Reklama

Żukowo. SKO się nie zna, a mieszkańcy mają siedzieć cicho

Burmistrz Żukowa wydał bezpodstawną decyzję, która została uchylona przez organ wyższego stopnia. Tymczasem przesyła sprostowanie, w którym oskarża redakcję o to, że podała nieprawdę. W istocie podważa stanowisko kolegium odwoławczego, a mieszkańcom odmawia prawa do krytyki.

Zgodnie z zapowiedzią publikujemy naszą odpowiedź na sprostowanie przesłane przez burmistrza Żukowa Wojciecha Kankowskiego dotyczące artykułu pt. "Przyjaźń. Zasypali jej działkę. Decyzja burmistrza trafiła do kosza". Informowaliśmy w nim, że absurdalna decyzja nakazująca usunięcie emerytce tysięcy ton ziemi, którą nawieźli na jej grunt sąsiedzi, została uchylona.

W przesłanym do redakcji sprostowaniu burmistrz Kankowski zarzucił nam, że podaliśmy liczne nieprawdziwe i nieuprawnione informacje. Tymczasem jego sprostowanie sprowadza się do polemiki z decyzją wydaną przez SKO.

Nie możemy uwierzyć, że Wojciech Kankowski, jako wieloletni nauczyciel, osoba z wyższym wykształceniem historycznym i informatycznym, nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem zarówno artykułu, jak i decyzji wydanej przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gdańsku. Najwyraźniej nie rozumie, że on, jako burmistrz, jest organem administracji samorządowej, którego działania i wydawane decyzje podlegają kontroli i ocenie przez organy nadrzędne. Takim organem w stosunku do samorządu gminnego jest właśnie SKO.

To Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gdańsku w swojej decyzji wyraźnie stwierdza, że burmistrz w sposób nieuprawniony, bez przeprowadzenia rzetelnie postępowania wyjaśniającego domniemał, że właścicielem odpadów jest właściciel nieruchomości. To, że ustawa zakłada takie domniemanie, nie zwalnia burmistrza z obowiązku przeprowadzenia w konkretnej sprawie postępowania wyjaśniającego w sposób jak najbardziej wiarygodny i umożliwiający ustalenie faktycznego posiadacza odpadów.

Pomimo tego, wbrew decyzji organu wyższego stopnia, burmistrz w dalszym ciągu upiera się w swoim sprostowaniu, że jego urzędnicy przeprowadzili postępowanie rzetelnie, zebrali cały możliwy materiał dowodowy i wydali decyzję zgodną z prawem.

Jak wskazuje SKO, burmistrz ograniczył się tylko do wysłuchania wyjaśnień osób wskazanych przez właściciela nieruchomości i oparł na nich swoje rozstrzygnięcie. W ocenie kolegium, jak i w orzecznictwie sądów administracyjnych, nie jest to wystarczające, aby uznać że postępowanie było prowadzone rzetelnie i wyczerpująco. Tym bardziej, że złożone oświadczenia stron są sprzeczne, a burmistrz nie wskazał w swojej decyzji ani faktów, które uznał za udowodnione, ani dowodów, na których się oparł, ani przyczyn dla których uznał jedne ze złożonych oświadczeń za wiarygodne, a innych nie.

Innymi słowy, jego decyzja wzięła się z powietrza.

SKO nakazało burmistrzowi ponownie rozpatrzyć sprawę i przeprowadzić postępowanie dowodowe w sposób zgodny z obowiązującymi przepisami oraz wydać decyzję zawierającą wszystkie wymagane przez prawo elementy.

Wojciech Kankowski nie widzi też powodów, dla których miałby kogokolwiek przepraszać. Co więcej uważa, że mieszkańcy nie mają prawa do wypowiadania się o swoich odczuciach i opiniach, jakie mają na temat wydawanych przez niego decyzji, nawet takich, które w rażący sposób naruszają przepisy.

Najwyraźniej wystarczył zaledwie rok sprawowania przez niego funkcji burmistrza, aby zapomniał jakie hasła głosił podczas swojej kampanii wyborczej, o budowaniu społeczeństwa obywatelskiego i sprawieniu, żeby urząd gminy był przyjazny dla mieszkańców. Chyba, że miał na myśli tylko tych wybranych przez siebie.

Czy Wojciech Kankowski nie rozumie, że funkcję burmistrza Żukowa pełni czasowo? Czy nie rozumie, że jako przedstawiciel samorządu musi działać na podstawie przepisów i w zgodzie z nimi? Czy nie rozumie, że wydając decyzje musi stosować te same zasady, niezależnie od tego, czy osoby zainteresowane są z nim w układzie towarzyskim, czy nie?

Ze względu na stanowisko wyrażone w sprostowaniu, za wątpliwą uznajemy deklarację, że urząd dołoży wszelkich starań, aby powtórne postępowanie zostało prowadzone bardzo starannie i wnikliwie.

Do sprawy wrócimy.

Bartosz Kitowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    RobinHut - niezalogowany 2015-10-23 17:18:34

    Bezczelność władzy peowskiej sięga zenitu, oni uważają się wazniejsi nawet od boga a dla mnie to zwykłe sqr-wiele i nic więcej, dlatego w niedzielę idę oddac głoś na PiS, może tym tępakom z PO nie będzie tak wesoło jak teraz PiSiory dorwą się do koryta ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2015-10-22 22:41:28

    Ten facet pełniący czasowo funkcję burmistrza, zapewne uważa, że jego uprawnienia pochodzą od boga i prawo nie wspominając o przyzwoitości już go nie obowiązuje. Całe szczęście, że jeszcze są sądy. Pewnie boleśnie się o tym przekona. Widać co są warte jego zapewnienia przed wyborcze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości