Reklama

W tydzień po napadzie na bank...

25/10/2011 12:45
Napady na banki to amerykańska "specjalność". Z ilu filmów znamy zamaskowanych oprychów z pistoletem ręku. Kartuzy, Żukowo, to nie jakieś tam Chicago, ale napadów też doświadczały.

Na bank w Żukowie

Pięć minut po północy, 25 lipca 1995 r., sześciu uzbrojonych i zamaskowanych mężczyzn wtargnęło na teren bazy SKR-u w Żukowie. W tym budynku mieścił się bank spółdzielczy. Obezwładnili dozorcę i dwie inne osoby, które znalazły się na ich drodze. Jeden z napastników pilnował zakneblowanego dozorcy i pozostałych "więźniów", reszta złodziei w kominiarkach przez dach dostała się do centralki i dalej przez wyważone drzwi złodzieje weszli do pomieszczenia banku. Sforsowali kraty, pancerne drzwi i otworzyli sejf, co zajęło im ok. 3 godzin. Ukradli 130 tys. zł i cztery pistolety, które też leżały w sejfie. Z kasy SKR-u zabrali 3 tys. zł.

Sporo czasu upłynęło, ale policja wpadła na trop gangsterów. Stanęli przed sądem.

Też w Żukowie - gazem w kasjerkę

12 listopada 1996 r. trzech mężczyzn napadło na kasjerkę Gdańskich Zakładów Drobiarskich "Drobpol" S.A. W Żukowie. Przechodziła z jednego do drugiego budynku. Dwóch mężczyzn wyrwało jej walizkę, w której było 8 tys. zł. Odjechali polonezem w "siną dal".

Na bank w Kartuzach
Po napadach na banki w Luzinie i Karsinie na trasie szajki bandytów znalazły się Kartuzy. 11 września 1997 r. pod Bank Spółdzielczy przy ul. Sambora zajechało motocyklem dwóch mężczyzn w kaskach. Weszli do banku. Jeden, grożąc pistoletem, sięgnął po pieniądze - zabrał z kasy prawie 20 tys. zł. Wszystko trwało 2 minuty. Odjechali. Blokada dróg w województwie nie dała rezultatu, mimo zaangażowania ok. 100 policjantów. W lesie pod Dzierżążnem znaleziono motocykl, którym uciekli bandyci, kaski, rękawiczki i dresy, w których widziano ich w banku.

Napad na przedstawiciela handlowego

Całkiem niedawno, 13 września br., na ul. Kościuszki w Kartuzach dwóch sprawców napadło na przedstawiciela hurtowni farmaceutycznej, rabując mu pieniądze. Jak poinformował nas wtedy prokurator rejonowy Marek Kopczyński, w grę wchodziła suma powyżej 30 tys. zł. Sprawcy uciekali quadem w stronę Kiełpina. Ścigający ich policjanci jednego zatrzymali w okolicy tej wsi, drugi zdołał zbiec. Jest wciąż poszukiwany.

Przed tygodniem w Kartuzach...
Poniedziałek, 17 października. Zbliżała się godz. 14. Nieznany, zamaskowany sprawca wszedł do filii Banku PKO BP na os. Wybickiego w Kartuzach. Doszło do rozboju na pracownicy placówki. Zamaskowany napastnik sterroryzował pracownicę, grożąc jej przedmiotem przypominającym pistolet i zabrał 40 tys. zł. Oddalił się w nieznanym kierunku. - Trwa analiza śladów pozostawionych na miejscu. Policja poszukuje sprawcy lub sprawców - mówi prokurator rejonowy Marek Kopczyński.

Na razie nic więcej nie można powiedzieć. Policja apeluje do ewentualnych świadków zdarzenia, aby się zgłosili.

Ryszard Leszkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości