Zespół GKS Żukowo nie wykorzystał okazji zapewnienia sobie awansu do II Ligi Tenisistów Stołowych. Jeszcze przed kilkoma dniami, na zaledwie dwie kolejki przed końcem sezonu, nasi pingpongiści byli liderami swojej grupy. Remis z MRKS-em Gdańsk w miniony weekend sprawił jednak, że na czoło tabeli wysunęła się ekipa Echo Biesowice.
Sytuacja wydaje się dramatyczna, bo awans był dosłownie na wyciągnięcie ręki. Po pierwszej serii spotkań GKS miał bowiem aż cztery „oczka” przewagi nad goniącymi ich Biesowicami. Wystarczyło więc nie gubić punktów i pilnować różnicy nad grupą pościgową. Nie udało się, a do szczęścia zabrakło zaledwie dwóch meczów.
W XVII kolejce drużyna z Żukowa przegrała u siebie z Echo Biesowice 3:8, a w następnym meczu zremisowała z Redą. Na tym limit możliwych potknięć się wyczerpał. Niestety, podziałem punktów zakończyła się też ostatnia rywalizacja z MRKS Gdańsk i spadek na drugą lokatę w tabeli stał się faktem.
- Nie mam pojęcia jak udało nam się roztrwonić tę przewagę – mówił Krzysztof Kosznik, opiekun żukowskich tenisistów. - Biesowice wzmocniły się co prawda zimą, a my mieliśmy ostatnio problemy z salą, ale nie zmienia to faktu, że szansa na awans wymknęła nam się już właściwie z rąk. Pozostały czysto matematyczne kalkulacje, ale no to przyjdzie nam poczekać do maja - dodał trener.
I rzeczywiście, aby GKS zachował jakiekolwiek szanse, spełniony musi zostać cały szereg warunków, a kluczowe będą ostateczne rozstrzygnięcia w I i II lidze! Jeśli I-ligowa Tęcza Nowa Wieś Lęborska zwycięży swój baraż o utrzymanie z KU AZS Wrocław, a w II lidze Budros MRKS Gdańsk zdoła, także w barażach, awansować do wyższej klasy rozgrywkowej, GKS stanie przed szansą wywalczenia miejsca w II lidze. Wówczas jego rywalem będzie któraś z ekip regionu kujawsko-pomorskiego.
- W II lidze zarezerwowanych jest dla regionu pomorskiego sześć miejsc - zapewniał opiekun żukowskich tenisistów. - Obawiam się jednak, że borykająca się z kłopotami finansowymi Tęcza odpuści sobie zupełnie baraż i spadnie, blokując tym samym miejsce dla nas. Może zdarzyć się jednak też tak, że jakieś zespoły z uwagi na kryzys nie przystąpią do rozgrywek, co także otworzyć nam może drzwi do baraży o II ligę. Takie sygnały do nas docierają i wydaje mi się, że scenariusz ten jest obecnie najbardziej prawdopodobny – dodaje Krzysztof Kosznik.
Do zakończenia rozgrywek pozostaje już tylko jedna kolejka. W tabeli prowadzi Echo Biesowice. Na drugim miejscu, z identyczną liczbą punktów, plasuje się GKS Żukowo. Bezpośredni bilans pomiędzy tymi ekipami jest jednak korzystniejszy dla rywali. Jesienią przegrali, co prawda, u siebie 4:8, ale w lutowym rewanżu w Żukowie okazali się lepsi w stosunku 8:3 i to oni mogą się już praktycznie cieszyć z awansu do II Ligi.
W ostatniej serii spotkań oba zespoły grają z ligowymi słabeuszami i nie należy spodziewać się sensacji, które mogłyby wpłynąć w jakiś sposób na sytuację w tabeli.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze