Po raz kolejny wędkarze zaobserwowali wpływ ścieków z gminnej oczyszczalni do rzeki Małej Słupiny w Przodkowie. Zarówno wędkarze, jak i straż rybacka rozkładają ręce.
Wędkarze rozkładają ręce. Nie wiedzą już dokąd udać się po pomoc. Jak bumerang powraca sprawa zanieczyszczania rzeki Małej Słupiny w Przodkowie. Po raz kolejny zaobserwowano wpływ ścieków do akwenu.
- Podczas niedzielnego rutynowego patrolu zauważyłem wpływ ścieków z gminnej oczyszczalni do rzeki. To już kolejny taki przypadek - przyznaje Wojciech Gillmeister, Komendant Powiatowy Społecznej Straży Rybackiej w Kartuzach.
O sytuacji został powiadomiony Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, który już raz ukarał urzędnika za wpływ ścieków do tejże rzeki.
Po raz pierwszy o sprawie informowaliśmy pod koniec września. Jak relacjonowali nam wędkarze i straż rybacka, nieoczyszczone ścieki wpływały notorycznie do rzeki Klasztornej Strugi (część rzeki Mała Słupina) na terenie gminy Przodkowo. Nie tylko powodowało to smród, ale także ciągłe zanieczyszczanie potoku, co niewątpliwie wpłynie na liczbę ryb. Sprawę w swoje ręce wzięli więc wędkarze, którzy dotarli do źródła skażenia. Okazała się nią gminna oczyszczalnia ścieków. O sprawie powiadomiono Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku, którzy pobrali próbki wody do badań.
Wyniki badań próby z dnia 27 września wykazały wysokie przekroczenia dopuszczalnych stężeń wskaźników zanieczyszczeń w odprowadzanych ściekach, określonych w pozwoleniu wodnoprawnym. Pobrane w kolejnych dniach próbki wody, jak poinformował WIOŚ, nie wykazały już przekroczeń wskaźników zanieczyszczeń w odprowadzanych ściekach.
Jak ustalił Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, przyczyną zdarzenia było ponadnormatywne przyjęcie ścieków dowożonych wozami asenizacyjnymi, w wyniku czego nastąpiło zahamowanie procesu oczyszczania ścieków, a tym samym zrzut nieoczyszczonych ścieków do rzeki Klasztornej Strugi. Winny, zdaniem WIOŚ, kierownik referatu gospodarki komunalnej gminy Przodkowo, został ukarany mandatem.
Na tym sprawa by się zakończyła, gdyby nie wędkarze, którzy uważają, że proceder, do którego dochodziło w ostatnich miesiącach, znacząco wpłynął na środowisko życia rzeki. Polski Związek Wędkarski Okręg w Gdańsku złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.
PZW w Gdańsku oskarżył gminę Przodkową o dokonanie zanieczyszczenia wody Rzeki Małej Słupiny (nazywanej w jej górnym biegu – Klasztorną Strugą), poprzez niekontrolowany zrzut nieczystości komunalnych, zawierających groźne dla życia i zdrowia człowieka bakterie i substancje chemiczne, które winny podlegać oczyszczeniu i neutralizacji w ramach procesów technologicznych realizowanych na terenie gminnej oczyszczalni ścieków w Przodkowie i spowodowanie w ten sposób zagrożenia dla zdrowia wielu osób, oraz zniszczeń w świecie roślinnym i zwierzęcym, polegających na niemal całkowitym wyginięciu ryb zamieszkujących wskazaną rzekę.
Ponadto zarzucił wyginięcie ryb zamieszkujących wskazany odcinek rzeki, jak i niedopełnienie obowiązków przez wójta gminy Przodkowo lub osoby upoważnionej, polegających na braku odpowiedniego nadzoru nad instalacjami gminnej oczyszczalni ścieków w Przodkowie i dopuszczenie do dostępu, do instalacji technologicznych tej oczyszczalni osób nieuprawnionych, w następstwie czego nie kontrolowano ilości przywożonych do oczyszczalni ścieków, co doprowadziło do ich niekontrolowanego zrzutu, bezpośrednio do rzeki.
Do sprawy będziemy wracać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Paranoja. Jak można tak bezczelnie pozwalać na niszczenie środowiska?
Jaka gmina taka oczyszczalnia - SKANDAL !!!
Do tvn albo Polsatu ich oddać to pisowcy zaraz zaczną organizować fundusze na rozbudowę oczyszczalni a nie kilka razy remontują ta sam drogę choć wszystko z nią jest w porządku
a może niech peowcy coś zainwestują
ale oczyszczalnia (gmina) jest w rękach PO więc dlaczego PIS ma inwestować
wójt bierze przykład ze swojego idola Trzaskowskiego - chce być taki jak on!
mieszkańcy z nad śmierdzącej rzeki a możed by tak w końcu ,pracownicy gminy sie wzieli do roboty i coś w końcu zrobili z tym śmierdzącym problemem ,bo jak nie sama oczyszczalnia to studzienka ,jak można życ w takim smrodzie ,i niech przestana pieprzyć że robia w tym kierunku bo nic nierobią .ale za ścieki to pierwsi kasują .
może wójt zrezygnuje wtedy rząd ustali komisarza oczywiście z PIS i wtedy pieniądza komisarz znajdzie
Paranoja. Jak można tak bezczelnie pozwalać na niszczenie środowiska?
Jaka gmina taka oczyszczalnia - SKANDAL !!!
Do tvn albo Polsatu ich oddać to pisowcy zaraz zaczną organizować fundusze na rozbudowę oczyszczalni a nie kilka razy remontują ta sam drogę choć wszystko z nią jest w porządku