Reklama

Żukowo. Rodzice z 3D walczą o to, by nie rozdzielać ich dzieci

Nauka w dobie pandemii niesie z sobą wiele negatywnych skutków zwłaszcza dla najmłodszych dzieci. Przed tymi, które kończą trzecią klasę pojawią się kolejne wyzwania - rozpoczną nowy etap nauki. Może być on szczególnie trudny dla uczniów klasy 3D ze szkoły podstawowej nr 1 w Żukowie. Dzieci przeniesione z filii przy ul. Gdańskiej, rozpoczną naukę w budynku głównym przy ul. Gdyńskiej. Ich klasa ma jednak zostać rozwiązana, a uczniowie poprzydzielani do istniejących tam oddziałów. Ich rodzice się temu stanowczo sprzeciwiają.

Uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 1 im. Obrońców Wybrzeża uczęszczają na zajęcia do dwóch budynków. Główny znajduje się przy ulicy Gdyńskiej. Przy  ul. Gdańskiej jest filia placówki, gdzie uczą się dzieci z oddziałów edukacji wczesnoszkolnej. Po ukończeniu trzeciej klasy, uczniowie kontynuują naukę w budynku głównym placówki. Taki los czeka także obecną klasą III D. Rodzice dzieci dowiedzieli się jednak niedawno, że ten oddział zostanie rozdzielony, a ich dzieci trafią do nowych klas. W trosce o dobro dzieci postanowili walczyć o utrzymanie tej klasy. W czwartek w tej sprawie spotkali się z dyrektorem Przemysławem Czachorowskim.

- Chciałem przekazać osobiście informację o przewidywanej organizacji roku szkolnego 2021/2022. Nie było mi łatwo podjąć tę decyzję, ale jestem zobligowany do tego, by połączyć  cztery oddziały w trzy.  Decyzja ta powodowana jest liczebnością uczniów. Obecnie uczniów jest 64. Po podzieleniu na trzy klasy w oddziałach będzie 21 uczniów, gdyby utrzymać cztery klasy będzie ich po 16. Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji w klasie nie może być uczniów więcej niż 25, mieścimy się więc w wytycznych. Dla mnie kwestia dziecka w szkole jest najważniejszą. Dotychczas ze względu na braki lokalowe udało mi się utrzymać mniejsze oddziały, jednak w tej szkole dysponujemy większymi salami. Większa powierzchnia zmusza nas do zwiększenia oddziałów. Staram się, by warunki kształcenia były najbardziej komfortowe - mówił dyrektor Przemysław Czachorowski.

Reklama

Rodzice przygotowali petycję skierowaną do burmistrza. Pod petycją podpisało się ponad 170 osób.  Rodzice planowali wręczyć ją podczas czwartkowego spotkania, jednak nikt z przedstawicieli urzędu na nim się nie pojawił.

- Nie mamy pretensji do pana, dyrektorze. Jednak burmistrz nas zignorował. Rozumiemy, że mógł nie przybyć ze względu na inne spotkania, ale mógł przysłać swojego zastępcę lub przedstawicieli wydziału oświaty. Prosimy pana o pomoc - apelowali rodzice.

W petycji rodzice szeroko argumentują konieczność zachowania klasy.

Reklama

- W naszej ocenie planowane zamierzenie niesie za sobą wyłącznie negatywne skutki. Na obecnym etapie rozwoju naszych dzieci planowana redukcja będzie miała traumatyczny wpływ na ich egzystencję, funkcjonowanie w szkole oraz postępy w nauce. System edukacji powinien dążyć do tego, by zapewnić naszym dzieciom najlepsze warunki do kształcenia. Czwarta klasa to przełom w edukacji. Dzieci nie będą już miały swojej pani, która prowadzi większość zajęć i zna je jak własne dzieci. Do tego nasze dzieci będą musiały przenieść się do nowej, dużo większej szkoły. To będzie generowało duży stres, który łatwiej zwalczyć będąc w gronie przyjaciół, których zna się przynajmniej od trzech lat - napisali rodzice w petycji skierowanej do burmistrza.

Jak podkreślają, klasa 3D liczy 16 osób i nie jest jedyną o podobnej liczebności w szkole. Dzieci uczęszczające do tego oddziału mieszkają na jednym osiedlu lub w niewielkiej odległości. Razem spędzają czas i wracają ze szkoły do domu.

Reklama

- Nasze pociechy z radością na twarzy budują każdy kolejny dzień z najlepszym kolegą czy koleżanką z klasy, oparty na fundamencie utworzonym od pierwszej klasy, a w wielu przypadkach od czasów przedszkola. To dzięki temu nasze dzieci chętnie przyswajają nową wiedzę oraz doświadczenie, na co dowodem jest wysoki poziom wiedzy klasowej i indywidualnej uczniów - podkreślają rodzice.

Ich zdaniem redukcja klasy może przyczynić się do gorszych warunków kształcenia oraz zniszczy psychikę i system wartości dzieci.

Reklama

- Wiadomość o możliwości utraty tych przyziemnych, codziennych spotkań, wspólnej nauki oraz komfortu bycia razem doprowadzi do nieszczęścia w mnogim wydaniu. Depresje, stany lękowe, strach, smutek i groza - to sceny niczym z dramatu psychologicznego, a może realny skutek wynikający z chęci wprowadzenia oszczędności kosztem naszych dzieci? Zatem jak mamy sobie wyobrazić naukę naszych dzieci od września w nowym budynku szkoły, z nowymi nauczycielami, nowym wychowawcą a także z nowymi kolegami i koleżankami w klasie? (...) Nie godzimy się na fundowanie karuzeli uczuć w tak szczególnie trudnym okresie, jakim jest dojrzewanie - piszą rodzice.

W piśmie skierowanym do władz gminy rodzice proponują dwa rozwiązania, które ich zdaniem, będą dla dzieci korzystniejsze. Pierwsze wyjście to dołączenie do 3D dziewięcioosobowej klasy ze szkoły w Glinczu z pominięciem jej rejonizacji. W tym przypadku wszyscy rodzice z tej miejscowości popierają pomysł. Drugie rozwiązanie do podział klas 3A i 3B, które są w szkole przy ul. gdyńskiej już zadomowione i dołączenie ich do klas 3C i 3D.

Reklama

- Ekonomia i finanse nie mają prawa być czynnikiem stanowiącym o przyszłości naszych dzieci, ponieważ priorytetem powinno być zawsze ich dobro, któremu nowe zamierzenie definitywnie się sprzeciwia. Dlaczego wybrano tak brutalną formę oszczędności a nie inną? - pisali rodzice dzieci.

Dyrektor Przemysław Czachorowski przyjął petycję od rodziców i obiecał w piątek rano złożyć ją w urzędzie. Rodzice zapowiedzieli, że też przyjdą. Do tematu wrócimy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pisiorek - niezalogowany 2021-05-28 12:41:01

    Skąd biorą się takie buraki ? Pewnie z Trójmiasta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Wili - niezalogowany 2021-05-28 16:39:38

    Właśnie odwrotnie, to klasa z starego Żukowa. A dyrektor jest z Gdyni. Myślał że wiesniaki wszystko przyjmą.

    • Zgłoś wpis
  • Obywatel - niezalogowany 2021-05-28 17:04:23

    A to w starym Żukowie nie mieszkają mieszczuchy ?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości