Zadzwoniła do nas mieszkanka osiedla Wybickiego, która jest niezadowolona z tego, że na ul. Zawadzkiego i Książąt Pomorskich gałęzie drzew są zbyt długie. Powoduje to, że w niektórych miejscach trzeba zejść z chodnika na ulicę. Jak twierdzi, od czerwca kilkakrotnie dzwoniła do żukowskiego urzędu, prosząc o interwencję w tej sprawie. Próbowała też bezpośredniego skontaktować się z burmistrzem, ale się nie udało. Czy rzeczywiście jest tam tak niebezpiecznie?
- Na ulicy Zawadzkiego w stronę ul. Łąkowej na jednej z prywatnej posesji rośnie drzewo, którego liście sięgają na chodnik. Żeby nie dostać gałęzią po głowie, trzeba zejść na ulicę. Chodzę na spacery z dzieckiem w wózku i te gałęzie naprawdę przeszkadzają. Na odcinku ul. Łąkowej łączącej się z ul. Zawadzkiego krzaki podcięli, a na ul. Zawadzkiego i Książąt Pomorskich już nie – stwierdziła nasza Czytelniczka.
Po naszym rekonesansie pytaliśmy innych mieszkańców czy im też przeszkadzają zwisające na chodniku gałęzie. Byli zdziwienia, ponieważ codziennie przechodzą wspomnianymi ulicami, ale nikomu gałęzie drzew nie sięgają głowy. Można by nieco przyciąć rosnące choinki na skrzyżowaniu tych dwóch ulic, ale w tej chwili stan nie jest dla nikogo niebezpieczny. Co dokładnie widać na naszych zdjęciach.
Problem przedstawiliśmy burmistrzowi Wojciechowi Kankowskiemu. Reakcja był ekspresowa. Następnego dnia pracownicy Spółki Komunalnej Żukowo skrócili gałęzie wspomnianych choinek. Kilka dni później zlikwidowano krzewy na pasie drogowym w miejscu gdzie zaczyna się ul. Zawadzkiego.
– Jeżeli chodzi o roślinność w pasie drogowym, co do zasady wielokrotnie wysyłaliśmy poprzez media społecznościowe i stronę internetową wezwanie do usuwania wszelkiego rodzaju zadrzewień oraz innych przeszkód, które są tam wystawiane. Pas drogowy jest własnością zarządcy drogi. Na mnie jako burmistrza spoczywa obowiązek dbania o to. Jeżeli jakiekolwiek miejsce jest niebezpieczne z tego powodu bo jest zarośnięte, to dziękuję za wszelkie sygnały, które mieszkańcy przekazują – powiedział burmistrz Wojciech Kankowski.
W pierwszym rzędzie wysyła się upomnienia właścicielom nieruchomości, którzy powinni się tym zająć. Jeżeli monity nie skutkują, a miejsce jest bardzo niebezpieczne, ekipa Spółki Komunalnej przycina tę roślinność.
- Zdarzają się sytuacje agresywne wobec pracowników Spółki Komunalnej. Takie wydarzenie miało miejsce w Borkowie, gdzie kosząc pas drogowy, pracownik spółki został zaatakowany słownie, a później prawie że czynnie i oskarżony o uszkodzenie jakiś urządzeń. Aby uniknąć jakichkolwiek nieporozumień, apeluję, aby nie nasadzać drzew czy ozdobnej roślinności. Dla osób korzystających z drogi czy w trakcie inwestycji drogowych, powoduje to problemy – stwierdził szef żukowskiego magistratu.
- W skrajnych przypadkach za zajęcie pasa drogowego za bezumowne korzystanie z tego pasa, można zapłacić potężne kwoty sięgające nawet tysięcy a nawet setek tysięcy złotych – dodał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy pisząc "uszkodzenie jakiś urządzeń" autorce artykułu chodziło o "uszkodzenie jakichś urządzeń"?
Jadąc dziś w Borkowie dokładnie da się zauważyć dokąd zostało wykoszone pobocze- do tzw. wulgarnego właściciela posesji (zadziałał skutecznie, tak że każdy się go boi) Gorzej, że na tej drodze nie da się minąć bo na pasie drogowym są krzaki, żywopłoty, kamienie itp.
A gdzie te zdjęcia tych krzaczorów, które uniemożliwiają przejście po chodniku i trzeba korzystać z jezdni? Bo ów spacerowiczka to korzysta z chodnika, a nie tej części, gdzie go nie ma i pcha ten wózek po przeciwnej stronie po grząskim poboczu gdzie rosną sobie jakieś tam krzaki??
To przejdz się tam z osobą na wózku inwalidzkim mądralo. Na zdjęciach dokładnie tego nie widać, krzaki wychodzą na chodnik a na drugiej części przeważnie zaparkowane samochody. I trzeba ulicąa ruch potężny zwłaszcza popołudniu.
Krzak przycięty owszem, ale jak ktoś ma 160 cm wzrostu. Ale jak się ma 180 cm to po głowie. Nie wiem czy to takie przyjemne zwłaszcza po deszczu.
Sądzić krzaki na swoich podwórkach! A jeszcze za samochody na chodniku by się wzięli w całym Żukowie
w żukowie to dopiero w tym roku zrobiono porżądek z krzaczorami na chodniku na wieżdzie na Parkową, gdzie i tak zakręt i ulica jest obstawiona samochodami petentów ,cały parking zajmuja urzędnicy,zamiast parkowac na swoim parkingu przy kosciele ,który sobie tam wybudowali. idac chodnikiem na parkingu na samym końcu musimy zejśc na trawnik by ominąć gminny samochód.Żukowo nierządem stoi .
W krzakach na tym skrzyżowaniu pełno pijaków przesiaduje. Melinę na świeżym powietrzu sobie zrobili
W końcu ktoś się za to wziął bo wyjechać z ul. Miłosza na ul. Zawadzkiego to jakiś koszmar może umożliwią wreszcie bezpieczny wyjazd
wariatkowo, a dla tej pani kaftan
Ostatnio szlam tamtędy (3 dni temu) i nie zauważylam krzaków które uderzyłaby mnie po głowie. A czytając komentarze mając 1,80 powinnam je poczuć. Mam 176 cm i nadal nic. Niektórym ludziom z zasady wszystko przeszkadza. Zgłaszajcie naprawdę poważne sytuacje a nie bzdury.
J. P. R. D. L. Wszystko dziś ludziom przeszkadza.. Puknij się w czoło
Czy pisząc "uszkodzenie jakiś urządzeń" autorce artykułu chodziło o "uszkodzenie jakichś urządzeń"?
Jadąc dziś w Borkowie dokładnie da się zauważyć dokąd zostało wykoszone pobocze- do tzw. wulgarnego właściciela posesji (zadziałał skutecznie, tak że każdy się go boi) Gorzej, że na tej drodze nie da się minąć bo na pasie drogowym są krzaki, żywopłoty, kamienie itp.
A gdzie te zdjęcia tych krzaczorów, które uniemożliwiają przejście po chodniku i trzeba korzystać z jezdni? Bo ów spacerowiczka to korzysta z chodnika, a nie tej części, gdzie go nie ma i pcha ten wózek po przeciwnej stronie po grząskim poboczu gdzie rosną sobie jakieś tam krzaki??