W piątek kartuscy policjanci zatrzymali pracownicę Państwowej Inspekcji Handlowej w Gdańsku. Okazało się, że podczas prowadzonych od 2005 roku kontroli w sklepach znajdujących się na terenie powiatu kartuskiego, kobieta przyjmowała łapówki. Dziś rano zatrzymano kolejne cztery osoby, które prawdopodobnie współpracowały z gdańszczanką.
Kartuscy kryminalni w wyniku prowadzonego śledztwa udowodnili popełnienie przestępstw 60-letniej gdańszczance, pracującej na stanowisku starszego inspektora w Państwowej Inspekcji Handlowej w Gdańsku. Podczas prowadzonych przez nią kontroli w sklepach spożywczo - przemysłowych, znajdujących się na terenie powiatu kartuskiego, kobieta przyjmowała łapówki w wysokości od 200 - 600 złotych oraz towary, takie jak słodycze czy kosmetyki.
- Niedawno dostaliśmy o tym informację - powiedział Sławomir Sikora, naczelnik sekcji kryminalnej z KPP w Kartuzach. - Natychmiast zajęliśmy się tę sprawą. Poprowadziliśmy śledztwo i w krótkim czasie informacje te się potwierdziły.
Kobiecie na razie udowodniono siedem takich przestępstw w okresie od 2005 roku do 7 grudnia br. Wczoraj Sąd Rejonowy w Kartuzach zdecydował o tymczasowym aresztowaniu kobiety na okres trzech miesięcy. Policja nie wyklucza, że mogło dojść do większej liczby podobnych przekrętów.
- Nasi funkcjonariusze cały czas prowadzą śledztwo w tej sprawie - powiedziała Anna Czapp, rzecznik prasowy kartuskiej policji. - Dzisiaj rano udali się do siedziby Państwowej Inspekcji Handlowej w Gdańsku.
Zatrzymano już kolejnych czterech inspektorów - dwie kobiety i dwóch mężczyzn, którzy prawdopodobnie współpracowali z gdańszczanką.
- W tej chwili policjanci są w trakcie zabezpieczania materiałów dowodowych, które pomogą nam w dalszym śledztwie - oznajmił Sławomir Sikora.
Zgodnie z kodeksem karnym za przyjmowanie łapówek grozi pozbawienie wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
pio
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze