Wydział Budownictwa Starostwa Powiatowego w Kartuzach zalewa fala wniosków mieszkańców w sprawie wygaszenia przez starostę decyzji o pozwoleniu na budowę farmy wiatrowej w Wyczechowie. Takowy wniosek złożyła też gmina Kartuzy. Urząd wszczyna postępowanie w tej sprawie. Tymczasem na środę, 29 stycznia zaplanowane jest spotkanie ws. budowy farmy. Odbędzie się ono w Hopowie.
Do Wydziału Budownictwa Starosta Powiatowego w Kartuzach napływają wnioski mieszkańców. Żądają oni wygaszenie przez starostę powiatu kartuskiego pozwolenia na budowę farmy wiatrowej w Wyczechowie. Jak informuje dyrektor wspomnianego wydziału Maria Kurek-Kumańska, dotychczas wpłynęło już około 300 takich wniosków. Wśród wnioskodawców jest też gmina Kartuzy.
- Wszczęliśmy postępowanie w sprawie składanych wniosków - dodaje też Maria Kurek-Kumańska.
Tymczasem z inicjatywy mieszkańców w środę, 29 stycznia o godz 19 w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Hopowie, odbędzie się spotkanie informacyjne dotyczące planowanej budowy farmy wiatrowej w Wyczechowie.
- Spotkanie ma na celu wymianę informacji, skoordynowanie i zaplanowanie dalszych działań. Na spotkaniu będą również obecni przedstawiciele Stowarzyszenia Mieszkańców Kiełpina. Serdecznie zapraszamy mieszkańców Hopowa, Wyczechowa, Borcza, Somonina oraz wszystkich zainteresowanych - zapraszają organizatorzy spotkania.
Przypomnijmy, że, w niedalekiej przyszłości w Wyczechowie ma powstać farma wiatrowa licząca 12 wiatraków o wysokości niemal 200 metrów każdy. Choć inwestor posiada prawomocne pozwolenie na budowę już od 2013 roku, w ostatnim czasie złożył wniosek o zmianę w warunkach tegoż pozwolenia. Protestujący dziś mieszkańcy Kiełpina przez pięć lat żyli w nieświadomości planowanej w ich sąsiedztwie inwestycji. Dopiero pod koniec 2019 roku ich niepokój wzbudził fakt odmownych decyzji o warunkach zabudowy na terenie niemal całego Kiełpina.
Tym samym rozpoczęła się walka. Mieszkańcy są bowiem pełni obaw, że elektrownie wiatrowe mogą znacząco wpłynąć niekorzystanie na ich życie. Jak przekonują, ich grunty nie tylko tracą na wartości, ale już nie mogą inwestować na swoim terenie, bo zbyt mała odległość od wiatraków stoi ku temu na przeszkodzie. Zakazem zabudowy mieszkalnej objęty jest teren o zasięgu dwóch kilometrów od farmy wiatrowej, a więc niemal cały rejon miejscowości Kiełpino. Do tego dochodzą też niedogodności związane z hałasem, ultra i infradźwiękami, które mogą wywoływać choroby.
Podczas analizy sytuacji, pojawiła się nadzieja na wygaszenie pozwolenia na budowę. Inwestor ma bowiem obowiązek rozpocząć prace w ciągu trzech lat od uzyskania prawomocnego pozwolenia. Stąd też do wydziału budownictwa kartuskiego starostwa dość licznie wpływają wnioski o stwierdzenie wygaśnięcia decyzji pozwolenia na budowę farmy wiatrowej w Wyczechowie. Naczelnik wydziału w rozmowie z nami przyznała z kolei, że zgodnie z dziennikiem budowy inwestor rozpoczął prace geodezyjne, które skutkują utrzymaniem w mocy tegoż pozwolenia.
W pomoc lokalnej społeczności włączył się między innymi radny Tyberiusz Kriger, który składa interpelację u burmistrza Kartuz i interweniuje u minister rozwoju.
Interpelację w tej sprawie złożyła też posłanka Magdalena Sroka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I bardzo dobrze nie wolno robić cokolwiek w brew Nas i naszemu zdrowiu, nie wspomnę już że działki budowlane będą już nic nie warte. Minimalne odległości od zabudowań ludzkich od pojedynczej turbiny wiatrowej są o wiele większe i wynoszą nie mniej niż 1500 m (Francja), 1900 m (Holandia), 2000 m (Wielka Brytania, Niemcy- Bawaria), 3200 m (US
Jestem zdecydwowanie za zakazem budowy. I napewno na spotkaniu nie będę siedział cicho.
Stop wiatrakom
Jestem Ciekawy kogo poprze "Wójt Somoninia" Za głosem Mieszkańców czy Inwestora ? ...
Piszecie bzdury , budować wiatraki na pewno nie szkodzą tak jak węgiel ,a jak komuś przeszkadza to trza było kupić 10 hektarów działkę i wybudować dom na środku i zostały by zachowane wszystkie odległości jakie mieszkaniec sobie wymyśli .
To sam se postaw na działce taki wiatrak
a ja jestem za wiatrakami i chętnie bym przyjął takowy
Nawet jakbyś kupił działkę 10ha, to i tak budynku mieszkalnego na niej nie postawisz ze względu na strefę oddziaływania wiatraków (2 km) ! Jedyne co możesz to utopić pieniądze. Pomyśl zanim coś napiszesz.
Spotkanie z inicjatywy mieszkańców... Dziękujemy Stowarzyszenie Mieszkańców Kiełpina, bez Was pewnie bylibyśmy dalej nieświadomi całej tej sytuacji. Bo Wójt Somonina siedzi cicho, a jak były wybory to potrafił się zareklamować, miał być dla ludzi, szkoda mojego oddanego głosu...
No ciekawe czy wójt somonino się pojawi??A może tak prokuratura powinna się przyjrzeć czy starosta który wydał pozwolenie niczego nie pominął?jak można dać pozwolenie na taką inwestycję w środku wioski!!!
Przede wszystkim prace geodezyjne nie należą do prac budowlanych. Trzeba to uświadomić niektórym osobom, które za kasę są w stanie wmawiać ludziom takie rzeczy...
Uwaga , tam wybierają się inwestorzy, będą obiecywać złote góry a prawda jest taka, że po wybudowaniu sprzedadzą tę spółeczkę firmie trzeciej, nie dajmy się manipulować - tam będą duże naciski - duża kasa jest do stracenia.
Nie mam nic przeciwko Wiatrakom, niech budują ich nawet 100 tylko dlaczego na terenach gdzie jest ludność i zwierzęta??
Skoro tacy Eko to niech panele postawią i będzie z głowy zero skutków ubocznych i mają swoje Eko!!!
Podziwiam zaangażowanie sołtysa Kielpina, który walczy o mieszkańców zapraszam na stronę kielpino.eu więcej informacji
To jest ten inwestor z pisma wójta Somonino? "NET NEWCONNECT ENERGY CONSULTING SP ZO.O."? z kapitałem zakładowym 5 tys. zł chce wiatraki stawiać?
w księgach wieczystych jest wpisana inna spółka jako inwestor tej farmy wiatrowej
Wójt wyjaśnia że gmina nie jest inwestorem gdy jednocześnie podmiot podległy GOK Somonino organizuje pikniki promujące tę budowę?
Nie chcemy latających elementów lodu, skrzydeł i turbin nad głowami naszych dzieci!!!
A co wam wiatraki przeszkadzają a jak wygląda wybrzeże Bałtyku?
Tym co tak dobrze się wypowiadają o wiatrakach proponuję zakupić działkę w pobliżu.... I budować? Nie! Bo jest zakaz. Mieszkać? Nie! Bo jest niebezpiecznie. Chyba te dwa argumenty już wystarczą. Trolom zaś dziękujemy za wpisy.
Chcemy czystej energii wiatrowej !!!!!!
A kto wam powiedział o zakazie budowania idźcie spytać najpierw do gminy a potem krzyczcie.
Kością niezgody w Polsce była sprawa odległości turbin wiatrowych od zabudowań mieszkalnych. Wybrano wariant, wedle którego stawianie nowych farm stało się w praktyce niemożliwe.
Jak ta kwestia jest uregulowana w innych krajach? Oto zestawienie:
• Belgia – teoretyczna odległość to 350 metrów, w praktyce powyżej 500 metrów, wiele turbin stawianych jest w odległości nawet 150 metrów od zabudowań
• Czechy – 400 - 800 metrów, brak regulacji prawnych
• Dania – minimalna odległość od zabudowań to 4-krotność wysokości turbiny wiatrowej. W sytuacji, gdy ze względu na bliskość wiatraka, wartość nieruchomości spadnie więcej niż 1 proc. prawo duńskie przewiduje rekompensaty dla właścicieli zabudowań znajdujących się bliżej niż 6-krotność wysokości wiatraka
• Anglia, Walia – brak regulacji prawnych
• Francja – praktyczna minimalna odległość to 500 metrów. Odległość regulowana jest poziomem hałasu mierzonym indywidualnie dla poszczególnych turbin. Francuska Akademia Medyczna zaleca 1500 metrów.
• Niemcy – odległość regulowana poziomem hałasu w zależności od zastosowanych turbin, oraz rejonu. Występuje tam podział na trzy rejony:
rejon ciszy 35dB – 1000-1500 metrów, rejon pośredni 40dB – 600-1000 metrów, rejon standardowy 45dB – 300-600 metrów
• Holandia – odległość od zabudowań to zazwyczaj 4-krotność wysokości masztu. Ustanawiając odległość wiatraka od zabudowań bierze się poziom hałasu, który w Holandii wynosi 40dB
• Irlandia Płn – 10-krotność średnicy turbiny, jednak nie mniej niż 500 metrów
• Rumunia – 3-krotność wysokości masztu. Skrócenie dystansu może nastąpić wyłącznie za zgodą lokalnej społeczności, nie może być jednak mniejsze, niż suma wysokości wieży i długości śmigieł plus 3 metry
• Szkocja – 2 kilometry od granicy miejscowości. Szkockie prawo przewiduje jednak, iż miejscowość stanowi obszar zabudowany, w którym min. ilość domów to 3000
• Hiszpania – odległość reguluje lokalne prawo (np. Walencja -1000 m, Andaluzja – 500m)
• Szwecja – odległość turbiny od zabudowań zależna jest od poziomu hałasu (40dB) oraz regulowana przepisami dotyczącymi zacienienia
• Szwajcaria – 300 metrów liczone od końca łopaty turbiny.
Wyniesiemy tego inwestora z tego spotkania!
Nie pozwólmy zniszczyć Kaszubskiego Krajobrazu na dekady! 200 metrowe Wiatraki będą widoczne od Kłobuczyna do Brodnicy górnej, a z drugiej strony już od Chwaszczyna!
Wiatraki będą prawie 100 metrów wyższe od szczytu wieżyca !
Czy interes inwestora z południa polski ma zniweczyć wieloletnią promocję Szwajcarii Kaszubskiej jako miejsca przyjaznego turystom?
Jeśli ktoś myśli że zyskamy coś na tych wiatrakach to się grubo myli... radzę sobie troszkę uzupełnić wiedzę a później się wypowiadać. Najbardziej szkoda ludzi z Wyczechowa, oni są nieświadomi tego co ich czeka..
Najlepsze w tym wszystkim jest to że tylko Kielpino jest przeciwko a Wyczechowo gdzie będę stały wiatraki nic nie ma przeciwko wiec widać kto jest dobrze poinformowany o tym wszystkim szkoda gadac ludzie sie nakręcają a nawet nie wiedza jak wszystko na prawdę ma wyglądać.. Kielpino to w większości ludzie przeprowadzeni z miasta im zawsze Będzie wszystko przeszkadzało!
No Fajnie a my jesteśmy za segregacja śmieci w somoninie
A czy stowarzyszenie kiełpino zaprosiło władze i inwestorów na spotkanie które organizują
Czy istnieje jakakolwiek szansa za zatrzymanie tej inwestycji.
Pozwolenie wygasło. Wpisy geodety do dziennika to nie rozpoczęcie prac. Tzreba alarmować władze centralne i media
Ludzie z Borcza, Hopowa, Somonina też są przeciwko i część mieszkańców Wyczechowa, więc kolego z góry nie pisz głupot. Dobrze że Kiełpino coś działa bo tak pewnie dowiedzialbyś się o wiatrakach kiedy zaczeliby słupy stawiać
Nie rozumiem dlaczego jest taki duży sprzeciw przeciwko farmie wiatrowej. Dając w wyborach mandat zaufania włodarzom upoważniliśmy ich do podejmowania decyzji w naszym imieniu., więc miejmy pretensje do samych siebie.
A czyli jak będą chcieli zrobić Ci za oknem wysypisko śmieci to też nie muszą pytać się o zgodę tylko budować bo przecież dostali od Ciebie mandat zaufania? Hmm ciekawy tok rozumowania, gratulacje.
A skad wiadomo że wpisy wygasły? Czy to jest pewne czy tylko plotka
Chcesz wnieść jakieś uwagii lub sprzeciw budowie,organizowane jest spotkanie. Dnia 29.01.2020 w środę o Godzinie 19, w Remizie OSP Hopowo.
Chcesz wnieść jakieś uwagii lub sprzeciw budowie,organizowane jest spotkanie. Dnia 29.01.2020 w środę o Godzinie 19, w Remizie OSP Hopowo.
Czy musieli zrobić to spotkanie w Hopowie, akurat tam gdzie mieszka najciemniejszy zacofany lud całej gminy i całego powiatu? Wiocha gdzie jeszcze pali się koksem, miałem i śmieciami? Gdzie taki naród będzie za budowaniem wiatraków i za postępem? Wychodzić z tej zapiziałej dziury, zobaczcie n.p. w powiecie Słupskim ile tego jest, od lat, jakie korzyści i zalety ekologiczne mają z tych farm...
Jesteś za postępem a obrażasz innych ludzi... Zero wiedzy, zero kultury.
Ciekawe czy wójt gminy somonino raczy być na tym spotkaniu, zupełnie cicho siedzi w sprawie tych wiatraków jak i dla ludności gminy , w moim przypadku to stracony głos był na niego podczas wyborów.
Czy szefem tej ekofarmy Wyczechowo nie jest przypadkiem radny gminy Somonino?
Tak szefem radny z somonino
Szefem Ecofarmy jest Duńczyk ...
Dokładnie . Radnym somonina był tylko brygadzista w Ecofarmie p.nadolski . Dyrektor ecofarmy mieszka w małkowie A cały prezes jest duńczykiem. I Duńczyk jest jak najbardziej na tak bo on tylko kasę liczy z tego . Bo dla niego będzie 0.5 mln rocznie . A siedzi i tak W Dani i pieniazki liczy . A obecny wójt gminy somonino nie ma nic do tego ponieważ jest dopiero 1 kadencje . Te machlojki były załatwiane z wójtem kryszewskim
Czyli właściciel duńczyk liczy pieniądze i cieszy się że nie ma tych wiatraków pod nosem tylko 500 kilometrów dalej? a gmina somonino poprzez GOK finansowała festyny promujące wiatraki, a te imprezy odbywały się na terenie firmy tego duńczyka? Jak nazywa się ten duńczyk?
https://www.ekofarmakaszubska.pl/
I tak zrobię co będę chcieli . Ludzie kuźwa tutaj rządzą pieniądze A nie my . Mają nas w dupie I tak zrobię po swojemu hahaha
Planowane wiatraki Vensys 136 mają moc nie jak w dokumentacji 3 tylko 3.5MW - poziom hałasu 106 decybeli, to nie tylko będzie straszyło w promieniu 30 kilometrów ale również wyło
Ale będzie piękny krajobraz tylko pozazdrościć tym mądrym kaszubom
Dla zainteresowanych polecam art. - Miesięcznik Dzikie Życie 6/192 2010 Czerwiec 2010 "Problemy z elektrowniami wiatrowymi". / w artykule wypowiedzi polskich naukowców dr hab. o szkodliwym oddziaływaniu elektrowni wiatrowych nie da się podważyć wyniki badań naukowych . Polscy naukowcy również powołani byli w skład Komisji Europejskiej. W krajach zachodnich wypłacane były odszkodowania ludziom, którzy utracili zdrowie. Były również przypadki urodzeń kalekich dzieci i badania potwierdziły szkodliwe oddziaływanie elektrowni wiatrowych. Pytanie, czy taka ma być przyszłość mieszkańców, ich dzieci, wnuków, ..... ? Obecnie na zachodzie odchodzi się od elektrowni wiatrowych, zastępują je inne przyjazne dla ludzi żródła energii odnawialnej, które obecnie wprowadza się w Polsce. Kolejne pytanie , czy gmina Somonino będzie gotowa płacić odszkodowania mieszkańcom swojej gminy, jak również mieszkańcom gminy Kartuzy, bo przepis taki, że to obowiązek gminy , która wydała zgodę na swoim terenie usadowić wiatraki i gmina będzie zmuszona płacić odszkodowania pokrzywdzonym. Ludzie będą domagać się odszkodowań sądownie, gdy nie zostaną wypłacone. Na zachodzie odchodzą od elektrowni wiatrowych, ponieważ między innymi kończy się dotacja na elektrownie. Dotacje przyznawane były na pewien okres lat od - do. Dostępne są strony internetowe na temat elektrowni wiatrowych , gdzie można zasięgnąć wiedzy na ten temat. Ciekawa sprawa to, że nie otwierają się strony internetowe na temat nie szkodliwego oddziaływania elektrowni wiatrowych. Nie ma wypowiedzi naukowców, nie potwierdzają, że elektrownie wiatrowe są przyjazne dla ludzi i dla środowiska. Nasuwają się wnioski, które dają do myślenia.
Kilka osób podpisując zgodę na elektrownie wiatrową w Wyczechowie, świadomie zadecydowało o przyszłości Naszych dzieci, wnuków. Tylko pytanie jaka przyszłość dla nich, skoro czas zatrzyma się dla nich w miejscu. I tak ma wyglądać rozwój gmin na przyszłość. Stale mówiło się o dalszych projektach rozwoju gmin na przyszłość i sam fakt, widać efekty rozwoju miejscowości w gminach. Niestety kilka osób, biorąc odpowiedzialność na siebie za Wszystkich miało świadomość tego , że dojdzie do konfliktu ludzi gmin, stracą zaufanie do osób odpowiedzialnych za rozwój gmin. Nasuwa się przesłanie ..."ludzie ludziom zgotowali los...". W sprawie usadowienia elektrowni wiatrowej w Wyczechowie należałoby złożyć skargę do Komisji Europejskiej w Brukseli.
Bardzo proszę o zamieszczenie dokładnej wiarygodnej lokalizacji wiatraków. Czy to też będzie niespodzianka ze strony Somonina... ignorancja ze strony władz powala. Ludzie na dobrą sprawę nie wiedzą gdzie dokładnie będą stały. Pamiętajcie że ruchomy cień wiatraków w lipcu i sierpniu
z rana będzie miał ok 2km. Sięgnie do podstawówki w Kiełpinie...
wejdź na stronę
Stowarzyszenie Mieszkańców Kiełpina
tam jest wszystko
Jednak poproszę o link. Znalazłem tam jedną mapkę z nieprzekraczalną linią zabudowy dla obiektów elektrowni. Nadal nie mam dokładnej lokalizacji wiatraków....
https://www.google.com/maps/d/viewer?mid=1mwx7FkoI86Ov1-u11jxNqZvdO2J2f-KS&usp=sharing
W przypadku odszkodowań, to trzeba wziąść pod uwagę taką sytuację, która miała miejsce w jednej z gmin w Polsce /piszą na ten temat/. Część ludzi otrzymała odszkodowania, natomiast pozostałym mieszkańcom , którym należało się odszkodowanie to nie wypłacono. Okazało się, że w gminie zabrakło pieniędzy , z tego powodu, że inwestor wiatraków był niewypłacalny. /brak zysku i skończyły się przyznane dotacje na wiatraki./ Ludziom obiecywano, że otrzymają pieniądze i przeciągano termin wypłat do tego czasu bodajże 5 lat. Po tym terminie padło hasło, że sprawa przedawniona, nie będzie wypłat odszkodowań. Inwestor dokonał rozbiórki wiatraków i opuścił teren wiatraków. Nie dokonał napraw dróg, terenu po wiatrakach, gmina pozostała z pustą kasą, bez pieniędzy , jak również część jej mieszkańców.
Pytanie, jaką drogą inwestor będzie dostarczał sprzęt do budowy wiatraków w Wyczechowie, powietrzną, wodną czy lądową? Drogi, nawierzchnie dróg będą zrujnowane ciężkim sprzętem, kto dokona napraw? Pozostała jeszcze rzeka Radunia ale chroni ją Uchwała "Natura 2000". Jaka opinia kajakarzy w sprawie usadowienia elektrowni wiatrowej? Warto na Zebranie również zaprosić przedstawicieli Związku Kajakarzy. Dużo do myślenia daje fakt planowanego zebrania w Hopowie w remizie,. Czy Gmina Somonino nie dysponuje innymi lokalami na zebrania dla ludzi , oddala się od największych skupisk ludzi. Dysponuje autobusami, żeby dowiezć ludzi z odległych miejscowości, nie byłby to duży wydatek dla gminy albo zwrócić się do inwestora wiatraków o pokrycie kosztów. Zapewne pózna godzina powrotu będzie z zebrania i należy ludziom udogodnić dojazd, trzeba mieć na uwadze dobro ludzi.
Mi wiatraki w żadnym przypadku nie przeszkadzają- jestem wręcz za. Pomyślcie ludzie o przyszłości swoich dzieci aby one nie musiały chodzić z maseczkami antysmogowymi na twarzy jak obecnie dzieje się już tak w Krakowie. Dołóżcie swoją cegiełkę do naszej czystej kaszubskiej krainy. Bądźmy eko a nie tylko węgiel. Tłumaczenia że kury się nie niosą , spadający lód można wsadzić między książki. Ale cóż chyba jesteśmy już takim narodem, że u nas musi być inaczej niż wszędzie. Pozdrawiam myślących
właśnie myślimy o dzieciach żeby nie leczyły się depresje
Do gościa 10. Proszę przyjąć do wiadomości, że wiemy jaka sytuacja jest w Polsce, na południu Polski. Wszyscy jesteśmy za energią odnawialną ale przyjazna dla ludzi i środowiska. W Niemczech odchodzą od wiatraków, toczyły się tam sprawy sądowe, bo ludzie mieszkający w sąsiedztwie wiatraków utracili zdrowie, po latach rodziły się kalekie dzieci. W art. piszą .... do badań powołano Komisję Europejską w składzie której byli nasi polscy uczeni dr. hab. profesorowie. Komisja stwierdziła po badaniach, że oddziaływanie negatywne wiatraków przyczyniło się do zachorowań ludzi. Sądownie przyznawano odszkodowania za utratę zdrowia ludziom. Właśnie jesteśmy osobami myślącymi i myślimy o Naszych dzieciach, wnukach, prawnukach, taką przyszłość zgotują dla Naszych dzieci, dla pokoleń. Farma z 12 wiatraków o wysokości 200 metrów, toć to Fabryka, która w pierwszej kolejności, to zacznie zmiatać osoby z rozrusznikami serca. Pozdrawiamy Myślącego "gościa 10", który swoją wypowiedzią zatroszczył się z oddaniem o przyszłość swoich dzieci, swoich!!! ale nie Naszych. Wszyscy jesteśmy za energią odnawialną przyjazną dla ludzi i środowiska, która na Zachodzie obecnie jest stosowana a w Polsce wprowadzana. Na Zachodzie obecnie dokonują demontażu wiatraków, które sprzed 30 lat stawiali, badań naukowców podważyć się nie da. W internecie nie pokazują się strony o nieszkodliwym!!! oddziaływaniu Farm wiatrowych na ludzi i środowisko.
Nie rozumię jak taki wiatrak ma być bardziej szkodliwy od innych źródeł z których produkuje się energię elektryczną ? Proszę wytłumaczcie wszyscy przeciwnicy tej elektrowni w jaki sposób to ma być szkodliwe? Cień będzie wam przeszkadzał czy co w środku jest tylko turbina która wytwarza energię za pomocą łopat wiatraków. Wytknijcie proszę trochę dalej swój nos na świat i zacznijcie w końcu myśleć o przyszłych pokoleniach żeby miały gdzie żyć bo wszystko wskazuje na to że jeszcze kilka pokoleń i tylko w bunkrach będzie możliwe życie
Krew zalewa - nasze piekne Kaszuby mialy by byc zastawione takimi patykami, w gminie Somonino i tak brakuje estetyki a teraz jeszcze wyszla sprawa z ta farma wiatrowa. Przeciez one beda widoczne z kilkudziesieciu kilometrow (ok. 200 mnp)
Jesli komus z was mineloby 3 lata od uzyskania pozwolenia na budowe to sprobujcie zaczac budowe. W Kartuzach za miliony trzeba oczyscic zapuszczone jeziora przez co nasz rejon naprawde moze zyskac na walorach turystycznych a tu silownie wiatrowe...
Co znaszym unikatowym krajobrazem, to sie w glowie nie miesci
Niech sobie Niemcy czy Dunczycy u siebie stawiaja te wiatraki.
Caly zysk i tak poszedlby do ich kieszenie a gdy sie zuzyja to ktobedzie je robieral ?
I bardzo dobrze nie wolno robić cokolwiek w brew Nas i naszemu zdrowiu, nie wspomnę już że działki budowlane będą już nic nie warte. Minimalne odległości od zabudowań ludzkich od pojedynczej turbiny wiatrowej są o wiele większe i wynoszą nie mniej niż 1500 m (Francja), 1900 m (Holandia), 2000 m (Wielka Brytania, Niemcy- Bawaria), 3200 m (US
Jestem zdecydwowanie za zakazem budowy. I napewno na spotkaniu nie będę siedział cicho.
Stop wiatrakom