Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chyba naoglądałem się amerykańskich filmów propagandowych, bo wydawało mi się, że najpierw sprawdza się czas zgonu, aby można było np. ściągnąć zapisy systemów monitoringu z okolicy miejsca, w którym znaleziono ciało. Sam sprawdzałem: ciało znaleziono w czwartek rano, więc założyłem, że w grę wchodzi noc środa-czwartek, a ja późno wracałem do domu we wtorek, dlatego zapisu ze swojej kamery samochodowej nie przeglądałem i nie zgrywałem... W tego typu przypadkach dzień po znalezieniu ciała powinny być znane podstawowe dane, tj. przyczyna śmierci i czas zgonu. Jeśli nie są, to równie dobrze od razu można zamknąć sprawę. Trudno mi uwierzyć, że cokolwiek da się w przyszłości ustalić przy dochodzeniu prowadzonym w takim tempie... Pozdrawiam Japco
Chyba naoglądałem się amerykańskich filmów propagandowych, bo wydawało mi się, że najpierw sprawdza się czas zgonu, aby można było np. ściągnąć zapisy systemów monitoringu z okolicy miejsca, w którym znaleziono ciało. Sam sprawdzałem: ciało znaleziono w czwartek rano, więc założyłem, że w grę wchodzi noc środa-czwartek, a ja późno wracałem do domu we wtorek, dlatego zapisu ze swojej kamery samochodowej nie przeglądałem i nie zgrywałem... W tego typu przypadkach dzień po znalezieniu ciała powinny być znane podstawowe dane, tj. przyczyna śmierci i czas zgonu. Jeśli nie są, to równie dobrze od razu można zamknąć sprawę. Trudno mi uwierzyć, że cokolwiek da się w przyszłości ustalić przy dochodzeniu prowadzonym w takim tempie... Pozdrawiam Japco