Reklama

Nepotyzm i kumoterstwo - czy to już stała praktyka w somonińskim urzędzie?

Nieprzejrzyste zatrudnianie pracowników w somonińskim samorządzie staje się normą. Kolejne stanowiska otrzymują zwolennicy, znajomi i zasłużeni dla wójta, z pominięciem uczciwych zasad i przepisów.

Pod koniec stycznia wójt gminy Somonino Marian Kryszewski wręczył wypowiedzenie umowy o pracę Iwonie Formeli - kierownikowi Centrum Integracji Społecznej w Ostrzycach, która konkurowała z nim w listopadowych wyborach samorządowych. Głównym powodem takiej decyzji miał być brak komunikacji na linii wójt - kierownik CIS-u. Iwona Formela swoje zwolnienie uważa za bezzasadne i w sądzie pracy walczy o przywrócenie na stanowisko.

Tego samego dnia wójt powołał na kierownika CIS-u 50-letnią Ewę Srock, zamieszkałą w Somoninie, prywatnie mężatkę i matkę siedmiorga dzieci, zawodowo nauczycielkę w ZSP Somonino, a także ławniczkę w Sądzie Rejonowym w Kartuzach. Ewa Srock była niezwykle zaangażowana w kampanię wyborczą aktualnego wójta. Sama także kandydowała do rady gminy Somonino z Komitetu Wyborczego Wyborców "Nasz Dom Gmina Somonino", jednak bez większego sukcesu, zajmując ostatnie miejsce w swoim okręgu wyborczym z 72 głosami.

Centrum Integracji Społecznej w Ostrzycach jest jednostką budżetową gminy Somonino. Z racji tego przy zatrudnianiu pracowników stosuje się te same zasady co do pracowników samorządowych. Wójt Marian Kryszewski nie zauważył, że chociaż może zwolnić w każdej chwili kierownika CISu, to jego odwołanie powoduje powstanie wolnego stanowiska urzędniczego. Zatrudnienie nowego kierownika wymaga więc ogłoszenia konkursu.

Zapytaliśmy się Mariana Kryszewskiego, dlaczego zgodnie z przepisami, nie ogłosił konkursu na wolne stanowisko urzędnicze.

- Pani Ewa Srock została powołana na stanowisko kierownika Centrum Integracji Społecznej w Ostrzycach na zasadzie art. 12 ust. 1 w zw. z art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1202), tj. w trybie przeniesienia. Stanowisko obsadzane w trybie przeniesienia innego pracownika samorządowego nie jest wolnym stanowiskiem urzędniczym w rozumieniu art. 11 ust. 1 ustawy, a w konsekwencji nie jest objęte obowiązkiem organizacji naboru - wyjaśnia zastępca wójta gminy Somonino, Jerzy Kowalewski.

Z pozoru wszystko wydaje się prawidłowe. Wójt mógł zrezygnować z organizacji konkursu, jeśli przeniósł innego pracownika samorządowego na zwolnione stanowisko. Problem w tym, że Ewa Srock nigdy nie posiadała statusu pracownika samorządowego. Przed objęciem władzy w CIS-ie była nauczycielem w Zespole Szkół w Somoninie. Nauczyciele są zaś zatrudniani na podstawie Karty Nauczyciela. Przepisy ustawy o pracownikach samorządowych ich nie dotyczą, co jest wyraźnie podkreślone w tej ustawie.

Marian Kryszewski jako wieloletni nauczyciel i dyrektor Zespołu Szkół w Goręczynie powinien o tym wiedzieć. Czy powierzając stanowisko Ewie Srock działał ze świadomością tego, że przekracza swoje uprawnienia i postępuje niezgodnie z prawem? W swoim zarządzeniu powołującym Ewę Srock nie ma ani jednego słowa na temat przeniesienia. Czy wyjaśnienie to powstało po fakcie?

Iwona Formela kierownikiem CISu była od momentu jego utworzenia, a więc od 2007 roku. Przez osiem lat o braku komunikacji nikt nie wspominał. Zarzut pojawił się dopiero po wyborach, w których była konkurentką Mariana Kryszewskiego. Czy więc powodem jej zwolnienia było to, że ośmieliła się krytykować działalność wójta, a wolne stanowisko stało się okazją do podziękowania zasłużonej w kampanii wyborczej Mariana Kryszewskiego, Ewie Srock? Czy przy powierzaniu tej ostatniej funkcji kierownika CISu zasługi wzięły górę nad prawem? Radni z pewnością powinni się zainteresować tym jak Centrum Integracji Społecznej w Ostrzycach realizuje swoje zadania po zmianie kierownictwa.

Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, kiedy mieszkańców gminy Somonino bulwersuje sposób zatrudniania nowych osób w miejscowym urzędzie. Przed dwoma laty lokalna społeczność zwracała nam uwagę na to, że wójt Marian Kryszewski, zatrudnił w urzędzie córkę swojego kolegi. Ogłosił konkurs na stanowisko referenta ds. utrzymania czystości i porządku w gminie. Gdy wpłynęły aplikacje kandydatów, unieważnił go. Zdaniem mieszkańców dlatego, że osoba, którą chciał zatrudnić posiadała niższe wykształcenie i krótszy staż niż pozostali kandydaci. Chwilę potem zatrudnił ją jako swoją asystentkę i powierzył jej obowiązki, które miała wykonywać osoba wyłoniona w ramach konkursu.

Na początku kwietnia tego roku konkurs na stanowisko ds. gospodarki nieruchomościami i mieszkaniowym zasobem gminy wygrała osoba, którą mieszkańcy wskazali nam już w momencie ogłoszenia konkursu, choć przystąpiło do niego w sumie 36 osób, a wśród nich kandydaci z lepszym wykształceniem i dłuższym doświadczeniem niż ostatecznie wyłoniona Adriana Mering - dotychczasowa stażystka z urzędu.

Czy zatrudnianie w samorządzie zwolenników, znajomych i zasłużonych dla wójta, także bezprawnie, stało się już normą?

Anna Lehmann
Bartosz Kitowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2015-05-10 13:37:35

    To że wójt łamie prawo jest faktem. Ale nie wszyscy, którzy łamią prawo są karani. W tej sprawie albo wójt z premedytacją łamie prawo albo jest biednym głupkiem, który nie wie jak realizować swoje cele. Źle wróży to mieszkańcom Gminy. Zastanawiająca jest bezradność radnych. Tolerowanie takich decyzji Wójta świadczy o ich poziomie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kostek123 - niezalogowany 2015-05-09 14:37:05

    Ostatnio pojawiło się tu kilka naprawdę fajnych artykułów. Wyglądało na to, że wzrasta Wasz poziom dziennikarstwa. Jednak nic z tego. Dalej wracacie do krytyki wójta Somonina. Już raz się ośmieszyliście, mało Wam? Takie praktyki, choć w tym przypadku wątpliwe jakoby zdarzyło się tu coś niezgodnego z prawem, dzieją się wszędzie. Ale Kartuzy.info znalazło sobie kozła ofiarnego :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2015-05-09 00:39:20

    Zaufani pracownicy Wójta. Ja bym wolał aby urzędnicy byli kompetentni. Zaufani są potrzebni do robienia dziwnych interesów. Z zaufanymi to się chodzi - konie kraść a nie do pracy. Biedny Wójt, nie wie pewnie, że za zaufanych też On odpowiada. Kompetentni nie szkodzą Wójtowi i mieszkańcom zaufani szkodzą bardzo. Co na to bezradni radni??/ A może bezrozumni???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości