Cały czas trwają prokuratorskie postępowania mające wyjaśnić okoliczności śmierci dwóch osób, których ciała znaleziono pod koniec ubiegłego roku w Zgorzałem (gm. Stężyca) oraz Łapalicach (gm. Kartuzy). W obu przypadkach wykluczono wstępnie udział osób trzecich, ale nie ma też jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o przyczyny zgonów.
Przypomnijmy, że pierwszą z opisywanych osób znaleziono martwą jeszcze w listopadzie w jednym z domostw w Zgorzałem. Ciało było zakrwawione, choć wstępne oględziny miejsca zdarzenia i ciała denata nie ujawniły żadnych ran lub śladów wskazujących na jakikolwiek udział w tym zdarzeniu osób trzecich.
Wiadomo jednak, że zmarły 62-latek miał poważne problemy zdrowotne, w tym związane z układem krążenia. Śledczy, którzy zajęli się sprawa, dla pełnego obrazu zlecili więc sekcję zwłok, ale do tej pory nie umożliwiło to wskazania przyczyny śmierci mężczyzny.
- Na tę chwilę nie jest to jeszcze możliwe. Pozwolą na to dopiero wyniki zleconych już szczegółowych badań histopatologicznych - potwierdza Prokurator Rejonowy w Kartuzach, Marek Kopczyński.
Na ostateczne rozwikłanie czeka też zagadkowa śmierć 72-letniego mężczyzny w Łapalicach, którego ciało wyłowiono tuż przed Bożym Narodzeniem z jednego z przydomowych stawów przy ul. Prokowskiej.
W tym przypadku wyniki badania sekcyjnego także nie wskazują na działania osób trzecich, ale podpisany protokół z otwarcia zwłok w dalszym ciągu do Kartuz nie dotarł, a bez tego nie może być mowy o formalnym zakończeniu postępowania.
Wszystko wskazuje jednak na to, że doszło tam do nieszczęśliwego wypadku. Tym bardziej, że denat zdaniem śledczych miał być w momencie śmierci pod wpływem alkoholu.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze