Wycinka lasu w Gaju Świętopełka została zakończona. Taką informację od Nadleśnictwa Kartuzy otrzymali walczący o zachowanie drzewostanu w tym rejonie Kartuz. W działania przeciwko wycince drzew zaangażowali się także samorządowcy. Jak podkreśla jednak inicjatorka akcji ocalenia lasu w Gaju Świętopełka, zagrożone totalną wycinką są kolejne obszary lasów w gminie.
Na początku października rozpoczęła się walka z przeciwko wycince lasu w Gaju Świętopełka, który jak podnosili ginął na oczach mieszkańców Kartuz.
Głos w sprawie postanowiło też zabrać Nadleśnictwo Kartuzy. Leśnicy podkreślają, że las za Gajem Świętopełka jest lasem gospodarczym, a więc lasem na który ma wpływ oczywiście czas, oczywiście przyroda, ale i działalność gospodarcza człowieka.
To nie uspokoiło jednak mieszkańców, którzy nie zaprzestali protestów.
- Ogromna determinacja w walce o zachowanie naszych lasów, spowodowana była przede wszystkim ciągle napływającymi Waszymi głosami sprzeciwu. Las powyżej Gaju Świętopełka na którym w ostatnim roku zostały przeprowadzone cięcia zmienił w dużej mierze swój dotychczasowy obraz ale....jak miał wyglądać gdyby Planu Urządzania Lasu został do końca zrealizowany? Ciężko to sobie nawet wyobrazić. Byłby to praktycznie „krajobraz po bitwie”, puste pole, na którym hulałby tylko wiatr.
Odział lasu 102o i 102a, o którym mowa zakładał przeprowadzenie rębni IIA, czyli w skrócie prawie całkowitej wycinki dojrzałych 100 letnich drzew - dodaje.
W piątek, 13 listopada bieżącego roku w siedzibie Nadleśnictwa Kartuzy, doszło do spotkania z władzami Nadleśnictwa Kartuzy, a przedstawicielami osób popierających sprzeciw dla tak wysokich wskaźników pozyskania gospodarczego drzew w naszym rejonie.
- Wspólnie z panem Mariuszem Trederem Przewodniczącym Rady Miejskiej w Kartuzach i panem Tadeuszem Moryniem Prezesem Towarzystwa Miłośników Kartuz szukaliśmy kompromisowego dialogu i rozwiązania w celu osiągnięcia porozumienia łączącego w sobie potrzeby gospodarcze z wymogami ochrony środowiska. Inicjatorem spotkania był pan Mariusz Treder. Na ręce pana Michała Majewskiego Nadleśniczego Nadleśnictwa Kartuzy została złożona petycja wraz z wnioskiem o zaprzestanie dalszej wycinki oddziału 102 podpisana przez 351 osób -
Pismo do Nadleśnictwa Kartuzy skierował także burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński, który zwrócił się o wyjaśnienie tejże wycinki lasu w Gaju Świętopełka.
W odpowiedzi na petycję mieszkańców, Nadleśnictw Kartuzy podkreśliło, że w tym momencie zrealizowano już pełen zakres prac związanych z wycinką drzew, który był zaplanowany do wykonania przez nadleśnictwo na obecnym etapie rozwoju młodego pokolenia lasu w tym drzewostanie.
- Niepokoi mnie stwierdzenie „w tym momencie”, gdyż nie mamy stuprocentowej pewności, że do roku 2027 ( do którego jest ważny aktualny plan urządzenia lasu) dalsza wycinka drzew nie będzie przeprowadzana.”. Na spotkaniu jednak dostaliśmy potwierdzenie, że przewidywane prace zostały zakończone... - zaznacza Aleksandra Lewna.
Jak dodaje, lokalna społeczność jest bardzo poruszona skalą wycinki, zabrakło poszanowania interesu wielu stron, co jednoznacznie wskazuje na brak dialogu społecznego w tym zakresie, a przynajmniej rzetelnej informacji na ten temat, która dotarłaby do większości osób zainteresowanych ochroną lasów w gminie Kartuzy.
- W przyszłości potrzebne są konsultacje społeczne i wspólne wypracowanie modelu zarządzania lasami. Mieszkańcy mają prawo współdecydować o naszym dobru wspólnym. W tym miejscu należy również nadmienić, że obowiązujący plan urządzenia lasu obejmuje nie tylko tereny wokół Gaju Świętopełka, ale także tereny leśne całej gminy Kartuzy - akcentuje Aleksandra Lewna.
- Zagrożone totalną wycinką są kolejne obszary lasów w naszej gminie. Aktualnie czekam na informację dotyczącą planowanych wycinek lasów w pozostałych oddziałach leśnych. Praktycznie codziennie zaniepokojeni mieszkańcy przysyłają zdjęcia i informacje dotyczące totalnej wycinki dojrzałych pięknych drzew. Z woli mieszkańców i osób walczących o zachowanie tych lasów, nie widzimy uzasadnienia do przytaczanych argumentów tak dużej skali wycinki drzew i dziękujemy za wsłuchanie się w głos społeczeństwa. Nikt nie neguje celowości prowadzenia gospodarki leśnej w naszej gminie. Większość z nas wskazuje jednak na fakt, że Nasze kompleksy leśne odgrywają wielką rolę w krajobrazie całej gminy. Kluczowe elementy krajobrazu, czyli właśnie starodrzewie stanowią o wartości naszych lasów, stwarzają idealne warunki dla mieszkańców, turystów, koneserów, przyrodników i osób kochających spokój i obcowanie z naturą. Gwarantują swoisty mikroklimat naszego regionu w ofercie turystyki i stanowią o atrakcyjności gminy Kartuzy - argumentuje.
Jak kontynuuje, wielką stratą byłoby uszczuplenie walorów historyczno-kulturowych z tytułu tak drastycznej degradacji otuliny leśnej miasta.
- Mieszkańcy chcą zachowania dojrzałych lasów, które są strefą rekreacji, turystyki , a przede wszystkim tożsamości kulturalnej lokalnej społeczności. Chcą aby wymiana starych drzew na nowe pokolenia lasów następowała w sposób sukcesywny zapewniając jednocześnie odnawianie młodego pokolenia lasu z zachowaniem części starodrzewów. Nie musimy kochać drzew, żeby je chronić. Wystarczy, że kochamy siebie samych i swoich najbliższych – to jest najlepszy powód, żeby chronić drzewa. Drzewa w naszym sąsiedztwie to zdrowie, przyjazny i bardziej zróżnicowany krajobraz, wyższy komfort życia oraz pieniądze, które zostają w naszych kieszeniach. Serdecznie dziękuję za dotychczasowe wsparcie i pomoc, dziękuję za zaangażowanie i podpisy pod petycją, dzięki którym totalne wycięcie Gaju zostało wstrzymane. Liczę jednocześnie na dalszą aktywność wszystkich zainteresowanych ochroną naszych lasów w gminie Kartuzy - podsumowuje Aleksandra Lewna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tam miał powstać blok 10_cio piętrowy a teraz nici????
A może ktoś ma chrapkę (jakiś zaprzyjaźniony deweloper) na te tereny , najpierw wycina się drzewa a potem teren zostanie odrolniony , znamy te metody. Oby tak nie było
To lokalne władze raczej tak działają ze swoimi lasami /są przykłady w kraju/. Nigdy Lasy Państwowe!
Żenada. Najgorsze że tym tematem zajmują się ludzie nie mający pojęcia o gospodarce leśnej. Najgorsze jest także to zajmują się tym samorządowcy. Normalna gospodarka leśna polega też na tym że pewne obszary leśne wycina się całkowicie. Tak samo jak w przypadku Puszczy Białowieskiej. Lepiej żeby ci ludzi, także samorządowcy zajęli chaotyczną urbanizacją naszych gmin, gdzie wśród pól powstają zabudowania, oddalone od najbliższych zabudowań kilkaset metrów, czy wręcz kilometrów. Powstawanie niszczących krajobraz farm fotowoltanicznych czy wiatrowych, nie mówiąc już wyrastających jak grzyby po deszczu żwirowni. Nawiasem mówiąc nikt nie mówi że w okolicach Kościerzyny wytnie się 70 hektarów lasu żeby powstały tam żwirownie.
Wiesz na czym polega problem? ze w polce są praktycznie same lasy gospodarcze. Rezerwatów czy parków jest tyle co kot napłakał. I leśnicy w zwiazku z tym mogą ciąć praktycznie wszystko praktycznie wszędzie niezważając na to iż las pełni też inne funkcje niż gospodarcze.
za chwilę Kaliska zobaczycie jak nitkę pod tory wytną
Las przy Buchradztwie ogolocony. Pozaznaczane kolejne setki drzew do wycinki. Zakaz wstępu wisiał ponad 2 lata (nadleśnictwo przez telefon mówiło o 2. Tygodniowych zakazach, ha). Rżną i sprzedają za kasę. Interes nadlesnictwa jest sprzeczny z interesem lokalnym i interesem mieszkańców. Jeśli jedni zarabia na wycince... Trzeba zacząć kontrolować nadleśnictwo Kartuskie
Dziewcza góra za Prokowem w stronę Garcza. Las po lewej ogolacany także. Zakaz wstępu od miesięcy!!!! To się dzieje wszędzie na ogromną skalę. Wystarczy pojeździć po okolicy. Trasa Kartuzy Somonino to przestaje już być las. Po lewej tereny wycinane jak pod całe osiedla....
Tam miał powstać blok 10_cio piętrowy a teraz nici????
A może ktoś ma chrapkę (jakiś zaprzyjaźniony deweloper) na te tereny , najpierw wycina się drzewa a potem teren zostanie odrolniony , znamy te metody. Oby tak nie było
To lokalne władze raczej tak działają ze swoimi lasami /są przykłady w kraju/. Nigdy Lasy Państwowe!