Przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku zapadł kolejny już wyrok w sprawie molestowania trójki małych dzieci w jednej z miejscowości pod Przodkowem. Wobec czwórki oskarżonych podtrzymano orzeczenie sądu okręgowego, który latem ubiegłego roku skazał wszystkich na karę więzienia od pięciu do piętnastu lat.
Dramat trójki rodzeństwa w wieku pięciu lat, trzech i niespełna roku rozegrał się w latach 2006-2007 w ich rodzinnym domu. Oprawcami maluchów okazał się ich własny ojciec oraz dalsi krewni i znajomi. W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że dzieci zmuszano do obcowania płciowego i poddawano innym czynnościom seksualnym. Krzywdzono je też w inny sposób - przypalano papierosami, bito i podduszano ręcznikiem.
Wszystko wyszło na jaw dopiero w roku 2008, gdy dzieci znalazły się w rodzinie zastępczej. Nowych opiekunów zaniepokoiły ślady na ciele i ich dziwne zachowanie. Wkrótce potem, lekarze ze Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku powiadomili organy ścigania, że kilkuletnie dzieci mogły być molestowane. Dochodzenie prokuratury potwierdziło te podejrzenia, a zarzuty postawiono aż sześciu osobom - ojcu, matce, wujowi oraz dwóm innym kobietom i jednemu mężczyźnie. Ten ostatni zmarł, zaś wobec matki zarzuty umorzono, ze względu na jej chorobę psychiczną.
Pozostała czwórka w lipcu ubiegłego roku usłyszała wyrok. Eugeniusz Ciesielski - ojciec dzieci, został skazany przez Sąd Okręgowy w Gdańsku na piętnaście lat więzienia, zaś pozostali od pięciu do sześciu lat pozbawienia wolności. Obrona odwołała się od tego wyroku, podważając wiarygodność zeznań jednej z ofiar. Miała też zastrzeżenia co do prawidłowości prowadzenia przesłuchań.
Sąd apelacyjny nie przychylił się jednak do tej opinii, opierając się m.in. na opinii biegłego z zakresu fonoskopii. Utrzymano jednocześnie w całości wyrok sądu okręgowego. Takie rozstrzygnięcie satysfakcjonuje prokuraturę. Wyrok jest prawomocny. Obrona nie stawiła się nawet na jego ogłoszenie i trudno przewidzieć czy zdecyduje się jeszcze skorzystać z prawa wniesienia kasacji.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze