Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdził nieważność planu zagospodarowania przestrzennego dla wsi Wyczechowo, na podstawie którego inwestor otrzymał pozwolenie na budowę farmy wiatrowej. Czy to oznacza, że farma nie powstanie w gminie Somonino?
W środę, 7 czerwca Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdził nieważność planu zagospodarowania przestrzennego części wsi Wyczechowo. Jest to efekt zaskarżenia uchwały przez mieszkańców. To właśnie na podstawie tego planu inwestor otrzymał pozwolenie na budowę farmy wiatrowej w Wyczechowie.
- Zarzucaliśmy Radzie Gminy w Somoninie uchwalającej plan zagospodarowania przestrzennego m.in. brak poszanowania zapisów studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego poprzez ignorowanie zapisów o ochronie krajobrazu, nieprzestrzegania procedur planistycznych i sporządzenia planu niechlujnie, niezgodnie z wymogami nakładami na samorząd przez przepisy prawa. Obecna Rada Gminy w Somoninie bezrefleksyjnie stwierdziła, że radni uchwalający plan, nie popełnili żadnych błędów. Sąd uznał jednak nasze argumenty – podkreśla Bartosz Kitowski, prezes Stowarzyszenia Mieszkańców Kiełpina.Reklama
Przypomnijmy, że w maju 2022 roku w odpowiedzi na skargę Stowarzyszenia Mieszkańców Kiełpina, Rada Gminy Somonino uznała zarzuty mieszkańców za bezzasadne.
- W oparciu o wyjaśnienia autora planu stwierdzić należy, te zarzuty są bezzasadne i stoją w sprzeczności z stanem faktycznym wynikającym z dokumentacji planistycznej i obowiązującymi w momencie uchwalania planu miejscowego przepisami. Nie zachodzi sprzeczność z obowiązującym w dniu uchwalenia planu Studium, brak naruszania ustaleń Studium oraz zgodność z obowiązującym w dniu uchwalania planu Studium wynika jednoznacznie z porównania tekstów i części graficznych omawianych dokumentów. Odpowiednie stwierdzenie w tej sprawie podjęła Rada Gminy Somonino przed podjęciem uchwały w sprawie planu – czytamy w uzasadnieniu uchwały przyjętej przez Radę Gminy w Somoninie w odpowiedzi na skargę mieszkańców.Reklama
Jakie skutki wyrok WSA rodzi dla gminy? Czy samorząd będzie musiał wypłacić inwestorowi wielomilionowe odszkodowanie z tytułu poniesionych kosztów już rozpoczętej budowy?
- Do momentu otrzymania orzeczenia sądu i przeanalizowania go, nie będę komentował sprawy – przyznaje wójt gminy Somonino Marian Kowalewski.
Zadowolenia z orzeczenia sądu nie kryją członkowie Stowarzyszenia Mieszkańców Kiełpina, które od czterech lat walczy przeciwko powstaniu farmy wiatrowej w Wyczechowie.
- Unieważnienie planu zagospodarowania przestrzennego to pierwszy krok na drodze do likwidacji farmy wiatrowej w Wyczechowie. Wyrok WSA pokazuje jak partacko tworzone jest prawo lokalne przez gminę Somonino na korzyść prywatnych inwestorów z pominięciem interesów mieszkańców i przepisów prawa, i to, że obecne władze gminy Somonino akceptują taki stan. Przed nami jeszcze długa droga i kolejne postępowania, których celem będzie unieważnienie pozwolenia na budowę farmy wiatrowej - akcentuje Bartosz Kitowski, prezes Stowarzyszenia Mieszkańców Kiełpina.Reklama
Stowarzyszenie Mieszkańców Kiełpina prosi każdego komu zależy na niepowstaniu farmy wiatrowej w Wyczechowie o wsparcie finansowe, ze względu na bardzo wysokie koszty reprezentacji prawnej i opłat sądowych.
Zbiórkę można wesprzeć poprzez platformę zrzutka.pl:
Przypomnijmy, że pod koniec 2019 roku mieszkańcy Kiełpina dowiedzieli się od urzędników gminy Kartuzy, że nie mogą budować domów mieszkalnych. Urząd gminy zaczął odmawiać wydawania warunków zabudowy dla działek budowlanych znajdujących się w środku terenów już zabudowanych. Odmowę motywował tym, że objęte są one objęte zakazem zabudowy wynikającym z przyjętej w 2016 roku ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. W ten sposób mieszkańcy dowiedzieli się, że niedaleko ich domów powstanie 12 elektrowni wiatrowych, które po wybudowaniu będą widoczne z odległości nawet 50 km.
Okazało się, że od 2009 roku urzędnicy w sąsiedniej gminie Somonino rozpoczęli pracę nad umożliwieniem budowy farmy wiatrowej. W 2011 roku, kiedy wójtem był Marian Kryszewski, gmina wszczęła postępowanie w sprawie sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego, który dopuszczałby taką możliwość. Plan zagospodarowania przestrzennego dla rejonu wsi Wyczechowo, który swym oddziaływaniem obejmował też gminę Kartuzy, pozytywnie zaopiniowała ówczesna burmistrz Kartuz Mirosława Lehman.
Jeszcze przed uprawomocnieniem się uchwały w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego, gmina Somonino wydała decyzję środowiskową dla tej inwestycji. To pozwoliło inwestorowi ubiegać się o pozwolenie na budowę, które uzyskał w 2013 roku. Poza inwestorem, wąskim gronem urzędników, w tym starostą Janiną Kwiecień, burmistrzem Mirosławą Lehman, wójtem Marianem Kryszewskim oraz radnymi Somonina, niemal nikt nie wiedział o powstającej inwestycji. Informowanie społeczności o decyzjach podejmowanych przez gminę Somonino ograniczyło się jedynie do wywieszenia informacji w gablocie Urzędu Gminy, Biuletynu Informacji Publicznej i małej wzmianki w prasie lokalnej.
Z kolei starosta uznał za strony postępowania zaledwie 12 osób fizycznych - właścicieli działek, na których miała powstać farma, lub terenów bezpośrednio z nią graniczących. Tymczasem farma będzie oddziaływała bezpośrednio na mieszkańców Kiełpina, Mezowa, Borcza, Wyczechowa, Somonina i Hopowa, a więc około 10.000 osób. Nikt ich nie pytał jednak o zdanie, czy życzą sobie taką farmę pod swoimi domami. W styczniu 2020 roku kilkuset okolicznych mieszkańców, którzy dowiedzieli się o planowanej budowie, złożyło do starosty wnioski o wznowienie postępowania, bądź też wygaszenie pozwolenia na budowę, gdyż zgodnie z prawem pozwolenie na budowę wygasa, jeśli inwestor nie rozpoczął prac budowlanych przed okresem trzech lat od uzyskania pozwolenia lub przerwał je na okres trzech lat.
Po interwencjach mieszkańców, tuż przed kontrolą nadzoru budowlanego w czerwcu 2020 roku, inwestor postawił tablicę informacyjną przy Eko-farmie w Wyczechowie. Prace budowlane rozpoczęły się w pierwszej połowie października 2021 roku.
Do sprawy będziemy wracać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No cóż, działalność Marianów i łebskich radnych doprowadzi gminę na skraj bankructwa. Ciekawe jakich odszkodowań zażądają tzw. inwestorzy, którzy przez 8 lat nic nie zrobili
Właścicielem Nowa energia Wyczechowo jest Niemiec Max Wilelm Bogl który ma farmy w Niemczech. Ciekawe ile zapłacił i komu.
No cóż, działalność Marianów i łebskich radnych doprowadzi gminę na skraj bankructwa. Ciekawe jakich odszkodowań zażądają tzw. inwestorzy, którzy przez 8 lat nic nie zrobili
Właścicielem Nowa energia Wyczechowo jest Niemiec Max Wilelm Bogl który ma farmy w Niemczech. Ciekawe ile zapłacił i komu.