Reklama

Porucznik Józef Dambek założyciel i legendarny dowódca "Gryfa Pomorskiego"

01/01/2019 02:10

Nauczyciel, działacz społeczny, twórca największej na Pomorzu organizacji antyokupacyjnej "Gryf Pomorski" i jej dowódca, kawaler Krzyża Virtuti Militari.

Urodził się 7 lipca 1903 roku w Zdrojach w powiecie świeckim, w rodzinie sklepikarza. Pochodził z patriotycznej
rodziny, zasłużonej dla polskości Pomorza.

Jego ojciec, Józef Dambek (senior) był działaczem niepodległościowym w okresie zaboru pruskiego, a następnie został wybrany do Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu w grudniu 1918r.

Józef Dambek (junior) wychował się w atmosferze patriotycznej, w 1918r. ukończył Volksschule. Rozpoczął pracę zarobkową już w wolnej Polsce, przy budowie elektrowni w Gródku w latach 1919-1920,

Jednak marzeniem młodego Józefa Dambka była praca nauczyciela i społecznika. W latach 1921-1922 ukończył "kurs roczny dla nauczycieli sił tymczasowo pomocniczych" w Świeciu, potem uczył się dalej, uzyskując kwalifikację stałego nauczyciela publicznych szkół powszechnych. W okresie międzywojennym pracował między innymi w szkołach: Sławotówku, Domatowie, Leśniewie, Żarnowcu, Gowidlinie, Kobylu.

Był kierownikiem punktów bibliotecznych Towarzystwa Czytelni Ludowych w Leśniewie i Żarnowcu, prezesem gniazda Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Żarnowcu (1927-1928), działaczem Związku Nauczycielstwa Szkół Powszechnych, Polskiego Związku Zachodniego oraz Ligi Morskiej i Kolonialnej. W Żarnowcu organizował Uniwersyteckie Kursy Wakacyjne dla nauczycieli z Warszawy i województwa warszawskiego, na których zapoznawali się ze sprawami kaszubskimi.

W latach 1930-1935 nasiliły się afery wywiadowcze na Pomorzu mające na celu stworzenie warunków dla realizacji rewizjonistycznych planów hitlerowskich wobec Pomorza. Jako kierownik szkoły powszechnej w Żarnowcu współpracował z celnikami i Strażą Graniczną na północno-zachodniej granicy, przebiegającej wzdłuż rzeki Piaśnicy. Przyczynił się do dekonspiracji dywersyjnej grupy niemieckiej młynarza z Pucka, Antoniego Priebego. Cała jego działalność była bardzo patriotyczna, zatem znalazł się na listach gończych hitlerowskiego gestapo.

Za postawę antyrządową - był zwolennikiem Stronnictwa Narodowego - został przeniesiony z Żarnowca do Gowidlina, a od 1931 roku do wybuchu wojny był kierownikiem szkoły w Kobylu kościerskim. Strona polska nie mogła pozostawać bez reakcji na poczynania Niemców. W tej sytuacji szef sieci "dywersji pozafrontowej" na Gdańsk, Ludwik Muzyczka zwiększył liczbę kandydatów do tej taniej organizacji. Znając patriotyczną postawę Józefa Dambka oraz jego wybitne zdolności organizacyjne i biegłą znajomość języka niemieckiego, po dłuższej obserwacji zaproponował mu wstąpienie do tych struktur.

Józef Dambek przeszedł szkolenie w Warszawie i został łącznikiem z centralną dywersją w Warszawie. Ukończył wiele zakonspirowanych kursów dla członków dywersji pozafrontowej: ostatnie w lasach Łomżyńskich, Borach Tucholskich i na Ślasku. Został zaprzysiężony i mianowany na stopień oficerski. Następnie zorganizował i został szefem dywersji w powiecie kościerskim. Przygotował kadrę do działalności konspiracyjnej na wypadek zajęcia Pomorza przez Niemcy hitlerowskie. Szczególnym bohaterstwem zasłyną.ł Józef Dambek w okresie okupacji hitlerowskiej.

Po wybuchu wojny i zajęciu Pomorza przez Niemców Józef Dambek ukrywał się w powiatach kościerskim i kartuskim. na bazie sieci dywersji pozafontowej 24 grudnia 1939 roku powołał pod swoim dowództwem Tajną Organizację wojskową "Gryfa Kaszubskiego", która działalność na szeroka skalę rozpoczęła w maju 1940 roku. Używał pseudonimu "Lech", "Jur", "Kil", "Adam Falski".

Po nawiązaniu kontaktu z ukrywającym się ks. ppłk. Józefem Wryczą rozbudował struktury "Gryfa" i w lipcu 1941 roku doprowadził do przekształcenia organizacji w ogólnopomorską - "Gryf Pomorski".

Prezesem Rady naczelnej TOW "Gryf Pomorski" został ks. ppłk Józef Wrycza, pseudonim "Rawicz", postać znana i popularna na Pomorzu w okresie międzywojennym, natomiast kierownikiem Głównego Wydziału Organizacyjnego, a więc faktycznym dowódcą - porucznik Józef Dambek, który w 1943 roku został również prezesem Rady naczelnej.

"Gryf Pomorski" obejmował swym zasięgiem całe Pomorze, stając się najliczniejszą masową organizacją konspiracyjną (obok Armii Krajowej), która zajmowała się samoobroną, partyzantką, sabotażem i wywiadem na tym terenie.

Pisał artykuły do gazetki 'Gryf Pomorski", wydawał patriotyczne odezwy, rozwijał działalność charytatywną, a przede wszystkim działalność wojskową i wywiadowczą. Porucznik Józef Dambek osobiście zdobył informacje o rakietach V1 i V2, które zostały następnie przesłane aliantom na zachodzie. Za wybitne zasługi w walce z okupantem hitlerowskim rząd polski w Londynie odznaczył go krzyżem Virtuti Militari.

W 1942 roku prowadził rozmowy z przedstawicielami Podokręgu Północnego Armii Krajowej z zamiarem scalenia organizacji konspiracyjnych na Pomorzu, ale chciał zachowania przez "Gryf Pomorski" pełnej autonomii. Aresztowania członków Pomorskiego Okręgu Armii Krajowej przerwały te rozmowy. Na tle stosunku do AK i odmiennej oceny sytuacji politycznej na okupowanym Pomorzu doszło do konfliktu z komendantem naczelnym "Gryfa", Józefem Gierszewskim. Konflikt ten zakończył się tragiczną śmiercią Gierszewskiego w 1943 roku, której okoliczności nie zostały w pełni wyjaśnione.

W lutym 1944 roku gestapo aresztowało w Tczewie łączniczkę i w ten sposób wpadło na trop Dambka. Podszywający się pod członka TOW "Gryf Pomorski" funkcjonariusz gestapo gdańskiego, Jan Kaszubowski vel Hans Kassner, chciał aresztować Dambka w Sikorzynie, ten jednak zorientował się, że ma do czynienia z agentem i próbował uciec. W czasie ucieczki Kaszubowski zastrzelił go 4 marca 1944 roku.

Ciało jego zostało przewiezione z Sikorzyna do Gołubia nad jezioro Dąbrowskie i tutaj ugodzone dodatkowym strzałem. Krew dowódcy wsiąkła w tę ziemię. Miejsce pochówku Józefa Dambka nie jest znane, chociaż niektórzy twierdzą, że zwłoki zidentyfikowano w gestapo w Gdańsku i pochowano prawdopodobnie na cmentarzu na Zaspie w Gdańsku. Ku czci bohaterskiego partyzanta odsłonięto tablice pamiątkowe w Sikorzynie, Kobylu i Leśniewie oraz "Ptasiej Woli" koło Mirachowa.

Jego śmierć i równoczesne wyeliminowanie wielu gryfowców, w tym znacznej liczby funkcyjnych, spowodowało osłabienie działalności bojowej "Gryfa". Reszty zaś dopełniły oddziały NKWD i UB. Pomimo tego, że "Gryf Pomorski" i jego dowódca stali się bohaterami i przeszli do pomorskiej legendy nie było dla gryfowców miejsca w życiu publicznym w Polsce Ludowej. Po wkroczeniu na Pomorze oddziałów Armii Czerwonej oddziały NKWD i UB dokonały licznych aresztowań gryfowców, m. in. pod absurdalnym zarzutem współpracy z Niemcami, gryfowcy szli do więzień i na zesłanie w głąb Rosji.

Obecnie, kiedy mamy Polskę wolną, o którą walczył i za którą oddał swoje życie porucznik Józef Dambek, i kiedy możemy uczyć nasze dzieci prawdziwej historii o naszych bohaterach, należałoby bardziej upamiętnić jego czyny, na przykład poprzez stworzenie izby pamięci oraz nazywanie ulic, szlaków turystycznych czy szkół jego imieniem.

    

Reklama

    

    

    

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości