Nauczyciel, działacz społeczny, twórca największej na Pomorzu organizacji antyokupacyjnej "Gryf Pomorski" i jej dowódca, kawaler Krzyża Virtuti Militari.
Urodził się 7 lipca 1903 roku w Zdrojach w powiecie świeckim, w rodzinie sklepikarza. Pochodził z patriotycznej
rodziny, zasłużonej dla polskości Pomorza.
Jego ojciec, Józef Dambek (senior) był działaczem niepodległościowym w okresie zaboru pruskiego, a następnie został wybrany do Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu w grudniu 1918r.
Józef Dambek (junior) wychował się w atmosferze patriotycznej, w 1918r. ukończył Volksschule. Rozpoczął pracę zarobkową już w wolnej Polsce, przy budowie elektrowni w Gródku w latach 1919-1920,
Jednak marzeniem młodego Józefa Dambka była praca nauczyciela i społecznika. W latach 1921-1922 ukończył "kurs roczny dla nauczycieli sił tymczasowo pomocniczych" w Świeciu, potem uczył się dalej, uzyskując kwalifikację stałego nauczyciela publicznych szkół powszechnych. W okresie międzywojennym pracował między innymi w szkołach: Sławotówku, Domatowie, Leśniewie, Żarnowcu, Gowidlinie, Kobylu.
Był kierownikiem punktów bibliotecznych Towarzystwa Czytelni Ludowych w Leśniewie i Żarnowcu, prezesem gniazda Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Żarnowcu (1927-1928), działaczem Związku Nauczycielstwa Szkół Powszechnych, Polskiego Związku Zachodniego oraz Ligi Morskiej i Kolonialnej. W Żarnowcu organizował Uniwersyteckie Kursy Wakacyjne dla nauczycieli z Warszawy i województwa warszawskiego, na których zapoznawali się ze sprawami kaszubskimi.
W latach 1930-1935 nasiliły się afery wywiadowcze na Pomorzu mające na celu stworzenie warunków dla realizacji rewizjonistycznych planów hitlerowskich wobec Pomorza. Jako kierownik szkoły powszechnej w Żarnowcu współpracował z celnikami i Strażą Graniczną na północno-zachodniej granicy, przebiegającej wzdłuż rzeki Piaśnicy. Przyczynił się do dekonspiracji dywersyjnej grupy niemieckiej młynarza z Pucka, Antoniego Priebego. Cała jego działalność była bardzo patriotyczna, zatem znalazł się na listach gończych hitlerowskiego gestapo.
Za postawę antyrządową - był zwolennikiem Stronnictwa Narodowego - został przeniesiony z Żarnowca do Gowidlina, a od 1931 roku do wybuchu wojny był kierownikiem szkoły w Kobylu kościerskim. Strona polska nie mogła pozostawać bez reakcji na poczynania Niemców. W tej sytuacji szef sieci "dywersji pozafrontowej" na Gdańsk, Ludwik Muzyczka zwiększył liczbę kandydatów do tej taniej organizacji. Znając patriotyczną postawę Józefa Dambka oraz jego wybitne zdolności organizacyjne i biegłą znajomość języka niemieckiego, po dłuższej obserwacji zaproponował mu wstąpienie do tych struktur.
Józef Dambek przeszedł szkolenie w Warszawie i został łącznikiem z centralną dywersją w Warszawie. Ukończył wiele zakonspirowanych kursów dla członków dywersji pozafrontowej: ostatnie w lasach Łomżyńskich, Borach Tucholskich i na Ślasku. Został zaprzysiężony i mianowany na stopień oficerski. Następnie zorganizował i został szefem dywersji w powiecie kościerskim. Przygotował kadrę do działalności konspiracyjnej na wypadek zajęcia Pomorza przez Niemcy hitlerowskie. Szczególnym bohaterstwem zasłyną.ł Józef Dambek w okresie okupacji hitlerowskiej.
Po wybuchu wojny i zajęciu Pomorza przez Niemców Józef Dambek ukrywał się w powiatach kościerskim i kartuskim. na bazie sieci dywersji pozafontowej 24 grudnia 1939 roku powołał pod swoim dowództwem Tajną Organizację wojskową "Gryfa Kaszubskiego", która działalność na szeroka skalę rozpoczęła w maju 1940 roku. Używał pseudonimu "Lech", "Jur", "Kil", "Adam Falski".
Po nawiązaniu kontaktu z ukrywającym się ks. ppłk. Józefem Wryczą rozbudował struktury "Gryfa" i w lipcu 1941 roku doprowadził do przekształcenia organizacji w ogólnopomorską - "Gryf Pomorski".
Prezesem Rady naczelnej TOW "Gryf Pomorski" został ks. ppłk Józef Wrycza, pseudonim "Rawicz", postać znana i popularna na Pomorzu w okresie międzywojennym, natomiast kierownikiem Głównego Wydziału Organizacyjnego, a więc faktycznym dowódcą - porucznik Józef Dambek, który w 1943 roku został również prezesem Rady naczelnej.
"Gryf Pomorski" obejmował swym zasięgiem całe Pomorze, stając się najliczniejszą masową organizacją konspiracyjną (obok Armii Krajowej), która zajmowała się samoobroną, partyzantką, sabotażem i wywiadem na tym terenie.
Pisał artykuły do gazetki 'Gryf Pomorski", wydawał patriotyczne odezwy, rozwijał działalność charytatywną, a przede wszystkim działalność wojskową i wywiadowczą. Porucznik Józef Dambek osobiście zdobył informacje o rakietach V1 i V2, które zostały następnie przesłane aliantom na zachodzie. Za wybitne zasługi w walce z okupantem hitlerowskim rząd polski w Londynie odznaczył go krzyżem Virtuti Militari.
W 1942 roku prowadził rozmowy z przedstawicielami Podokręgu Północnego Armii Krajowej z zamiarem scalenia organizacji konspiracyjnych na Pomorzu, ale chciał zachowania przez "Gryf Pomorski" pełnej autonomii. Aresztowania członków Pomorskiego Okręgu Armii Krajowej przerwały te rozmowy. Na tle stosunku do AK i odmiennej oceny sytuacji politycznej na okupowanym Pomorzu doszło do konfliktu z komendantem naczelnym "Gryfa", Józefem Gierszewskim. Konflikt ten zakończył się tragiczną śmiercią Gierszewskiego w 1943 roku, której okoliczności nie zostały w pełni wyjaśnione.
W lutym 1944 roku gestapo aresztowało w Tczewie łączniczkę i w ten sposób wpadło na trop Dambka. Podszywający się pod członka TOW "Gryf Pomorski" funkcjonariusz gestapo gdańskiego, Jan Kaszubowski vel Hans Kassner, chciał aresztować Dambka w Sikorzynie, ten jednak zorientował się, że ma do czynienia z agentem i próbował uciec. W czasie ucieczki Kaszubowski zastrzelił go 4 marca 1944 roku.
Ciało jego zostało przewiezione z Sikorzyna do Gołubia nad jezioro Dąbrowskie i tutaj ugodzone dodatkowym strzałem. Krew dowódcy wsiąkła w tę ziemię. Miejsce pochówku Józefa Dambka nie jest znane, chociaż niektórzy twierdzą, że zwłoki zidentyfikowano w gestapo w Gdańsku i pochowano prawdopodobnie na cmentarzu na Zaspie w Gdańsku. Ku czci bohaterskiego partyzanta odsłonięto tablice pamiątkowe w Sikorzynie, Kobylu i Leśniewie oraz "Ptasiej Woli" koło Mirachowa.
Jego śmierć i równoczesne wyeliminowanie wielu gryfowców, w tym znacznej liczby funkcyjnych, spowodowało osłabienie działalności bojowej "Gryfa". Reszty zaś dopełniły oddziały NKWD i UB. Pomimo tego, że "Gryf Pomorski" i jego dowódca stali się bohaterami i przeszli do pomorskiej legendy nie było dla gryfowców miejsca w życiu publicznym w Polsce Ludowej. Po wkroczeniu na Pomorze oddziałów Armii Czerwonej oddziały NKWD i UB dokonały licznych aresztowań gryfowców, m. in. pod absurdalnym zarzutem współpracy z Niemcami, gryfowcy szli do więzień i na zesłanie w głąb Rosji.
Obecnie, kiedy mamy Polskę wolną, o którą walczył i za którą oddał swoje życie porucznik Józef Dambek, i kiedy możemy uczyć nasze dzieci prawdziwej historii o naszych bohaterach, należałoby bardziej upamiętnić jego czyny, na przykład poprzez stworzenie izby pamięci oraz nazywanie ulic, szlaków turystycznych czy szkół jego imieniem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze