Są znakomitymi terapeutami - cierpliwi, zaangażowani, a przy tym rozczulająco zabawni i pełni uroku osobistego. Diego, Martin, Pedro i Sezam, bo o nich mowa, to niezwykłe alpaki, mieszkające w Lniskach. Pracują z fizjoterapeutką Martą Rybakowską na Ranczu Puchata Alpaka. Alpakoterapia, bo tak się nazywa ta forma zooterapii daje wspaniałe efekty w pracy z dziećmi niepełnosprawnymi, z zaburzeniami rozwoju, a nawet w leczeniu depresji i załamań nerwowych.
Marta Rybakowska, współzałożycielka rancza jest fizjoterapeutką od dziesięciu lat, od ośmiu jest również terapeutą integracji sensorycznej. Ma wspaniały kontakt ze swoimi podopiecznymi. Jest czuła, troskliwa, a przy tym pełna profesjonalizmu i znakomicie przygotowana do tego, co robi. Pierwszą styczność z alpakami miała w ośrodku, gdzie pracowała na co dzień. Dostrzegła wówczas jak niezwykłe są to zwierzęta.
- Pan, który przyjeżdżał do naszego ośrodka z alpakami nie był terapeutą. Obserwując kontakt tego zwierzęcia z dziećmi, pomyślałam, że połączenie zooterapii z fizjoterapią i integracją sensoryczną przynieść może wspaniałe efekty. Kiedyś prowadziłam hipoterapię, więc wiem, jak dużo plusów ma praca ze zwierzętami. Alpaki nie budzą takiego strachu jak wysokie konie. Dzieci przy alpakach czują się swobodniej. Są mniejsze, mogą być bliżej pacjenta, można je przytulić – opowiada pani Marta.
Na początku tegorocznego lata powstało więc Ranczo Puchata Alpaka. Najpierw zamieszkali w nim Diego, Pedro i Martin, którzy wówczas mieli po siedem miesięcy, a potem dołączył Sezam.
- Gdy do nas trafili rozpoczęliśmy proces tzw. socjalizacji. Przebywaliśmy z nimi codziennie, dotykaliśmy, głaskaliśmy, mówiliśmy, by oswoiły się z głosem. Byliśmy jak najbliżej nich, szczotkowaliśmy, przygotowywaliśmy do pracy z pacjentami. Trwało to ponad miesiąc – mówi fizjoterapeutka.
Pani Marta ma ze swoimi zwierzętami doskonały kontakt.
- Pokochałam te zwierzęta za ich podejście do dzieci niepełnosprawnych. Gdy przyjechała do nas pierwsza pacjentka, Pedro do niej podszedł. Byłam obok. Madzia ma dziecięce porażenie mózgowe, z emocji kopnęła Pedra. On nie odskoczył, popatrzył na mnie, zobaczył, że ja to akceptuje, że jest dobrze i został. Zwykle w takich sytuacjach alpaki się wycofują. On wyczuł że nie była to agresja, powąchał dziewczynkę po twarzy i nadal był blisko. To mnie przekonało, że te zwierzęta wyczuwają w jakiś sposób niepełnosprawność – opowiada pani Marta.
Czym jest alpakoterapia?
To jedna z form zooterapii. Jest metodą wspomagającą. Wzmacnia efektywność rehabilitacji, edukacji, w której motywatorem są odpowiednio wybrane i wyszkolone alpaki. Puchaci terapeuci są motywatorami do podejmowania przez podopiecznych działań. Alpakoterapia oddziałuje na sferę psychiczną, fizyczną, społeczną, intelektualną oraz emocjonalną.
Alpaki pomagają w łagodzeniu różnego typu lęków, akceptacji własnych ograniczeń, budują pewność siebie i poczucie własnej wartości, uczą wyrażania emocji i rozwijają umiejętność odprężania się.
Pomagają w poprawie koncentracji, rozwijaniu przetwarzania zmysłowego, wzbogacaniu zasobu słownictwa, poprawie zapamiętywania i rozwijaniu poziomu komunikacji werbalnej.
Mają też wpływ na rozwijanie motoryki dużej i małej i pracę nad równowagą ciała, pomagają też w normalizacji napięcia mięśniowego.
- Zwierzęta działają na nas uspakajająco i rozluźniająco dlatego, że przyjmują nas bezkrytycznie takimi jakimi jesteśmy. Zachowują się w sposób naturalny, co pozwala pacjentom również zachowywać się w sposób naturalny i spontaniczny. Podczas spotkania z alpaką, gdy ją dotykamy i głaskamy uwalniają się endorfiny i naturalne substancje przeciwbólowe, obniża się poziom hormonów stresu ( kortyzolu i noradrenaliny) – opowiada pani Marta.
Dla kogo alapkoterapia?
Ta forma terapii jest w szczególności zalecana jako wspomagająca forma terapii dla podopiecznych z: całościowymi zaburzeniami rozwoju ( zaburzenia ze spektrum autyzmu), niepełnosprawnością intelektualną, deficytami uwagi, zespołem Downa, zaburzeniami przetwarzania sensorycznego, Mózgowym porażeniem dziecięcym.
Mieliśmy okazję towarzyszyć w zajęciach z Madzią Gołąbek. Ma trzynaście lat i ma Mózgowe porażenie dziecięce. Alpaki co rusz wywoływały uśmiech na twarzy ślicznej dziewczynki. Przy asyście pani Marty dziewczynka głaskała Pedra i Diega, karmiła, jednocześnie pracując nad kontrolą głowy i podporami na dłoniach w siadzie na wałku i w siadzie bocznym na materacu. Realizowane były więc konkretne cele terapeutyczne.
- Przyjeżdżamy tu regularnie raz w tygodniu. Jest bardzo fajnie, córka jest zadowolona, bardzo polubiła zajęcia. Kontakt ze zwierzętami sprawia jej ogromną przyjemność. Na pewno będziemy kontynuować tę terapię – opowiadają rodzice Magdy.
Co ciekawe, alpakoterapia służy też w terapii osób przeżywających stresy i załamania nerwowe, dotkniętych chorobami psychicznymi i depresją.
Ranczo Puchata Alpaka
Ranczo można nie tylko odwiedzić w celu zooterapii. Można tam pojawić się całą rodziną – głaskać alpaki, przytulać, karmić, szczotkować, zabrać na spacer. Pedra, Diega, Martina i Sezama można też zaprosić do szkoły, przedszkola, domu seniora czy DPS-u. Spotkanie z nimi wywoła uśmiech u każdego.
Aktualne wieści z życia rancza oraz Diega, Martina, Pedra i Sezama znaleźć można na profilu rancza na Facebooku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Polecam
Polecam