20-letni kierujący Oplem Vectrą, który rozbił się w nocy z piątku na sobotę w Baninie, usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości i spowodowania wypadku śmiertelnego w stanie nietrzeźwości. W zdarzeniu zginął jego 21-letni kolega. Dwoje pozostałych pasażerów i kierowca trafili do szpitala.
Jak informuje szef kartuskiej prokuratury Marek Kopczyński, prokurator prowadzący sprawę postawił 20-letniemu kierowcy opla vectry dwa zarzuty - prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania śmiertelnego wypadku w stanie nietrzeźwości. 20-latek został przesłuchany i złożył wyjaśnienia. Przyznał się do winy.
W niedzielę popołudniu prokurator złożył wniosek do sądu zastosowanie wobec 20-latka aresztu tymczasowego.
Przypomnijmy, że do tragedii doszło w piątek tuż przed północą w Baninie. Kierujący oplem vectra jadąc od Gdańska w kierunku Miszewa najprawdopodobniej w wyniku nadmiernej prędkości stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na prawe pobocze, gdzie uderzył w wiatę przystankową, a następnie ogrodzenie, na którym ostatecznie się zatrzymał.
W wyniku wypadku śmierć na miejscu poniósł 21-letni mężczyzna. Trzy pozostałe osoby trafiły do szpitala.
Dodajmy, że prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat dwóch, zaś spowodowanie wypadku śmiertelnego w stanie nietrzeźwości do lat 12.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze