Policjanci z Komisariatu Policji w Sierakowicach prowadzili pościg za kierującym, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Mężczyzna zignorował nadawane w jego kierunku sygnały pojazdu uprzywilejowanego i zaczął uciekać. Następnie porzucił pojazd i uciekał pieszo do lasu. Został zatrzymany po kilkuset metrach. Jak się okazało, mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w godzinach wieczornych. Funkcjonariusze Komisariatu Policji w Sierakowicach postanowili w Gowidlinie zatrzymać do kontroli drogowej kierującego oplem.
- Funkcjonariusze za pomocą sygnałów dźwiękowych i błyskowych nakazali kierowcy zatrzymanie samochodu. Niestety kierujący je zlekceważył i podjął ucieczkę. Mundurowi rozpoczęli pościg za uciekinierem, jednocześnie informując o zaistniałej sytuacji oficera dyżurnego. Mężczyzna następnie porzucił auto i kontynuował pościg pieszo do lasu. Został zatrzymany po kilkuset metrach. Szybko stało się jasne, co było powodem jego ucieczki. Po sprawdzeniu w systemach policyjnych okazało się, że nie posiadał on uprawnień do kierowania pojazdem. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Odpowie za niezatrzymanie pojazdu i kontynuowanie jazdy pomimo wydanego przez osobę uprawnioną do kontroli drogowej polecenia zatrzymania samochodu oraz jazdę pomimo braku uprawnień - informuje st. sierż. Aleksandra Philipp, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Reklama
Policjanci przypominają, że niezatrzymanie się do kontroli to przestępstwo, za które grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze