Reklama

Zablokują krajową „dwudziestkę”? Nie ma zgody mieszkańców na nowy wariant trasy S6

24/10/2008 12:47
Na początku września br. odbyły się dwa burzliwe spotkania mieszkańców gmin Żukowo i Przodkowo z przedstawicielami gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, którzy przedstawili nowy wariant drogi ekspresowej S6. Mieszkańcy absolutnie nie zgadzają się na takie rozwiązanie. Niewykluczone, że podejmą czynny protest w tej sprawie.

Od lat znany i brany pod uwagę był jeden wariant drogi S6 z Lęborka do Trójmiasta. Zakładał on, że trasa przebiegać będzie m.in. przez gminę Szemud, Bojano i północną część Chwaszczyna (gmina Żukowo). Kiedy mieszkańcy tych miejscowości oprotestowali tę inwestycję, GDDKiA zmieniła plany i wytyczyła nową trasę. Tym razem ma ona prowadzić przez Czeczewo, Nowe Tokary, Warzenko, Miszewko oraz Banino.

ZOBACZ MAPĘ PRZEBIEGU POSZCZEGÓLNYCH WARIANTÓW (417.11 KB)

- Na początku września br. spadła na nas jak grom z jasnego nieba wiadomość, że przez nasze miejscowości może przebiegać droga ekspresowa S6 – stwierdził Krzysztof Kowalski, prezes Kaszubskiego Stowarzyszenia Racjonalnego Rozwoju Vis Vitalis. – O tym, że GDDKiA odstąpiła od poprzedniego wariantu przebiegu trasy, nie wiedzieli ani mieszkańcy, ani władze żukowskiej i przodkowskiej gminy. - Jestem mieszkańcem Miszewka - dodał prezes Kowalski. – Moja wieś jest już przedzielona na dwie części drogą krajową nr 20, a po wybudowaniu S6 będzie ona „poćwiartowana”. Ciekawe jak będziemy się przemieszczać, skoro przewidywane natężenie ruchu ma wynosić ponad 30 pojazdów na minutę.

Mieszkańcy tych terenów (gminy Przodkowo i Żukowo), przez które ma przebiegać nowa trasa, postanowili się zorganizować i założyli Kaszubskie Stowarzyszenia Racjonalnego Rozwoju Vis Vitalis, które jest w trakcie rejestracji w sądzie. Po uzyskaniu osobowości prawnej zamierza wszystkimi dostępnymi dla siebie środkami przeciwstawić się planom budowy S6. 18 października br. na ręce generalnego dyrektora GDDKiA w Warszawie wysłano protest, pod którym podpisało się ponad 1700 osób z obu gmin.

- Za tym, by nie budować na naszym terenie tzw. wariantu południowego, przemawia wiele argumentów – oznajmił prezes Kowalski. – Są to m. in. względy ekonomiczno – społeczne (np. w Nowych Tokarach w tej chwili powstaje nowe osiedle mieszkaniowe), ekologiczne i te, które dotyczą tzw. więzi lokalnych. Jako stowarzyszenie będziemy również podnosić argument finansowy. GDDKiA dwa lata temu podpisała umowę na opracowanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe budowy drogi ekspresowej S6 Lębork – Chwaszczyno ("stary" wariant). Poniesione koszta na prace projektowe wynoszą prawie 860 tys. złotych.

Mieszkańcy obu gmin są na tyle zdeterminowani, iż nie wykluczają czynnego protestu w tej sprawie. Jeżeli zajdzie taka konieczność, zamierzają zorganizować dwu lub trzygodzinną blokadę drogi krajowej nr 20, która ma sparaliżować ruch w promieniu 50 km, a z całą pewnością w dużej części Trójmiasta. Czy do tego dojdzie, czas pokaże.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    raczek - niezalogowany 2008-10-26 18:37:55

    Jak się tu wszystko zatka np zacofana gmina Kartuzy, to może się ludzie obudzą. Tam gdzie są drogi , dobra komunukacja tam jest dobrobyt. Tam gdzie nie ma poprawnej komuniukacji tam jest zacofanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 14 - niezalogowany 2008-10-24 12:57:47

    w następnej wersji pewno nie będzie ślimakom pasować.... mówi się trudno cywilizacja..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości