Kartuska prokuratura otrzymała już wyniki sekcji zwłok koni, które znaleziono martwe pod koniec czerwca w stajni w Niestępowie. Zwierzęta nie padły z przyczyn naturalnych. Zostały albo otrute albo porażone prądem. Ostateczną przyczynę zgonu mają wskazać dodatkowe badania. Poszukiwana sprawcy zdarzenia trwają.
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w piątek, 24 czerwca. Około godz. 6 jeden z pracowników stadniny znalazł w boksach stajennych sześć martwych koni.
- Jeszcze poprzedniego dnia zwierzętom nic nie było, jeżdżono na nich, były całe i zdrowe. Rano były już martwe. To były najlepsze z koni na stadninie, złote medalistki z wielu zawodów. Każde z nich warte było ponad 100 tys. zł. Nie wiemy, co się stało, ale podejrzewamy, że ktoś mógł je otruć. Przecież dzień wcześniej było wszystko w porządku. Niemożliwe, żeby z 30 znajdujących się w stadninie koni padło tylko tych sześć najlepszych - mówił wówczas jeden z właścicieli padłych zwierząt.
- Z opinii biegłego wynika, że konie padły z przyczyn nienaturalnych. Przyczyną śmierci zwierząt była niewydolność układu krążeniowo - oddechowego, która mogła być spowodowana albo zatruciem albo wstrząsem elektrycznym. W dalszej kolejności zostanie zlecone przeprowadzenie badań toksykologicznych, które w przypadku zatrucia, mają wskazać przy użyciu jakiej trucizny - informuje prokurator Marcin Szreder.
Jak dodaje, postępowanie jest nadal w toku. Trwają czynności zmierzające do ustalenia sprawcy zdarzenia.
Komentarze