Burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński zawnioskował o wycofanie z porządku obrad uchwały dotyczącej przystąpienia do sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego dla działek położonych nad jeziorem Klasztornym Małym w Kartuzach. Jak podkreślał, z uwagi na wiele niejasności w tym zakresie, najpierw powinna odbyć się konsultacja z mieszkańcami, co w obecnej sytuacji lockdownu jest niemożliwe.
Trwa sesja Rady Miejskiej w Kartuzach. Radni przyjęli już porządek obrad. Wśród procedowanych uchwał nie będzie tej dotyczącej sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego dla działek położonych nad jeziorem Klasztornym Małym w Kartuzach. Jak już informowaliśmy, część mieszkańców zawnioskowała o wycofaniu tej uchwały. Nie tylko sprzeciwiają się powstaniu w tym rejonie osiedla mieszkaniowego, ale też braku konsultacji społecznych w tym zakresie.
- Zwracamy się z prośbą o niepodejmowanie uchwały o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla działki nr 52/3 oraz części działki 52/8 położonych w Kartuzach w rejonie jeziora Klasztornego Małego. Ze zdumieniem zareagowaliśmy na plany Urzędu Miejskiego dotyczącego zmiany planu zagospodarowania przestrzennego wyżej wymienionych działek. Sprawa ta jest bardzo kontrowersyjna i była już przedmiotem szerokiej dyskusji. Wydawało się, że ponad rok temu udało się tę sprawę rozwiązać, jednak teraz nagle z niewiadomych przyczyn znowu wraca się do koncepcji budowy dużego osiedla w szczycie pandemii, gdzie niemożliwe jest odbycie rzetelnych konsultacji z nami – mieszkańcami Kartuz - apelowali w piśmie do Rady Miejskiej w Kartuzach mieszkańcy Kartuz.
Do prośby mieszkańców przychylił się burmistrz Mieczysław Gołuński, który zawnioskował o wycofanie uchwały z porządku obrad.
- Chciałbym nadmienić, że przystąpienie do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie jest równoznaczne z realizacją inwestycji. Niemniej z uwagi na to, że jest wiele niejasności w tej kwestii, po rozmowie z właścicielem działki i inwestorem, chciałbym zawnioskować o wycofanie tej uchwały z porządku obrad do czasu, kiedy będzie możliwość spotkania z mieszkańcami. Chcemy bowiem najpierw przedyskutować temat z mieszkańcami - argumentował burmistrz Gołuński.
Radni przychylili się do wniosku włodarza Kartuz.
Transmisję z obrad Rady Miejskiej w Kartuzach można oglądać na żywo na kanale YouTube:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan Borzestowski to osobliwa postać. W latach 80 uczył mnie WOS i wpajał dyktatorskimi zachowaniami, że komunizm i PZPR to jedyna słuszna ideologia, a teraz zapalony prawicowiec. Człowiek chorągiewka!!
A to się Kartuzom trafiło Jak nie ORMO< to PZPR
Obajtkowo
O nie mój drogi żadne obajtkowo to zaledwie może uchodzić za kiepski grodzkie trzaśnięcie w zupełnie gołym wydaniu!?
To jakieś szaleństwo ktoś chce zarobić miliony żeby nam zniszczyć miejsca które należą do wszystkich Ale za to burmistrz jest jak znany elektryk "jestem za a nawet przeciw" tak śliski że węgorz przy nim jest chropowaty
Pan Borzestowski to osobliwa postać. W latach 80 uczył mnie WOS i wpajał dyktatorskimi zachowaniami, że komunizm i PZPR to jedyna słuszna ideologia, a teraz zapalony prawicowiec. Człowiek chorągiewka!!
A to się Kartuzom trafiło Jak nie ORMO< to PZPR
Obajtkowo