Po raz kolejny wędkarze zaobserwowali wpływ ścieków z gminnej oczyszczalni do rzeki Małej Słupiny w Przodkowie. Zarówno wędkarze, jak i straż rybacka znów rozkładają ręce.
Wędkarze rozkładają ręce. Nie wiedzą już dokąd udać się po pomoc. Jak bumerang powraca sprawa zanieczyszczania rzeki Małej Słupiny w Przodkowie. Po raz kolejny zaobserwowano wpływ ścieków do akwenu.
- We wtorek otrzymałem zgłoszenie o tym, że do rzeki Małej Słupiny w Przodkowie znów płyną nieczystości z gminnej oczyszczalni. Pojechałem na miejsce i potwierdziłem te informacje. W środę wraz ze strażą leśną prowadziliśmy akcję "Choinka". Byliśmy w okolicy Przodkowa, więc zajrzeliśmy nad rzekę. Nieczystości dalej płynęły do Małej Słupiny. Powiadomiliśmy o tej sytuacji inspektorów Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska oraz pracownika oczyszczalni. Nie wiem już co robić, bo sytuacja powtarza się już od paru lat. Czy naprawdę nie można nic z tym zrobić - pyta Wojciech Gillmeister, Komendant Powiatowy Społecznej Straży Rybackiej w Kartuzach.
O sprawę chcieliśmy po raz kolejny zapytać Urząd Gminy w Przodkowie. Niestety ani z kierownikiem referatu gospodarki odpadami Urzędu Gminy w Przodkowie Markiem Mazurem ani wójtem Andrzejem Wyrzykowskim nie udało się nam skontaktować. Nie odebrali od nas telefonów.
Przypomnijmy, że do podobnej sytuacji doszło w październiku, a serię takich zdarzeń odnotowano już dwa lata temu. O sprawie powiadomiono Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku, którzy pobrali próbki wody do badań.
- Wyniki badań próby ścieków z dnia 27 września wykazały wysokie przekroczenia dopuszczalnych stężeń wskaźników zanieczyszczeń w odprowadzanych ściekach określonych w pozwoleniu wodnoprawnym. - informowała wówczas dr inż. Edyta Witka-Jeżewska, Pomorski Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Jak ustalił Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, przyczyną zdarzenia było ponadnormatywne przyjęcie ścieków dowożonych wozami asenizacyjnymi, w wyniku czego nastąpiło zahamowanie procesu oczyszczania ścieków, a tym samym zrzut nieoczyszczonych ścieków do rzeki Klasztornej Strugi. Winny, zdaniem WIOŚ, kierownik referatu gospodarki komunalnej gminy Przodkowo, został ukarany mandatem.
Na tym sprawa by się zakończyła, gdyby nie wędkarze, którzy uważają, że proceder, do którego dochodziło w ostatnich miesiącach, znacząco wpłynął na środowisko życia rzeki. Polski Związek Wędkarski Okręg w Gdańsku złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.
Przed rokiem urząd zapewniał nas, że wpływ do rzeki Małej Słupiny niedoczyszczonych ścieków z gminnej oczyszczalni spowodował szereg działań podjętych przez gminę Przodkowo. Zmodernizowano oczyszczalnię, zminimalizowano ilość ścieków dowożonych oraz zatrudniono specjalistów.
- Przejęliśmy się tą sprawą i podjęliśmy szereg działań, by wyeliminować takie sytuacje. Naszym celem jest wypuszczanie dobrze oczyszczonych ścieków. Tak jak nakazują nam to przepisy wodnoprawne. Jesteśmy też otwarci na wszelką współpracę. Mamy wspólny cel - dbałość o środowisko. Nie ścigajmy się, a współpracujmy. Po to mamy oczyszczalnię, aby te ścieki oczyszczać. Awarie się zdarzają. Jeśli doszłoby w przyszłości do podobnej sytuacji, to prosimy o kontakt z nami, abyśmy mogli jak najszybciej zareagować i wyeliminować problem. Właśnie po to jesteśmy - podkreślał i apelował przed rokiem wójt Andrzej Wyrzykowski.
Niestety wciąż dochodzi do wpływu zanieczyszczeń do rzeki.
Do sprawy będziemy wracać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żenada od lat to samo . Może mandat dla tych dwuch panów z Urzedu Gminy w wysokości nie 500 zł tylko 50000 załatwił by sprawę?.Obaj Panowie pewnie na święta dostali wysokie nagrody za swoją ciężką pracę i nadzór nad oczyszczalnią . Brawo panie Wojtku za kontrolę oczyszczalni. Tylko dzieki Panu dowiadujemy się jak w gminie Przodkowo dba się o środowisko.
Kaszub - typowy śmieć niedbający o otoczenie, coś nowego!
Jak były już mandaty , to tylko do prokuratury i pod sąd . Tylko takie wyjście !
Dajcie spokój z takimi bzdurami. Zarabiam grosze czyli 20 tysięcy złotych i ledwo na chleb mi starcza. Wesołych świąt !
Nie udawajcie, że nie wiecie jaka jest tego przyczyna. Byli u was specjaliści i powiedzieli Wam wprost, że przy obecnym stanie rzeczy nie jesteście wstanie oczyszczać ścieków. Ani teraz, ani latem, nawet za rok. Musicie wybudować nową oczyszczalnię z nowymi reaktorami. A tak WIOŚ ukarał Was 500zł mandatem (śmieszne bo konsekwencje są przerażające), a proceder trwa nadal. Panie Wojtku proszę jeżdzić tam codziennie i gwarantuję, że będzie to wyglądało identycznie. A WIOŚ może zainstalować np. na tydzień, miesiąc urządzenie pomiarowe typu sempelr i wyniki będą druzgocące. Gdyby chodziło o prywatnego przedsiębiorcę to byłby tam sztab kryzysowy i rzesza instytucji. Na koniec pytanie. Czym różni się spalanie śmieci od zanieczyszczenia wody?
Tak długo trwa to zanieczyszczanie -czy nie można coś z tym zrobić na nich nie ma prawa?.
Zrobić zawiadomienie na.wojta. przecież gdybyvte ścieki nie.buly tak niewezpieczne to każda z oczyszczalni mogłaby tak zatruwać środowisko. Przecież te zanieczyszczenia wrócą do nas tak czy siak. Woda paruje, przenika dalej wgłąb. Ta zagraża życiu i zdrowiu. Brawo Panie Wojtku. Trzymam za Pana kciuki.
Skoro to takie czyste to może wojt i kierownik zademonstruje jak można.pic taka wodę?
Nagłośnić sprawę gdzie tylko się da!!!! Radio Gdańsk, telewizja może jak się tym media zainteresują, to może i odpowiednie służby się zajmą ludźmi odpowiedzialnymi za zanieczyszczanie środowiska!!!! Wstyd im powinno być !!! I ukarać odpowiednio!!! Mówią tyle o ekologii, segregacji odpadów, wymianie pieców, a tu zanieczyszczanie wody pod nosem robią!!!!
W Gdansku Bysewie do rzeczki tez cos wlewaja,smierdzi jakas chemia,kwasem.Stojac na przystanku smrod nie do wytrzymania a co dopiero mieszkancy maja mowic
Żenada od lat to samo . Może mandat dla tych dwuch panów z Urzedu Gminy w wysokości nie 500 zł tylko 50000 załatwił by sprawę?.Obaj Panowie pewnie na święta dostali wysokie nagrody za swoją ciężką pracę i nadzór nad oczyszczalnią . Brawo panie Wojtku za kontrolę oczyszczalni. Tylko dzieki Panu dowiadujemy się jak w gminie Przodkowo dba się o środowisko.
Kaszub - typowy śmieć niedbający o otoczenie, coś nowego!
Jak były już mandaty , to tylko do prokuratury i pod sąd . Tylko takie wyjście !