Reklama

Załęże. Wieś podzielona przez "leżącego policjanta"

Już od kilku lat rodzice niepełnosprawnego Krzysia i Michała z Załęża walczą o ustawienie progu zwalniającego na ulicy obok ich domu. "Leżący policjant" pojawia się i znika, mieszkańcy wsi ciągle zmieniają zdanie co do jego żywota. A dzieci mieszkające przy drodze są wciąż narażone na ryzyko.

Kiedyś w tym miejscu był próg zwalniający zamontowany na skutek postulatów zebrania wiejskiego. Później jednak, mieszkańcy Załęża najwyraźniej zmienili zdanie i przegłosowali zdemontowanie "leżącego policjanta".

- Moja sąsiadka i sąsiad mają dwójkę niepełnosprawnych dzieci, Krzysia i Michasia. Dzieciaki nardzo lubią jeździć na rowerze trójkołowym, czasami są tak ruchliwe, że nie można przewidzieć czy wyjadą na ulicę - mówi sąsiad rodziny, Bartosz, który zwrócił się do nas z prośbą o interwencję.

Sprawa po raz kolejny wypłynęła na światło dzienne, podczas spotkania wiejskiego, gdzie prawie 80 mieszkańców wsi Załęże wraz z sołtysem, Marleną Nowicką, zebrało się żeby przegłosować, zgłoszenie do Starostwa Powiatowego w Kartuzach, powstania progu zwalniającego w Załężu.

Tym razem większość z nich nie wyraziła zgody na powstanie zwalniacza.

- Jest to przykre, że tak dużo ludzi jest bez empatii, uczuć, współczucia i chęci pomocy innym. Czy faktycznie musi się coś stać aby ludzie współczuli? Czy jeszcze bardziej trzeba zgnieść człowieka, który martwi się o bezpieczeństwo swoich dzieci? Dlaczego ludzie nie mogą okazać wsparcia? Gdyby człowiek miał niepełnosprawne dziecko tak, jak w takiej sytuacji, to jak by się zachował? - pyta sąsiad rodziny.

Mieszkańcy przeciwni zamontowaniu progu zwalaniającego swoją decyzję argumentowali zbyt wąskim pasem jezdni w tym miejscu.

- Jest to rzeczywiście bardzo wąska i kręta droga, w teorii nikt nie powinien rozwijać na niej zbyt wysokich prędkości. Jeśli już ktoś mógłby sobie pozwolić na szaleństwo na tej drodze, to tylko swój, znający tę trasę. Na zebraniu padały nawet nazwiska takich osób - mówi Andrzej Wyrzykowski, wójt gminy Przodkowo.

Andrzej Wyrzykowski zapowiada jednak walkę w sprawie bezpieczeństwa niepełnosprawnych dzieci z Załęża. Na chwilę obecną nie ma konkretnych rozwiązań, ale planuje inną formę oznakowania tego miejsca, jako wymagające szczególnej ostrożności.

- Mimo długiej i szerokiej dyskusji na ten temat i wielu argumentów, mieszkańcy nie wyrazili woli powstania progu w tym miejscu. Planujemy jako gmina inny sposób rozwiązania tego problemu, w ramach naszych kompetencji, bez potrzeby opiniowania przez starostwo. Zebranie wiejskie jest to najwyższa forma na wsi i jeśli mieszkańcy nie chcą progu w tym miejscu, to nie możemy wbrew ich decyzji - tłumaczy wójt gminy Przodkowo.

- Jesteśmy jak najbardziej przychylni rodzicom niepełnosprawnych dzieci, są to bardzo sympatyczni ludzie i wiemy jakie mają problemy. Zostawiliśmy nawet tam znak mówiący o progu zwalniającym w tym miejscu, być może komuś przemówi do rozumu - dodaje.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Olo82 - niezalogowany 2015-03-17 20:47:07

    Najlepiej to gmina Kolbudy zaszalała. Nawalili wszędzie tych „hopków”jakby znaleźli stare zapasy w piwnicy i postanowili to zużyć … byle gdzie. W Lubiewie przy szkole są 4!! Zaraz za zakrętem 90 stopni i przy przystanku PKS (teraz Gryf) rozumiem 2 Po jednym na stronę ze względu na szkołę ale nie 4!!!. Nikt mi nie Powie ze ma to wpływ na bezpieczeństwo Nie tyle i w takim miejscu, gdzie spowolnieje ruchu jest naturalne przez zakręt 90 stopni Oczywiście też pełno znaków i światła Dodatkowo przystanek. Autobusy zatrzymuje się na tych spowalniaczach na drodze bo nie ma zatoczki. Na wjeździe do Kolbud oczywiście też W miejscu gdzie z jednej strony jest rzeka a z drugiej same przedsiębiorstwa. Gratuluje "pomyślunku"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Predator - niezalogowany 2015-03-17 17:47:51

    Nie rozumiem, to te dzieci mają się bawić na drodze i dlatego ich rodzice walczą o ten próg ? Paranoja....To rozumiem, że te dzieci są bez opieki i bawią się na ulicy , tak ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    punciak - niezalogowany 2015-03-17 17:31:44

    No tak, wieśniaki nie mogły by zapier..... swoimi golfami III, 100km/h przez wieś, przecież to nie ich dzieci wiec ich to nie obchodzi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości