Wczoraj funkcjonariusze sekcji kryminalnej KPP Kartuzy zatrzymali ostatniego z czterech włamywaczy, którzy przez około pół roku działali w powiecie kartuskim. W sumie dokonali oni kilkudziesięciu włamań. Cała czwórka została przewieziona do aresztu w Gdańsku.
Czteroosobowa grupa włamywaczy "pracowała" najczęściej w godzinach rannych oraz popołudniowych. Ich łupem padały przede wszystkim pieniądze, biżuteria oraz drobny sprzęt RTV, a także samochody z garaży, uruchamiane za pomocą wcześniej skradzionych z domów kluczyków.
Na tym się jednak nie kończyło. Włamywacze wymuszali od poszkodowanych haracze w zamian za zwrot skradzionych przedmiotów, na co ci często się godzili. Pomimo zapłacenia okupu skradzionych przedmiotów jednak nie odzyskiwali.
Dochodzenie prowadziła sekcja kryminalna KPP w Kartuzach już od stycznia br. Pomimo tego, że włamywacze poruszali się różnymi samochodami osobowymi, co sprawiało dodatkową trudność w ich namierzeniu, kilka dni temu udało się zatrzymać trzech z nich, a ostatniego zatrzymano wczoraj.
Wszyscy okazali się mieszkańcami Gdańska. Zarzucono im łącznie kilkadziesiąt włamań. Jak się okazało, dokonywali kradzieży również w sąsiednich powiatach. Wszyscy zostali aresztowani tymczasowo na okres 3 miesięcy i przebywają w areszcie w Gdańsku.
Policja w Kartuzach apeluje, aby natychmiast powiadamiać ją o przypadkach, gdy zauważymy w pobliżu domu podejrzaną osobę, która dziwnie się zachowuje np. przez długi czas przebywa w okolicy i obserwuje dom, ponieważ może być to potencjalny włamywacz.
pio
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze