Minione trzy lata dla uczniów nie należały do najłatwiejszych. Trzy pierwsze lata nauki najmłodszym rocznikom filii Szkoły Podstawowej w Żukowie zdominowały strajk nauczycieli i pandemia. Od września naukę mają rozpocząć w nowym, głównym gmachu placówki. A jak się okazuje, także wśród nowych kolegów, bo ich klasa ma zostać zlikwidowana i rozdzielona pomiędzy trzy inne oddziały. Ich rodzice nie chcą do tego dopuścić.
Nauka w Szkole Podstawowej nr 1 im. Obrońców Wybrzeża odbywa się w dwóch budynkach. Główny znajduje się przy ulicy Gdyńskiej, z kolei filia placówki przy ul. Gdańskiej, gdzie trwa kształcenie w klasach I-III. Po ukończeniu trzeciej klasy, uczniowie kontynuują naukę w budynku głównym placówki. Taki los czeka także obecną klasą III, jednak jeszcze kilkanaście dni temu nie spodziewali się, że pierwszego września rozpoczną naukę nie tylko w nowym budynku, ale zasiądą też w ławkach z nowymi kolegami.
- Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że klasa naszych dzieci ma zostać zlikwidowana i podzielona pomiędzy trzy funkcjonujące w szkole przy ul. Gdyńskiej oddziały. Nie zgadzamy się z tym. Nie po to nasze dzieci integrowały się przez trzy lata, by teraz nie tylko uczyć się w nowym budynku, ale również zostać rozdzielone ze swoimi kolegami i dołączać do innych klas. Szkoda, że nikt nie powiedział nam o tych planach wcześniej, a słyszeliśmy, że taki zamiar był od początku. Gdybyśmy trzy lata wcześniej o takich planach, to wówczas moglibyśmy podjąć decyzję do której szkoły puścić nasze dzieci - podkreśla jeden z rodziców.
Klasa, która ma zostać podzielona, liczy 16 uczniów. W czwartek ma odbyć się spotkanie ich rodziców z dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 1 w Żukowie. Dopiero podczas niego rodzice dowiedzą się oficjalnie o planach podziału ich klasy.
Z zapytaniem o plany podziału klasy zwróciliśmy się do dyrektora szkoły. Nie chciał komentować jednak sprawy dopóki kuratorium nie zatwierdzi nowego planu organizacyjnego placówki. W związku z tym skontaktowaliśmy się z burmistrzem gminy Żukowo. O planach dyrekcji Szkoły Podstawowej w Żukowie dowiedział się od nas.
- Uważam, że przede wszystkim właściwym miejscem do rozstrzygania takich spraw jest szkoła i dyrektor placówki, który jest odpowiedzialny za jej organizację. W przypadku zaś kwestii znoszenia lub tworzenia oddziałów, to wynika to z liczby uczniów, która optymalnie powinna znajdować się w jednym oddziale. Oddział, który ma 23-24 uczniów, jest właściwym i optymalnym. Wówczas nie jest nadmiernie kosztowy. Tworzenie nowego oddziału dla kilkunastu uczniów jest to koszt w skali roku około nawet 200.000 zł. Stąd jakkolwiek nie zabrzmi, musimy patrzeć na racjonalne funkcjonowanie oświaty. Tym bardziej, że wyposażamy i doposażamy szkoły w niezbędny sprzęt, a na zajęcia szczegółowe oddziały są dzielone na grupy językowe bądź międzyklasowe w przypadku wf-u czy informatyki. Dzięki przychylności rady zapewniamy szkołom, a tym samym uczniom jak najlepsze warunki - podkreśla burmistrz gminy Żukowo Wojciech Kankowski.
We wtorek rodzice klasy III złożyli pismo do Urzędu Gminy w Żukowie z prośbą o odział w czwartkowym spotkaniu burmistrza Żukowa i kierownika referatu oświaty/
Do sprawy wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Serio? Burmistrz nie wiedział? Hahahaha! Jakoś nie chcę mi się w to wierzyć... Wątpię aby Dyrektor (zwłaszcza ten bo miałam z nim do czynienia i dla dzieci zrobiłby wszystko) chciał ich rozdzielać. Raczej MUSI to zrobić. Rodzice, walczcie! Trzymam kciuki ;)
Taka rotacja w szkołach była od zawsze. Dla dzieci to lepiej, że będą mogły poznać nowych kolegów, a nie pozostawać w tym samym kręgu przez kolejne lata.
Niestety , taką samą sytuację mają dzieci z z Glincza . Też chcą ich rozdzielić i poupychać po 2-3 osoby do klas już istniejących .Nie dość że dzieci mają iść do nowej DUŻEJ szkoły nr 2 w Żukowie to jeszcze ich rozdzielają , my rodzice i dzieci się nie zgadzamy na to i będziemy walczyć ????
Mam nadzieję, że burmistrz racjonalnie rozpatrzy wniosek i z dwóch klas może stworzyć jedna bez potrzeby rozdzielania klasy w Żukowie i Glinczu.
ODDZIAŁ Odział, kiedyś, gdy ktoś się ubrał( założył ubranie na siebie) mówiliśmy, że się odział.
ODDZIAŁ Odział, kiedyś, gdy ktoś się ubrał( założył ubranie na siebie) mówiliśmy, że się odział.
Przecież Burmistrz jest organem prowadzącym szkołę i Dyrektor musiał powiadomić Burmistrza o planowanych zmaianach.
Od zawsze wiadomo że nie ma na świecie idealnej klasie (każdy jest jakimś kozłem ofiarnym, kujonem, ulubiencem, czy też nieulubiencem) - to jest śmieszne że rodzice piszą że klasa jest tak ZGRANA.
Nie znasz, to nie pisz. Tu zgrani są i dzieci i rodzice, rzadkie ale jest.
Wandziu jak miałaś taką klasę która zintegrować się nie potrafiła to już Twój problem. Pracuję z dziećmi i uwierz jest mnóstwo klas dzieci gdzie maluchy są dla siebie życzliwe i faktycznie przyjaźnią się- całością odwiedzają się w domach zarówno dzieci jak i rodzice.
Wszędzie tak jest.... Niestety, ale to Wy nie macie dostępu co mózgów swoich dzieci - i nie wiecie dokładnie co w tych głowach się dzieję. Może kilka dzieci sie spotyka u siebie w domu, ale nie WSZYSCY
Serio? Burmistrz nie wiedział? Hahahaha! Jakoś nie chcę mi się w to wierzyć... Wątpię aby Dyrektor (zwłaszcza ten bo miałam z nim do czynienia i dla dzieci zrobiłby wszystko) chciał ich rozdzielać. Raczej MUSI to zrobić. Rodzice, walczcie! Trzymam kciuki ;)
Taka rotacja w szkołach była od zawsze. Dla dzieci to lepiej, że będą mogły poznać nowych kolegów, a nie pozostawać w tym samym kręgu przez kolejne lata.
Niestety , taką samą sytuację mają dzieci z z Glincza . Też chcą ich rozdzielić i poupychać po 2-3 osoby do klas już istniejących .Nie dość że dzieci mają iść do nowej DUŻEJ szkoły nr 2 w Żukowie to jeszcze ich rozdzielają , my rodzice i dzieci się nie zgadzamy na to i będziemy walczyć ????