Reklama

Rolnicy z sołectwa Skrzeszewo i Babi Dół podziękowali za tegoroczne plony

Oba sołectwa należą do parafii pw. NMP Wspomożycielki Wiernych w Skrzeszewie. W kościele odbyła się uroczysta msza święta dożynkowa, podczas której podziękowano Bogu za tegoroczne plony. Proboszcz skrzeszewskiej parafii ks. Edward Berezowski podziękował rolnikom za ich zaangażowanie i trud włożony w całoroczną pracę.

Dożynkowy korowód, na czele którego jechał wieniec dożynkowy,wyruszył sprzed remizy OSP i udał się do parafialnego kościoła. Przemarszowy towarzyszyła Młodzieżowa Orkiestra Dęta ze Świekatowa.

Do świątyni wniesiono tradycyjny wieniec dożynkowy, który poświęcił ks. proboszcz Edward Berezowski. Przedstawiciele młodego pokolenia przekazali na ręce proboszcza dary: chleb, owoce, kwiaty, miód i kielich.

Na koniec mszy św. proboszcz przekazał bochen chleba Elżbiecie Klinkosz, sołtysce Skrzeszewa i Grażynie Laskowskiej, sołtysce Babiego Dołu. Ten chleb podzielono i częstowano nim rolników biorących udział w uroczystości.

Reklama

Po mszy św. wszyscy uczestnicy dożynek spotkali się w świetlicy wiejskiej na poczęstunku, który przygotowała Rada Sołecka wraz z Kołem Gospodyń Wiejskich.

- OSP ze Świekatowa od lat przyjaźni się z druhami ze Skrzeszewa. Dlatego też nasza Młodzieżowa Orkiestra Dęta przyjechała, aby uświetnić parafialno – sołeckie dożynki. Towarzyszyliśmy rolnikom podczas przemarszu do kościoła, a w świątyni grała podczas mszy św. pieśni kościelne a po komunii, z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej, zagrano utwory patriotyczne – mówi Marian Chruszczewski, prezes OSP w Świekatowie.

Reklama

Starostami dożynek było małżeństwo Ewa i Armin Petkowie ze Skrzeszewa. Prowadzą sześciohektarowe gospodarstwo rolnicze.

- W naszym gospodarstwie mamy głównie ziemniaki i zboże. Są też konie, świnie i kury a ja pielęgnuje swój ogródek, w którym są warzywa. Gospodarstwo mąż otrzymał od swoich rodziców. Jak mówi, zboża w tym roku się udały, ziemniaki są mniejsze w porównaniu do ubiegłego roku. Dzisiaj korzystamy z maszyn, czego nie mieli moi teściowie. Chociaż nie pochodzę z gospodarstwa to bardzo lubię to, co teraz robię – wyznała Ewa Petka, starościna dożynek.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości