Reklama

Urzędnik kartuskiego magistratu z zarzutami ws. remontu ulicy Dworcowej

Zarzut naruszenia prawa budowlanego usłyszał kartuski urzędnik w sprawie remontu ulicy Dworcowej w Kartuzach. Urzędnikowi grozi kara pozbawienia wolności do lat dwóch, kara grzywny bądź też ograniczenie wolności.

Przypomnijmy, że wrześniowa modernizacja krótkiego odcinka ul. Dworcowej na odcinku od skrzyżowania z ul. Kolejową do Rynku oburzyła wielu lokalnych radnych. Nie mogli oni zrozumieć, że gmina zrywa zniszczony asfalt i odsłania historyczną kostkę brukową tylko po to, by zaraz potem znów zalać ją warstwą bitumiczną.

Oburzenie wywołał nie tylko sam remont, ale także fakt, że władze gminy nie raczyły powiadomić o planowanym remoncie jednej z głównych ulic w mieście członków Rady Miasta.

Na niewiele się to jednak zdało. Magistrat pozostał głuchy także na oficjalne wezwania do wstrzymania prac i omówienie tematu na gremium Rady. Mało tego, z dokończeniem prac spieszono się tak bardzo, że "zapomniano" je zgłosić wydziałowi budownictwa.

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nie mając innego wyboru powiadomił w tej sytuacji o samowoli budowlanej prokuraturę.

Początkowo sprawą zajęli się kartuscy śledczy. Oni też zebrali materiały dowodowe, po czym w celu zachowania bezstronności wykluczyli się z dalszego postępowania. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Malborku, która w ostatnim czasie postawiła zarzuty pracownikowi miejskiego magistratu odpowiedzialnemu za remont ulicy Dworcowej.

- Pracownik Urzędu Miejskiego w Kartuzach usłyszał zarzut naruszenia prawa budowlanego. Podejrzany złożył dość obszerne wyjaśnienia, w których przedstawił swoją analizę prawną tego, co się stało. Wersja, którą przedstawił, jest trochę odmienna od naszej - mówi Prokurator Rejonowy w Malborku, Piotr Wojciechowski.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego i wyjaśnień podejrzanego prokuratura podejmie decyzję o finale tej sprawy.

Dodajmy, że naruszenie prawa budowlanego jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch, karą grzywny bądź też karą ograniczenia wolności.

Do sprawy wrócimy.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2014-05-21 07:55:15

    Cieszę się, że tym razem odezwały się osoby, które chcą mieć równe drogi, a nie tylko takie "do oglądania". Poprzednim razem, z tego co pamiętam, byłem atakowany za to, że wolę, aby drogi były funkcjonalne, a nie tylko "ładnie" (sprawa względna) wyglądały na zdjęciach. Całkiem niedawno przejeżdżałem wózkiem dziecięcym przez kamienistą jezdnię ulicy Klasztornej. To zajmuje sporo czasu, jeśli nie chce się, aby dziecko się obudziło na tych nierównościach :/ . W sumie, sto metrów dalej dziecko się rozbudziło. Taki zbieg okoliczności... Pozdrawiam Japco

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    misiu - niezalogowany 2014-05-21 07:34:11

    Kto wybrał tych radnych? To jacyś nie myślący ludzie, jakby były dziury to by zawiadomili prokuraturę o bezczynności urzędnika. To się w głowie nie mieści, to już jest chyba koniec tego świata.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    marko - niezalogowany 2014-05-21 06:21:29

    Brawo dla osoby która podjęła szybką decyzję o wykonaniu nowego dywaniku asfaltowego. Gdyby nie to ,dalej by były dziury w asfalcie , stała by woda i chlapała. Jak by miała o tym decydować Rada Miasta nie było by nic zrobione , albo za pół , albo za rok. Musieli by dyskutować na remontem kawałka asfaltu (nie budową), a przy tym pokłócić się kilka razy ,poobrażać itp. Lepsze to niż łatanie dziur pojedynczo . Za taką decyzję powinna być pochwała i podziękowania od pieszych jak i od kierujących .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości