Reklama

GDDKiA mija się z prawdą? Robert Kosmalski: "Czy to jest pomoc?"

Po publikacji historii pana Roberta z Miszewa, którego dom został wyburzony pod budowę Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej, swoje stanowisko przedstawia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku. Z tłumaczeniem instytucji nie do końca zgadza się pan Robert, który postanowił odnieść się do pomocy oferowanej przez GDDKiA w Gdańsku.

Przypomnijmy, że Robert wraz z żoną i dwójką dzieci mieszkali w wybudowanym przed ośmioma laty domu jednorodzinnym. W związku z budową Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej ich nieruchomość została wywłaszczona. Dom został wyburzony, a oni mieli 30 dni na znalezienie nowego lokum. - Państwo Polskie potrafi zniszczyć życie normalnej rodzinie, która na wszystko zapracowała sama i była szczęśliwa oraz jak bezbronny jest każdy z nas w konfrontacji z aparatem państwowym - podkreśla pan Robert, który dzieli się ze swoją historią procesu wywłaszczenia nieruchomości i jak przyznaje, wywróceniem ich życia do góry nogami.

Reklama

W związku z przedstawioną historią pana Roberta, swoje stanowisko przedstawia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku. Instytucja podkreśla, że wszyscy właściciele nieruchomości zabudowanych objętych decyzją o budowie Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej Zadanie 1 otrzymali możliwość pomocy ze strony GDDKiA w całym procesie przejęcia nieruchomości za odszkodowaniem na cele budowy Obwodnicy.

 Z tłumaczeniem instytucji nie do końca zgadza się pan Robert, który postanowił odnieść się do pomocy oferowanej przez GDDKiA w Gdańsku. 

Reklama

- Po pierwsze, podstawa do wyceny i wydania nieruchomosci według obowiązującego prawa jest ZRID, pomoc we wcześniejszej wycenie? Oczywiście na spotkaniu w lutym on-line otrzymałem taką informacje o możliwości wcześniejszej wyceny i podpisaniu umowy. Ale żadnego pisma imiennego, na jakich zasadach będzie się to odbywać na piśmie nie otrzymałem, według jakiej procedury i standardów również, jak omijając specustawę będzie wyglądała droga odwoławcza, skąd pewność, że wojewoda taka ugodę podpiszę? Nawet jeślibym się zgodził (pamiętajmy, że było już kilka przesunięć realizacji) a ZRID zostałby podpisany z opóźnieniem, to co z wartością wycen przy tak wysokiej inflacji? Zresztą tłumaczenie wydaje się absurdalne - żyjąc w Państwie Prawa oczekuje działań zgodnych z prawem to jest oczywiste, prawo powinno mnie takich sytuacjach chronić a nie instytucje Państwowe dawać mi możliwość. Czy te działania miały na celu mi pomóc - nie, absolutnie nie - podkreśla pan Robert. 

- Dla nas byłaby to forma rezygnacji z prawnej ścieżki, trzeb byłoby podpisać umowę na wcześniejszy operat,  później w przypadku negacji operatu, podpisana umowa byłaby wytłumaczeniem - nikt Pana nie zmuszał, sam podjął Pan decyzje. Sprytne i zawsze bezpieczne dla GDDKiA - dodaje. 

Reklama

Jak kontynuuje,  GDDKiA ma prawny obowiązek znaleźć loku zastępcze, to precyzuje ustawa. Dyrekcja GDDKiA napisała w wyjaśnieniu; „Ponadto GDDKiA zaoferowała wszystkim właścicielom sfinansowanie lokalu zamiennego (w tym zwrot wpłaconej kaucji). Właściciele we własnym zakresie poszukiwali na rynku nieruchomości mieszkania/ domu, w dogodnej lokalizacji, który spełniałby ich indywidualne potrzeby. GDDKiA zaakceptowała wszystkie lokale wybrane przez właścicieli.” 

Poniżej przedstawiamy mail, jaki pan Robert otrzymał od GDDKiA:

Reklama

"W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej informuję, że zasady zapewnienia lokalu zamiennego zostały opisane w piśmie nr …………………………. oraz w czasie spotkania on-line w dniu 14.02.2022r.

Tak jak wspomniałam w rozmowie – GDDKiA ma bardzo ograniczone możliwości poszukiwania lokali. Nie posiadamy własnego zasobu nieruchomości ani pracowników, którzy mogliby się zająć poszukiwaniem lokalu zamiennego, który będzie odpowiadał Państwa potrzebom. Oczywiście, mamy obowiązek zapewnienia lokalu, dlatego, jeśli będą Państwo woleli mimo wszystko wybrać tę opcję, to poszukamy lokalu ok. 50 m2 i wskażemy ten lokal jako zamienny. Ale nie możemy zagwarantować np. akceptacji zwierząt czy dogodnej lokalizacji. Nie będzie też możliwości wyboru np. jednego z dwóch lokali.

Reklama

Druga opcja, o której mówiłam, to samodzielne wyszukanie lokalu, zawarcie umowy najmu i przesłanie jej do GDDKiA (może być kopia, oryginał do wglądu). GDDKiA dokonuje zwrotu kosztów (kwota najmu, koszty stałe, kaucja) na podstawie spisanego z Państwem porozumienia.  W tej sytuacji ograniczeniem jest dotychczasowa powierzchnia użytkowa (może być więcej, ale za nadwyżkę GDDKiA nie płaci). Może być dowolna lokalizacja (GDDKiA musi odbyć jedną wizję w lokalu), z wykluczeniem lokalizacji turystycznych, nadmorskich, apartamentowców. Może to być mieszkanie lub dom. Stawki czynszu powinny być rynkowe (weryfikujemy ceny na podstawie dostępnych portali z ogłoszeniami). Uruchomienie refinansowania następuje po wydaniu nieruchomości.

W związku z powyższym proszę o rozważenie tej drugiej możliwości, która jest dla Państwa korzystniejsza.”

Reklama

 

Jak podkreśla pan Robert, GDDKiA sprytnie napisało w odpowiedzi cytowanej przez  portal „zaoferowała wszystkim właścicielom sfinansowanie lokalu zamiennego”. 

- Proszę uważnie jeszcze raz przeczytać przesłana wiadomość mailową od GDDiK. Co Ci wszyscy ludzie mieli zrobić, co ja miałem zrobić, jak w piśmie otrzymali informacje "Ale nie możemy zagwarantować np. akceptacji zwierząt czy dogodnej lokalizacji lub "Nie będzie też możliwości wyboru np. jednego z dwóch lokali.”  Przeprowadzić dom do 50m2!!!  wiec wszyscy (tak wynika z odpowiedzi) szukali we własnym zakresie - i to nazywamy pomocą? Raczej wymuszeniem działania. Na koniec, aby zobrazować „POMOC” od GDDKiA; za wynajem mieszkania trzeba zapłacić z góry tak samo jak za zabezpieczenie wynajętego lokalu, w moim przypadku około 7 tyś pln, wyprowadzka 2,5 tyś pln (nie zwracają), nie mogliśmy wynająć bez pośrednika (nie było takich lokali w okolicy) wartość jednego miesiąca wynajmu to wynagrodzenie pośrednika, do tego notariusz i inne koszty (nie zwracają), czasu i nerwów nikt nie bierze pod uwagę. Za wynajem i zabezpieczenie zwracają po miesiącu - czy pytali się, czy mamy środki na to? Czy pytali się o pomoc w przeprowadzce? Czy mam czas - urlop? Czy potrzebujemy jakiejkolwiek innej pomocy np; dzieci pomocy psychologa? Nie, nie pytali się - podnosi pan Robert. 

Reklama

- Proszę samemu ocenić, czy to jest POMOC? Mam wrażenie, że prawda i pomoc w ostatnim czasie, oznacza coś zupełnie innego dla organów Państwa. W tym miesiącu GDDiK spóźnia się ze zwrotem środków za wynajem zapłacony z góry. Można to nazwać pomoc w oszczędzaniu? - podsumowuje Robert Kosmalski. 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości