Reklama

Będą konsultacje społeczne w sprawie chmieleńskiego widoku

Za ponad dwa tygodnie w Chmielnie odbędą się konsultacje społeczne, dotyczące zmian w studium uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego dla terenów, z których rozpościera się widok na miejscowość. Mieszkańcy sami będą mogli zdecydować, czy są za budową punktu widokowego czy przeciw. W spotkaniu będą uczestniczyć właściciele działek, w tym Marek Kamiński. Wójt zapowiedział, że zaprosi też przedstawicieli Kaszubskiego Parku Krajobrazowego.

Termin spotkania konsultacyjnego ustalono we wtorek na sesji nadzwyczajnej, zwołanej na wniosek wójta. Odbędzie się ono 20 lipca o godz. 18 w Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji w Chmielnie. Sprawa punktu widokowego budzi wiele emocji zarówno wśród radnych, jak i mieszkańców. Na sesji ponownie rozgorzała burzliwa dyskusja. Część radnych miała obiekcje co do terminu spotkania, ale pojawiły się też różne propozycje rozwiązania kwestii budowy punktu.

- Tak jak państwo sugerowali na ostatniej sesji, odbędą się konsultacje społeczne w postaci zebrania wiejskiego. Proponuję termin 20 lipca, bo wiem, że w tym czasie będą dyspozycyjni właściciele obu działek i tej, na której ma powstać punkt widokowy i pan Kamiński - wyjaśnił wójt Jerzy Grzegorzewski na początku spotkania.

Przewodniczący rady zaproponował, by konsultacje odbyły się na corocznym zebraniu wiejskim.

- Myślę, że powinniśmy ustalić taki termin, który by odpowiadał radnym i mieszkańcom oraz osobom przewodniczącym zebraniu. A inwestorzy i zainteresowani się dostosują. Jestem zaskoczony tym, że wybieramy termin dlatego, że jednej osobie on pasuje. Moją intencją było, by konsultacje odbyły się na zebraniu wiejskim w zimie, które odbywa się wtedy, kiedy większości mieszkańców pasuje, a nie ściągać ich w sezonie urlopowym, kiedy połowa wyjedzie bądź ma inne plany. Jestem gorąco za konsultacjami i popieram ten wniosek, ale właściwszym byłby termin, kiedy zebrania wiejskie się odbywają w całej gminie. Jestem zaskoczony, tym tempem i zwoływaniem sesji nadzwyczajnej, tylko dlatego, że jednej osobie pasuje - mówił Marian Kwidziński.

Radny Leszek Formela, również zaproponował zmianę terminu.

- Chciałbym być na spotkaniu, a jestem wówczas w pracy, bo w sezonie urlopowym trudno o zastępstwo - mówił wiceprzewodniczący.

Głos w dyskusji zabrała także radna Maria Dradrach.

- Termin wakacyjny jest jak najbardziej odpowiedni, bo przyjdzie turysta i zobaczy co my wymyślamy, żeby nie zrobić tego punktu widokowego. Może nas on już wcale nie interesuje, bo tak oswoiliśmy się z tymi krzakami, że jest nam wszystko obojętne. Ale turysta przyjeżdża i zauważa. Może przyjdzie na zebranie i zabierze głos. Pan Formela mówi, że termin spotkania mu nie odpowiada, bo ma pracę zmianową. Przecież można się dogadać i zamienić. Jeśli pracuje się w radzie, trzeba być dyspozycyjnym. Przecież każdy wiedział kandydując na co się decyduje - zaznaczała radna.

Podczas dyskusji poruszono prócz kwestii terminu, również kwestie własnościowe. Pojawiły się propozycje, by gmina wykupiła grunt i sama urządziła punkt widokowy.

- Otrzymuję coraz więcej głosów, by gmina urządziła ten punkt, wykupiła lub wydzierżawiła teren, zawarła porozumienie z właścicielami. Punkt urządzony przez gminę, ogólnodostępny byłby rozwiązaniem, które zadowoliłoby wszystkich. Czy pan wójt rozmawiał z właścicielami o takim rozwiązaniu? - pytał Marian Kwidziński.

- Nie rozmawiałem, ale to kwestia do dyskusji. Właściciele też na początku, zgłaszali pomysł nie obstawali przy tym, że to oni muszą punkt wybudować. Jako wójt bronię się przed dodatkowymi kosztami. Ja uważam, że jeśli jest możliwość i prywatny inwestor chciałby wybudować taki punkt niech buduje, bo gmina wtedy nie wykłada żadnych pieniędzy, których niedługo będzie nam brakowało. Nie wykluczam rozwiązania pośredniego. Może być to wspólna inwestycja, w Polsce od lat funkcjonuje partnerstwo publiczno- prywatne. Wszystko jest do dogadania, ale żeby zacząć temat realnej dyskusji o punkcie widokowym potrzeba dwóch lat, bo tyle trwają procedury - odpowiadał wójt.

- Proponuję, by rozmawiać z właścicielami działek, by część tej ziemi została własnością gminy, choćby po 25 metrów z jednej i z drugiej strony. To byłoby mniej ryzykowne Jeśli to prywatny właściciel zabuduje lub będzie prowadzić jakąś działalność, może się to stać później problemem. Byłaby możliwość zrobienia parkingu- zaproponował z kolei radny Mirosław Kąkol.

- Rozmawiam ze wszystkimi, uważam, że właściciele tych działek mają takie same prawa, jak innych działek. Spotkałem się z głosami, by wyciąć te drzewa i widok będzie. Ale to ja mam właścicielowi je wycinać? Moją intencją jest partnerstwo prywatno-publiczne. Nie boję się, bo to wszystko jest transparentne. Najlepiej jest zrobić inwestycję wspólną, przy minimalnych kosztach gminy. Mogę złożyć taką propozycję - odpowiadał wójt.

Do dyskusji odniósł się też radny Jerzy Witka.

- Po to wstąpiłem do rady, by coś zrobić. Ale mam wrażenie, że drepczemy w miejscu. Najłatwiej nic nie robić, bo wtedy nie popełnia się błędu. Po to jesteśmy, żeby zmienić to, co nie jest do końca doskonałe. Po to, wstąpiłem do rady, żeby móc powiedzieć po czterech latach, że coś zrobiliśmy - zaznaczał.

Wójt przekonywał, że do studium warto przystąpić, a rada będzie mogła je kontrolować na każdym kroku.

- Zmiana planu na każdym etapie jest monitorowana i będzie monitorowana przez państwa jako radnych na każdym etapie, zawsze możecie wnosić uwagi. Nie ma się tutaj czego obawiać - zaznaczał.

Za przykład tego, że warto dyskutować podał uchwałę z 2008 roku. Chodzi o dokument z 1 kwietnia w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Chmielno obejmującego fragment wsi Chmielno - "Północ". W projekcie uchwały zakładano całkowite zamknięcie ul. Damroki. Odstąpiono od tego pomysłu na wniosek mieszkańców. Określone we wspomnianej uchwale restrykcje miały służyć właśnie ochronie pięknego krajobrazu. Wójt zwrócił uwagę, że niezależnie od tego, czy punkt widokowy powstanie, dokument i tak wymaga poprawek, bo jest niedoprecyzowany. W jednym z punktów istnieje informacja, że wprowadza się zakaz nasadzeń choinek i plantacji roślin o wysokości większej niż 1,2 m w pasie przydrożnym wzdłuż drogi powiatowej. Dopuszcza się natomiast zachowanie istniejącej zieleni wysokiej i zakrzewień występujących na terenie 003". Jak wyjaśnił wójt, to pas nad samym brzegiem jeziora, po prawej stronie ulicy Damroki. Rosnące tam drzewa w perspektywie 20 lat przysłonią widok całkowicie. W uchwale jest też informacja a zakazie nowych nasadzeń zasłaniających widok na Jezioro Białe, jednak drzewa porastające działkę wysiewają się same, z rosnących na wzgórzu wiekowych już brzóz.

- Warto, by uchwała rzeczywiście chroniła widok, a mamy możliwość poszerzenia i stworzenia miejsca dla mieszkańców i turystów - zaznaczał wójt.

Ostatecznie za terminem konsultacji wyznaczonym na 20 lipca opowiedziało się 14 radnych, przy jednym głosie wstrzymującym.

Magdalena Damps-Zdrojewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2016-07-05 18:01:05

    Czy Wójt i Radni znają znaczenie słowa konsultacje społeczne?? Zebranie Wiejskie ?? Wójt za pośrednictwem tego portalu usiłuje zrobić wodę z mózgów mieszkańców. Może Wójt i Radni zapytają pana GOOGLE co to słowo oznacza (konsultacje społeczne w gminie) i jakie są obowiązki Wójta i Rady. Rozumiem, że ktoś może mieć jakiś interes ale żeby Pani Redaktor? bo nie wierzę aby nie wiedziała co w samorządzie gminnym oznaczają konsultacje społeczne. Chyba, że Pan Wójt postanowił wykolegować Pana Kamińskiego??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    _kibic - niezalogowany 2016-07-05 17:09:00

    I za takie bajdurzenie radni i redaktor wzięli kasę?? A w jakim charakterze będzie konsultowany Pan Kamiński? Może tak zwani radni przyjrzą się całej wsi i brzegom jezior jak wyglądają i jak wygląda partnerstwo prywatne z gminą, jak narazie wójtów i radnym takie partnerstwo służy ale co ma z tego całe społeczeństwo? Jak temat dla radnych i redaktorów za trudny to może trzeba złożyć rezygnację Swoją drogą komu kadzi redaktor??? Dwa teksty w ciągu 12 godzin o niczym bez jakiejkolwiek refleksji pozostawiam bez komentarza

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości