W środę w Urzędzie Gminy w Somoninie odbyło się spotkanie w sprawie budowy przy ulicy Ceramicznej w Somoninie bazy magazynowo-transportowej z punktem przeładunkowym odpadów. Wzięli w nim udział mieszkańcy, władze gminy i inwestor. Mimo zaproszenia nie przybyli przedstawiciele sanepidu, wód polskich oraz RDOŚ. Spotkanie zakończyło się obietnicami po stronie wójta gminy Somonino i inwestora. Włodarz Somonina zapewnił, że poszuka innej lokalizacji pod inwestycję, inwestor zaś obiecał, że jest otwarty na zmianę lokalizacji przeładowni odpadów.
Ponad dwie godziny trwało spotkanie z udziałem protestujących przeciwko powstaniu bazy magazynowo-transportowej z punktem przeładunkowym odpadów przy ulicy Ceramicznej w Somoninie mieszkańców, władzami gminy Somonino i inwestorem. Ten ostatni podkreślał, że działa w granicach prawa, wykorzystując swoje prawo do własności terenu oraz bazując na miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, który dopuszcza realizację planowanej przez niego inwestycji. Zapewniał też, że planowana inwestycja nie będzie uciążliwa społecznie i jest gotowy do wyjaśnienia mieszkańców nurtujących ich kwestii.
- Złożyliśmy wniosek oraz wszystkie dokumenty, które są wymagane przepisami prawa. Już raz została wydana decyzja, która została oprotestowana. W proteście tym nie było żadnych uwag do nas, ale do gminy, która źle poprowadziła postępowanie. My działamy zgodnie z planem. Złożyliśmy wniosek i nic więcej nie możemy zrobić, Od tego jest organ, który prowadzi postępowanie. My działamy zgodnie z prawem - podkreślał Mirosław Mielewczyk, właściciel terenu i inwestor.
- Pan Mielewczyk jest właścicielem nieruchomości i chcemy wykorzystać te możliwości, które daje nam miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Nie mamy nic do ukrycia. Jeżeli chcecie wyjaśnienia wszystkich aspektów tej inwestycji, to my po to właśnie tu jesteśmy. Do wszystkich niepokojących was aspektów się odniesiemy - dodawał pełnomocnik inwestora.
Dla mieszkańców z kolei jedynym pozytywnym rozwiązaniem sprawy jest wyłącznie zmiana lokalizacji inwestycji, czego domagali się zarówno od inwestora, jak i wójta Somonina.
- To już nie jest etap, aby szukać osoby, która zawiniła w tej sprawie. Poszukajmy lepiej rozwiązanie tego problemu, aby było ono korzystne zarówno dla inwestora, gminy, jak i i nas mieszkańców. Znajdźmy takie wyjście. A nim jest znalezienie terenu poza terenem zurbanizowanym, poza siedliskami. Jeżeli trzeba zmienić plan, to zmieńmy go, aby inwestor miał parę hektarów pod działalność, która służy nam wszystkim. Jest to rozwiązanie dobre dla wszystkich stron. My nie będziemy narzekali i inwestor też nie będzie narzekać. Pan wójt dysponuje gruntami, będzie wiedział, czy mamy taki teren, który odpowiadałby inwestorowi. Jeśli będzie trzeba zmienić plan zagospodarowania przestrzennego, to my mieszkańcy się na niego zrzucimy, dołożymy. Sprzedajmy inwestorowi działkę poza obrębem siedlisk. Jeśli chcemy, to znajdziemy wyjście, nie kłócąc się, bo i tak będziemy z sobą żyli - podnosił jeden z mieszkańców.
Dwugodzinna dyskusja zakończyła się złożeniem zapewnień po stronie wójta, jak i inwestora. Włodarz gminy obiecał poszukać innej lokalizacji pod budowę przeładowni odpadów, natomiast inwestor zapewnił, że rozważy taką propozycję.
Dodajmy, że w spotkaniu mieli wziąć udział także przedstawiciele sanepidu, Wód Polskich oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Wszystkie te instytucje odmówiły udziału w spotkaniu.
Tymczasem postępowanie w sprawie rozbiórki cegielni z 1615 roku wszczął Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków.
Przypomnijmy, że ta budowa przeładowni śmieci wywołała oburzenie lokalnej społeczności już przed rokiem. To wówczas do mieszkańców dotarła informacja o tym, że w obiekcie po byłej cegielni przy ulicy Ceramicznej w Somoninie ma powstać baza magazynowo-transportowa z punktem przeładunkowym odpadów. Mieszkańcy zaczęli działać. Zbierać podpisy. Pod petycją przeciwko powstaniu inwestycji podpisało się niemal pół tysiąca osób.
I wydawało się, że interwencja u wójta gminy Somonino przyniosła efekty. Sam inwestor poinformował nas o tym, że poszuka bazy swojej inwestycji poza Somoninem. I w takim przekonaniu również mieszkańcy żyli przez ponad rok. Aż do teraz, kiedy zauważyli podążające prace rozbiórkowe na terenie po byłej cegielni w Somoninie. Ponownie zainteresowali się tematem i ku ich zaskoczeniu okazało się, że inwestor rozpoczął procedurę zmierzającą do uzyskania pozwolenia na budowę bazy magazynowo-transportowej z punktem przeładunkowym odpadów.
Do Urzędu Gminy w Somoninie wpłynął bowiem wniosek inwestora o wydanie decyzji środowiskowej dla inwestycji.
- Wniosek o decyzję środowiskową jest na etapie rozpatrywania. Rozpatrujemy raport. Po raz kolejny wzywamy inwestora do wyjaśnienia raportu. Mamy wątpliwości odnośnie terminu i czasu składowania odpadów. Niektóre informacje nie zostały zawarte w raporcie. Jeszcze nie ma końcowej decyzji środowiskowej - informuje Teresa Gostkowska z Urzędu Gminy w Somoninie.
Mieszkańcy robią wszystko, by nie dopuścić do inwestycji, która uprzykrzałaby im życie. Wpadli więc na pomysł, który ich zdaniem nie tylko zapobiegłby powstaniu sortowni śmieci, ale też byłby z korzyścią dla inwestora. Chcą, by to gmina wykupiła teren po byłej cegielni i urządziła tam plac imprez plenerowych.
Oświadczenie w sprawie wydał też wójt gminy Somonino Marian Kowalewski. Zapewnia w nim, że będzie dążył do zabezpieczenia interesu środowiska naturalnego oraz mieszkańców w tym zakresie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proponuję Rybaki za Egiertowem heh
Jestem za u Mietka bo oto mu na pewno chodzi ,bo jak będzie miał w tym interes to będzie dobrze.
Reksio Ty tylko dużo szczekasz... pewnie podstawiony przez wójta
Do Reksio , Reksio czy Jery to jest jedna i ta sama osoba podpuszcza wszystkich,czyli Pan M.
Nic się nie zmieni mam pewne info kupujcie maski
Sanepid i reszta bandy nie przybyli bo jak się maja wytłumaczyć dlaczego nie wyrazili opinii przecież nie powiedzą ze dostali koperty!!!! Radzę zaprosić TV bo się skończy jak dawniej obietnicą zmiany lokalizacji a pieczątka ostateczna na wydanie pozwolenia lada dzień między czasie zostanie klepnięta. Gamonie bez szkoły
Tak, tak..... Obiecanki, cacanki.... A oni i tak zrobią swoje.
A może lepiej niech elwoz postawi tam śliczne osiedle mieszkaniowe.... Teren ładnie wykorzystany i na pewno dobrze zarobi.
Wójt znowu okłamuje. Już wszystko ustalone, chce wyciszyć nas. A swoje po cichu robi. Nie można mu wierzyć i trzeba bacznie się przyglądać
Nic nie zdziałacie w Somoninie tartak też truje całkiem blisko gminy brak żadnej reakcji pozostaje poczekać na wybory i wyjazd z nimi .A pieprzą tyle o ekologi.
Może ale może nie chce może zmienić miejscowy plan zagospodarowania dla tego terenu . Tak panie wójcie może pan zwołać absolutorium w gminie w trybie natychmiastowym i zmienić miejscowy plan zagospodarowania . No chyba że się pan boisz że wyjdą przekręty tak wygląda sprawa oczami mieszkańców.
Ciekawe, a kto zapłaci odszkodowanie???, może Ty Jerry???
Wójt jeszcze nigdy prawdy nie powiedział
Wójcie zero konkretów z Pana strony. Mydlisz Pan oczy kolejny raz. To sa puste obietnice. Dlaczego tak wójtowi zależy na tej sortowni w naszej gminie. Czy wójt rozważa aby sortownia powstała całkiem w innej gminie. O co tutaj chodzi . To jest jeden wielki przekręt . Kasa pewnie już wydana i nie ma się jak wycofać pewnie.
Bzdury piszesz sam wziąłeś , wydałeś i nie masz jak oddać.
Ooo adwokat się znalazl. Żadne bzdury sama prawda!!!!!
A kiedy festyn "Somonino ze śmieciami" tak jak to z wiatrakami "Wyczechowo z wiatrakami" tu też gmina reprezentuje inwestora? GOK będzie mu promocje robił?
Na zdjęciu widać samochód z reklamą że wójtowie na głowę upadli , tak naprawdę to wy ludzie , mieszkańcy na łeb upadli i żaden wójt wam się nie podoba jak nie akceptuje wasze widzimisię , obudźcie się dziwacy z somonina - pewne rzeczy są , będą i muszą być czy wam się to podoba czy nie ..demokracja demokracja ale anarchia nie !!!!!
Proponuję Rybaki za Egiertowem heh
Jestem za u Mietka bo oto mu na pewno chodzi ,bo jak będzie miał w tym interes to będzie dobrze.
Reksio Ty tylko dużo szczekasz... pewnie podstawiony przez wójta