W kartuskim szpitalu nadal trwa szukanie oszczędności, a jak ponownie podkreślają pracownicy odbywa się to ich kosztem, szczególnie tych niskiego i średniego szczebla. - Po raz kolejny nie jesteśmy w stanie zatrzymać zwolnienia opiekunek medycznych. Tym razem są to panie pracujące w Szpitalu Powiatowym w Kartuzach. Od pracodawcy otrzymaliśmy zawiadomienia o planowanych zwolnieniach 18 opiekunek medycznych z "powodów niezależnych od pracownika" - podkreśla OZZ Inicjatywa Pracownicza Opiekunów Medycznych i Kwalifikowanych.
Z prośbą o interwencję zgłosił się do nas Związek Opiekunów Medycznych. Jak podnoszą w kartuskim szpitalu doszło do kolejnych zwolnień wśród personalu i po raz kolejny są to opiekunowie medyczni.
- Po raz kolejny dyrektor szpitala pozwala sobie na zwolnienia wśród personelu – i po raz kolejny są to opiekunowie medyczni. Powód? Ponieważ taniej wychodzi utrzymanie personelu niemedycznego, który niestety da sobie wmówić, że część obowiązków opiekuna leży również w jego kompetencjach i z obawy o swoje stanowisko pracy będzie wykonywał np. czynności higieniczne i pielęgnacyjne przy pacjencie. Po raz kolejny nie jesteśmy w stanie zatrzymać zwolnienia opiekunek medycznych. Tym razem są to panie pracujące w Szpitalu Powiatowym w Kartuzach im. dra A.Majkowskiego, które jakiś czas temu zgłosiły się do nas. Już wtedy mówiły, że planowana jest likwidacja stanowiska opiekuna medycznego, chwilę później od pracodawcy otrzymaliśmy zawiadomienia o planowanych zwolnieniach 18 opiekunek medycznych z "powodów niezależnych od pracownika". Z racji, że w podmiocie tym zatrudnionych jest więcej niż 300 osób, o zwolnieniu grupowym możemy mówić w momencie gdyby dotyczyło to min. 30 osób - podkreśla OZZ Inicjatywa Pracownicza Opiekunów Medycznych i Kwalifikowanych.Reklama
Jak dodają przedstawiciele związku, panie pracujące w szpitalu w Kartuzach nie mogą sobie pozwolić na utratę pracy ze względów finansowych i są zdeterminowane, by pozostać w swoim miejscu pracy. W efekcie część z nich po otrzymaniu wypowiedzenia prosi o zmianę stanowiska na niżej płatne tj. na salową lub sprzątaczkę.
- Doniesienia naszych członków i pracowników o nieprawidłowościach związanych z zakresem obowiązków opiekuna medycznego i personelu niemedycznego konsultowaliśmy z inspektorem PIP. Niestety, potrzebne byłyby osoby (zarówno opiekunowie i sprzątający), które zgodziłby się ujawnić swoje zeznania przed pracodawcą po rozmowach z inspektorem, co z powodu lęku przed przełożonymi nie mogło się udać. Niemniej, dążymy do wyjaśnienia sprawy zakresu obowiązków obydwu grup, chcemy zapoznać się z dokumentami dotyczącymi zakresu obowiązków pracowników. Co tyczy się zwolnień, mamy tutaj kolejny przykład tego, o co już nie raz apelowaliśmy do Ministerstwo Zdrowia – tego, że normy zatrudnienia dla opiekunów medycznych są konieczne i potrzebne, dla dobra przede wszystkim pacjenta, aby mógł czuć się bezpieczny i zaopiekowany. Dlatego ponownie będziemy apelować do Ministra Zdrowia, aby zrozumiał, że to nie jest jednostkowy problem, a dużo szerszy, na skalę krajową - zaznacza OZZ Inicjatywa Pracownicza Opiekunów Medycznych i Kwalifikowanych.Reklama
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy prezesa Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach.
- Powiatowe Centrum Zdrowia sp.z o.o. nie będzie odnosić się do sprawy. Podtrzymujemy wcześniej wydany komentarz w tym temacie - otrzymaliśmy w odpowiedzi.
Przypomnijmy, że o zwolnieniach w szpitalu pisaliśmy już w grudniu. Wówczas z prośbą o interwencję zwrócili się do nas pracownicy Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach, którzy podnosili, że prezes rozpoczął niesprawiedliwe sposoby oszczędności - kosztem pracowników niskiego i średniego szczebla.
- Opiekunki medyczne, które kilka lat temu dostały nakaz zrobienia szkoły medycznej i uzyskania tytułu opiekuna medycznego (opiekun medyczny miał pomagać pielęgniarkom na oddziałach) - obecnie są degradowane do stanowiska sprzątaczki. Idzie za tym znaczący spadek wynagrodzenia, ale także morale tych Pań, pracujących w szpitalu nieraz od 20-30 lat. Dalej, pielęgniarki i położne najlepiej wykształcone - z tytułem magistra i uzyskaną specjalizacją - nie mogą pracować w weekendy, święta i w porze nocnej, jeśli są zatrudnione na umowę o pracę. Za pracę w tych dniach należy się dodatek finansowy, na którym prezes chce oszczędzić. Czy w te dni dobrze wykształcony personel nie jest potrzebny? - pytali wtenczas pracownicy szpitala.
Zdaniem prezesa, nowelizacja ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych i podwyższenie pensji pracowników wymusiła na placówce szukanie oszczędności.
Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu w podmiotach leczniczych zobowiązała kierownictwo szpitali do podniesienia wynagrodzeń, ale nasz szpital nie otrzymał na te podwyżki pieniędzy, które pokryłyby wzrost wynagrodzeń, nie mówiąc już o wzroście kosztów wynikających z inflacji. Zresztą taka sytuacja jest w większości szpitali powiatowych w całej Polsce. Dlatego prowadzone jest analizy reorganizacji struktury zatrudnienia w szpitalu, konsultacje w różnych grupach zawodowych i rozmowy z pracownikami. Nieprawdą jest, że opiekunowie medyczni zostali przeniesieni na stanowisko sprzątaczki. I z tego co wiem nie było wcześniej nakazu dla pracowników do podnoszenia kwalifikacji na stanowisko opiekuna medycznego, ja takiego nakazu też nie wprowadzałem - podkreślał wówczas Paweł Witkowski, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze