Reklama

Pogrzeb zamiast wesela - znany sierakowicki klub oficjalnie zakończył działalność

Zapowiadali wesele na 150 osób, ale zamiast tego zorganizowali symboliczny pogrzeb. Tym happeningiem organizowanym z grupą Strajk Przedsiębiorców dyskoteka "Wesele" w Sierakowicach oficjalnie zakończyła swoją działalność. Jak wyjaśnia właściciel otrzymana w ubiegłym roku pomoc rządowa nie pozwoliła nawet na pokrycie rachunku za prąd, dlatego zdecydował się zamknąć jeden ze swoich pięciu lokali.

"W tą sobotę nasz lokal dla imprezowiczów będzie zamknięty. W tym dniu organizujemy ostatnią imprezę zamkniętą na prośbę pewnych Państwa Młodych, którzy chcą przeżyć u nas ten swój wyjątkowy dzień, ponieważ się u nas poznali dokładnie rok temu" - post o takiej treści pojawił się 20 kwietnia na fanpage'u dyskoteki "Wesele w Sierakowicach". Jak informowali właściciele przybyć tam miało 150 gości. Tymczasem w sobotni wieczór zamiast nich, na środku sali stanęła czarna trumna, kwiaty i znicze z podpisem "Pogrzeb przedsiębiorców". W ten symboliczny sposób właściciel lokalu wspólnie ze Strajkiem Przedsiębiorców zakończył działalność lokalu.

- Uważam, że gdybym dwa miesiące wcześniej otworzył klub nie doszłoby do tej sytuacji, że musiałbym wyprzedać sprzęt, oddać leasingi, zwolnić pracowników, pozbawić ich pracy, środków do życia, jak i samemu pozostać bez środków. W tej chwili nie mam pomysłu, co dalej robić z tym lokalem, ale też nie mam środków, by go prowadzić. To pierwszy lokal z mojej grupy, który oficjalnie zamykam, bo nie dostałem należytej pomocy od rządu, nie zostałem „zaopiekowany”, jak powiedzieli prezydent Duda i pan Morawiecki. Dostałem w zeszłym roku 5.000 zł na pięć lokali, co nie wystarczyło na zwykły rachunek prądu, a co dopiero na utrzymanie rodziny czy własnego mieszkania - mówił Błażej Soiński, właściciel "Wesela" w filmiku, na którym zarejestrowano happening.

Reklama

Zgłoszenie o rzekomej imprezie w dyskotece otrzymali też policjanci.

- Ktoś powiadomił dyżurnego, że w lokalu w Sierakowicach odbywa się impreza. Pojechaliśmy na miejsce, jednak informacje nie potwierdziły się. Lokal był zamknięty - informuje st. asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.

Przedstawiciele strajku zachęcają właścicieli lokali gastronomicznych i rozrywkowych do otwierania się, mimo obowiązujących obostrzeń.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefa - niezalogowany 2021-04-26 11:35:59

    Pisiory chętnie odkupia za zlotowke

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Pisiorek - niezalogowany 2021-04-26 12:12:32

    Szybciej kupią to kolejne cwaniaczki typu Sławek Nowak. Weźcie się czerwone pająki do roboty, na budowy i na kasy w biedronkach potrzebują ludzi ale lenie twojego pokroju jedyne co potrafią robić to kraść albo oszukiwać.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kadzidlo - niezalogowany 2021-04-26 12:38:25

    To sa Przedsiebiorcy ktorzy nic nie robia tylko burdy na ulicach i zebrza kase od Rzadu Niech ten ich pogrzeb bedzie ostatnim tchnieniem Amen.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości