Mają na swoim koncie przestępstwa, za co poszukiwani są listami gończymi. Mimo to korzystają z uroków życia, dobrze się bawią, a o swoich wszystkich eskapadach, włącznie z aktualnym miejscem pobytu, permanentnie informują w sieci. Pozostają bezkarni, bo policja mimo posiadania wiedzy o ich adresie zamieszkania nie ma możliwości ich zatrzymania.
Do naszej redakcji zgłosił się Czytelnik, który zastanawia się, jak to jest możliwe, że poszukiwani listem gończym prowadzą bujne życie towarzyskie, informując o każdym swoim kroku w sieci, wciąż pozostając na wolności.
- W internecie natknąłem się na dwóch mężczyzn, którzy od trzech lat są poszukiwani listami gończymi. Najwidoczniej nie przejmują się tym, bo dobrze się bawią. Są tak bezczelni, że informują w sieci o każdym wyjeździe na wakacje, wyjściu do kina, czy do restauracji. Podają nawet swoje miejsce pracy i zamieszkania. Dziwi mnie, że policja nie potrafi ich namierzyć i zatrzymać - pisze nasz Czytelnik.
Zweryfikowaliśmy podane przez niego informacje i rzeczywiście, każdy może sprawdzić, gdzie, o której i z kim bawią się poszukiwani listem gończym. Sprawdziliśmy też, czy miejsce pobytu tychże ściganych znane jest policji.
Okazuje się, że tak. Problem w tym, że poszukiwani przestępcy przebywają za granicą. Aby ich zatrzymać funkcjonariusze muszą uzyskać europejski nakaz zatrzymania.
- Przypadek tych dwóch osób jest nam znany. Wiemy, gdzie przebywają. Niestety co do jednej z nich sąd z uwagi na małą wagę czynu odmówił wydania europejskiego nakazu zatrzymania, zaś wobec drugiej wciąż czekamy na decyzję sądu - mówi naczelnik wydziału kryminalnego kartuskiej policji, podinsp. Sławomir Sikora.
Jak informuje, rocznie kartuscy funkcjonariusze prowadzą poszukiwania około stu osób, w tym od 50 do 60, za którymi wydano list gończy. W ubiegłym roku zakończono skutecznie 35 spraw poszukiwań. W przypadku dwóch wskazanych osób, do póki przebywają oni za granicami Polski, a sąd nie wyda europejskiego nakazu zatrzymania, policja nie ma możliwości podjęcia żadnych działań.
Te procedury zabijają całą UE, tysiące emigrantów nielegalnie przekraczają granice UE a tu polska policja nie ma prawa łapać sobie bandytów bo są za granicą ;)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze
Reklama
RobinHut - niezalogowany
2015-09-04 10:38:33
Te procedury zabijają całą UE, tysiące emigrantów nielegalnie przekraczają granice UE a tu polska policja nie ma prawa łapać sobie bandytów bo są za granicą ;)
Te procedury zabijają całą UE, tysiące emigrantów nielegalnie przekraczają granice UE a tu polska policja nie ma prawa łapać sobie bandytów bo są za granicą ;)