona w konkursie zatytułowanym "Prędkość Zabija" w związku z kampanią społeczną „Prędkość zabija. Włącz myślenie”: Mówi się, że nie zabija prędkość, a nagle zatrzymanie... coś w tym nawet jest, ale nawet jako zagorzały obrońca prędkości często odczuwam ciarki na plecach widząc, jak niektórym kierowcom wyłącza się instynkt samozachowawczy, a włącza pęd za jak największą wartością na prędkościomierzu. Niewątpliwie problem istnieje i należy z nim walczyć, tylko czy aby na pewno najlepszą drogą jest i tak już wszechobecna walka z prędkością? Żadne wykroczenie nie jest w naszym kraju tak intensywnie ścigane, jak przekroczenie prędkości - niekiedy słusznie, czasem to po prostu dochodowy interes. Podaje się, ze największa liczba wypadków jest powodowanych nadmierną prędkością. Czy jednak takie statystyki nie są nieco naciągane? Zapewne jeśli któryś z uczestników zdarzenia jechał szybciej, niż wolno, już dodaje się punkcik do tej statystyki... a przecież wypadek miał miejsce z innego powodu. Albo ktoś stracił panowanie nad samochodem, co jest technicznym błędem kierowcy, a nie pochodną prędkości, albo ktoś wymusił pierwszeństwo, albo ktoś wykonywał manewr wyprzedzania tam, gdzie nie wolno... codziennie mijam dziesiątki kierowców, którzy jadą szybko lub bardzo szybko i nadal żyję. Jedyny wypadek, który miałem, spowodował kierowca, który zajechał mi drogę wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, toczył się maksymalnie 20km/h... Przykład sprzed ponad roku z mojej okolicy. Młodzieniec zmarł na po zderzeniu czołowym na jednym z ostrzejszych i osłoniętych zakrętów. Nie miał szans, na przeżycie, bo jechał około 160km/h (subwoofer z bagażnika Hondy Civic został znaleziony 50m od wraku samochodu). Wszystko było jasne, jechał za szybko. Dopiero później znaleźli się świadkowie mijający go wcześniej, którzy widzieli, że samochód (z niewiadomych przyczyn) jechał bez jakiegokolwiek działającego oświetlenia w środku nocy, a kierowca jadący z przeciwka nie widząc strumienia światła beztrosko ściął sobie zakręt. W kartotekach policyjnych na pewno jednak stoi wyraźnie, że powodem wypadku była prędkość, trzeba przecież nakręcać dalej tą maszynkę fotoradarową. Dla mnie sprawa jest jasna, są problemy dużo ważniejsze, niż prędkość, jednak trudniej z nimi walczyć i walka ta nie przynosi dochodów. Nie mniej jednak jadąc po drodze publicznej zdejmij nogę z gazu - nie unikniesz w ten sposób wypadków, ale z całą pewnością zmniejszysz ich skutki.
Cała ta policja to jedne wielkie jaja i jeszcze ten pajac na zdjęciu :lol::lol::lol: