Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziękuję. Na naszej stronie jest trochę dłuższy tekst niż na EK, dlatego na nią zaprosiłem. Zrobiłem to również ze względu na to, że potencjalny Wyborca może być zainteresowany sylwetką osoby z KWW Blisko Ludzi, która startuje w okręgu tego Wyborcy. Przy okazji tej kampanii chyba powinienem opisać "osiągnięcia" trzech moich głównych rywali w walce o stanowisko radnego: p. Konkola, p. Pryczkowskiego i p. Dobki. Odnośnie pana Konkola nie umiałem się powstrzymać i wypowiedziałem się na tym forum. Odnośnie pana Dobki - kartuzy.info wystarczająco dużo napisało (skoro p. Dobka i p. Lehman to jedno - to trzeba te dwie osoby cenić lub ganić za obecną kadencję; ja stawiam na ganienie). Pan Pryczkowski - sama jego ulotka wyborcza świadczy o tym, że miesza kompetencje. Kolej i obwodnica to województwo. Nas na to nie stać, abyśmy zrobili takie prezenty jednostce samorządowej wyższego szczebla. Poza tym niektórzy twierdzą, że kiedyś przy kartuskiej sekcji zapasów funkcjonowała zwarta grupa sponsorów, która rozleciała się z powodu kłótliwości szefa zapasów... Tego typu rzeczy może powinny być nagłaśniane. Jednak zostaną w wąskim gronie osób, które zajrzą na to forum... Sądzę, że w wyborach do Rady Miejskiej przeprowadzonych w obecnej formule (okręgi jednomandatowe) oraz przy takiej liczbie kandydatów na burmistrza Kartuz każdy Wyborca ma realny wpływ na to, kto będzie miał szansę się wykazać w nadchodzącej kadencji. W moim okręgu (przy 8 kandydatach, z czego 3 miało już okazję co najmniej 1 raz się wykazać) najprawdopodobniej głosy się bardzo rozbiją, dlatego może się okazać, że zwycięzca będzie miał ich raczej niewiele. Życzę wszystkim podjęcia mądrej decyzji w trakcie niedzielnych wyborów, Japco
Łukasz -ciekawa autoprezentacja na EK,trzymam za Ciebie kciuki i za koleżanki /kolegów z Komitetu Blisko Ludzi ,takich radnych życzyłbym Kartuzom- powodzenia.Mądry,wykształcony,młody,ambitny z pomysłami.
Witam. Piękne podsumowanie ostatniej kadencji. Każdy w miarę zorientowany wie, że pani Lehman jawnie kłamie w swojej ulotce wyborczej, twierdząc, że zadłużenie gminy sięga nadal około 34%. Na koniec zeszłego roku zadłużenie wynosiło około 52 mln przy budżecie wynoszących około 100-105 mln, czyli zadłużenie wynosiło około 50%. Do tego najprawdopodobniej nie wliczono tego badziewiastego rynku za niemal 4 mln złotych, na który również zaciągnięto kredyt. Fajnego gospodarza ma Gmina Kartuzy, skoro zginęło mu około 20 milionów złotych... Zbliżamy się do zadłużenia na poziomie 60%, czyli przyszły burmistrz będzie musiał pilnować, aby mu Gminy nie "zamknęli"... Sytuacja wygląda tak, że ten nowy burmistrz najprawdopodobniej skończy po pierwszej kadencji, bo będzie tylko spłacał długi zaciągnięte przez panią Lehman na masę fuszerek: promenada do przerobienia, pieniądze utopione w majątku obcym - Dom Rzemiosła, Złota Góra z jej błędami, niefunkcjonalny rynek zwierzęcy na Sędzickiego (teren najprawdopodobniej nie jest gminny, a dzierżawiony), rynek na Dworcowej-Kolejowej jak stary "Manhattan". Czy jest coś, co nie było spieprzone? Jest jeszcze inna sprawa dotycząca majątku gminnego: SPEC-PEC jest celowo rozwalany. Do pani burmistrz trafiały informacje odnośnie tego, że nasza gminna kotłownia ma za dużą moc, dlatego należy zwiększyć nitkę, prowadzącą do miasta, aby podłączyć m.in. Urząd Miasta. Obecnie UM jest ogrzewany kotłownią gazową... Pani Lehman temat ignorowała, a w pewnym momencie swoje zaniedbania chciała zrzucić na kierownictwo SPEC-PEC. Teraz kotłownia jest w rękach GPEC, który może robić niemal wszystko. Bez ograniczeń. Nagle możemy się dowiedzieć, że SPEC-PEC jest tak rozwalone, że będziemy chcieli ten zakład oddać za darmo... Odnośnie promenady: powinna być dwa razy szersza, aby spełniała swoją funkcję. Poza tym nie ma podjazdu dla wózków... Ciekawą sprawę mamy odnośnie naszego połączenia kolejowego z Gdańskiem Wrzeszczem (do Gdańska Głównego pociąg nie będzie dojeżdżał). Niedawno z wypowiedzi, która była umieszczona w gazecie wyborczej, wynikało, że pociągi będą dojeżdżały do Kartuz co 2 godziny. Później, w związku z kampanią wyborczą, z tej wypowiedzi się przedstawiciel marszałka wycofał... Nie o to jednak chodzi. Chodzi o to, że teoretycznie we wrześniu 2015 roku ma wystartować Pomorska Kolej Metropolitalna. Problem polega na tym, że na wybudowanie "z głową" nowego budynku dworca potrzebne są ze 4 lata, a pani Lehman zostawia na to nowego burmistrzowi 9 miesięcy. Na opracowanie koncepcji, przygotowanie projektu, załatwienie formalności w Starostwie Powiatowym, przetarg na wykonanie, wykonanie, itd., itp. To jest nierealne, aby to zrobić w tym terminie. Chyba że chodzi o to, że pani Lehman tak wydoiła kasę gminną, że ostatnio stać nas było tylko na jakieś koncepcje, przemyślenia i inne niewiele znaczące czynności. Pani Lehman zderzyła się ze ścianą, dlatego nie ruszyła tego tematu, mimo że obecnie powinien być co najmniej rozpisany przetarg na wykonanie obiektu dworca. Obecnie jednak pani Lehman jest na etapie zastanawianie się, czy stary budynek dworca zburzyć, czy go naprawiać... To nie jest poważne!!! Ponadto miałem do czynienia w firmie, w której pracuję, z różnymi urzędami. Najgorzej umiał się "wykazać" urząd kartuski pod rządami pani Lehman. Przypadkiem w trakcie budowy ulicy Kolejowej nie pomyślano o zatoczce przystankowej - ona nie została zbudowana za pieniądze gminne. Przypadkiem nie uwzględniono tego, że ulica Kolejowa może także służyć do tego, aby jeździły nią autobusy (mniejszy kilometraż to niższe ceny biletów). Przypadkiem również w tej gminie najtrudniej dostać zwykły kwitek ze zgodą na korzystanie z przystanków. Niekompetencja, brak działania na rzecz społeczeństwa oraz robienie sobie wrogów wśród przedsiębiorców to cechy pani Lehman. Działania Urzędu Miejskiego są informacją publiczną, więc mam wrażenie, że nie byłoby problemu, gdyby ktoś chciał sprawdzić tematy poruszone w powyższym akapicie. Jeśli, nie daj Boże, pani Lehman dostanie się do II tury, będę głosował na jej przeciwnika. Kimkolwiek on będzie. Oczywiście w I turze głosuję na Panią Antczak i liczę na to, że w II turze będę mógł na Nią głosować ponownie. To Ona m.in. rozwikłała sprawę zamieszania w SPEC-PEC. Nie wydaje mi się, aby jakikolwiek inny kandydat na burmistrza był tak bardzo zaangażowany jak Pani Antczak. Z tego też powodu jestem w jednej drużynie z Panią Henią. Pozdrawiam Japco P.S. Zapraszam na stronę internetową KWW Blisko Ludzi - jest w stopce.
Nie zgadzam się z Państwem, widać że nie byliście dawno w Kartuzach. To miasto pięknieje z roku na rok: nowa kolejowa, remontowane drogi, pięknie zagospodarowany zespół Kolegiaty, promenada. Proszę pamiętać, że miasto położone jest specyficznie wśród jezior i lasów i nie da się go rozciągnąć jak guma... Uważam, że jesteście niesprawiedliwi dla osoby zarządzającej. Te działania realizowane są przez organ wykonawczy jakim jest Pani Leman, ale przy bardzo dużej współpracy organu uchwałodawczego jakim jest rada. To nie jest prywatna firma i wprost nie wierzę, że Państwo nie wiecie że system samorządu działa zupełnie inaczej. Gdyby tej współpracy nie było nie osiągnięto by tak wysokiego poziomu przyrostu majątku gminy. Przez 8 lat rządów majątek gminy Kartuzy wzrósł o ok. 200 %. Państwo patrzycie, że studzienka jest krzywo, chodnik się rusza ..... dlaczego ? bo mieszkańcy z tego korzystają . Nie niszczą się rzeczy które nie są używane. Naturalnym jest jeśli się z czegoś korzysta to trzeba z czasem to naprawić... Jako były Kartuzjanin jestem dumny, że środki unijne również dotarły do tego małego miasteczka. Nie wiem jaka jest Pani Burmistrz Lehman, ale jedno jest pewne - osoba która potrafi współpracować z innymi.... inaczej byście Państwo nie osiągnęli tego wszystkiego, czego wam gratuluję. Jest takie powiedzenie: chcesz żeby dziecko się zmarnowało - wystarczy od niego niczego nie wymagać.... a efekt gwarantowany.... chyba tego Kartuzy nie chcą.
A mnie ciekawi dlaczego tyle zjadliwosci w tym tekście i dlaczego autorowi tak bardzo zależy na negacji osiągnięć obecnej rady miejskiej i burmistrz... ? Dlaczego tak konsekwentnie omija Pan wszystkie pozytywy... Rozbudowa szkół, place zabaw, boiska.... to Pańskim zdaniem coś złego? Cóż, faktycznie nie przynoszą obecnie dochodów ale wszyscy inteligentni ludzie wiedzą, że inwestycje w edukację procentują po latach.... i często nie wprost....
Zgadzam się z panem redaktorem. Wkoncu ktoś odważył się napisać prawdę.Gmina Kartuzy to TOTALNE ZADUPIE. Wstyd mi przed znajomymi. Drogi typu podziurawione pluty jumbo. Burmistrz w rozmowie ze mną stwierdziła ze ta metoda SIĘ SPRAWDZA. No dla idioty chyba tak.Drogi typu 5 cm pseudo asfaltu położonego na żwir!!! Jóź po roku popękały- przykład Mezowo, Kaliska.Gdy szefowie DODPu na wzgórzu dowiedzieli się o wspaniałomyślnej metodzie kładzenia 5 cm asfaltu na żwir to parsknęli śmiechem.Powiedzieli: Dromos dostał polecenie zrobienia taniej drogi, to mocie tania drogę:-))) Basen , z brudna ściana frontowa. Nawet nikt w UG nie ma pojęcia ze istnieje coś takiego jak myjka wysokociśnieniowa, no i oczywiście trzeba wiedzieć do czego i jak ja się używa. Drogi w Kartuzach jak ser szwajcarski- oczywiście nie ma to nic wspólnego z jakością sera!!!. Nowe chodniki pokrzywione i bardzo nierówne. Kąpieliska brak!! ( w Kartuzach). Studzienki kanalizacyjne - pozapadane i pokrzywione na 100% dróg w Kartuzach.Nikt z "mało"opłacanych i "wysoko"wykwalifikowanych kartuskich bez-Radnych i urzędników nie wpadł na tak genialny pomysł, aby wylać pod i dookoła studzienek beton 2m2 , a już szczytem inteligencji jest zaprojektowanie studzienek aby były usytuowane po środku pasa drogowego.Ale do tego trzeba trochę pomyśleć ( nie dotyczy to urzędników Kartuskich i bez-Radnych). Przystań w Kartuzach to byle-jaki rozpadający się pomost typu Lamelka. Imprez brak. W Piątek Burmistrz zamyka drzwi Kartuz i tak aż do poniedziałku. Zagubieni turyści- nieliczni , nie są wstanie trafić do jedynej atrakcji w Kartuzach jaka jest Kościół Poklasztorny. Nie dotyczy to pielgrzymek radia Maryja. Wstyd!! Promenada z dojściem po płytach jumbo i droga do nikad bez jakichkolwiek atrakcji. Dla przykładu miasto na Mazurach: -trzy promenady , gdzie milo można pospacerować, kawiarnie, punkty widokowe( kilka), place zabaw dla dzieci ( kilka), altanki itd. -piękny basen , z wyglądu jak i atrakcji, - kino, -mini obwodnica- żadna droga w Gminie Kartuzy nie jest tak solidnie wykonana. - Chodniki proste, -Drogi wyremontowane ( solidnie), -Brak zapadających się studzienek, -Amfiteatr w mieście!!! -Hotele ( z prawdziwego zdarzenia). -trzy kąpieliska ( w mieście). Rozsyłajmy SMS- ABY NIE GLOSOWAĆ NA TYCH BEZ-RADNYCH aby wybrać innych nowych RADNYCH. Aby tym BEZ-Radnym podziękować.
Pan redaktor zrobił to, z czym nosiłem się już od dawna. Zostały poruszone, w sposób trafny, wszystkie aspekty złego zarządzania gminą , jak również apodyktyczny sposób sprawowania władzy. Brak zastępców ułatwia taki sposób rządzenia. Dyrektorzy i kierownicy podległych jednostek organizacyjnych, są w wyniku odpowiedniej selekcji, ukierunkowani tylko na odbiór. Potrzebny nam burmistrz otwarty na ludzi, słuchający i rozumiejący ich. Trzeba zadbać o wizerunek miasta i jego funkcjonalność. Jak województwo wybuduje nam obwodnicę to "pies z kulawą nogą" nie zajrzy do Kartuz. Generalnie, WYBIERZMY NOWEGO, INNEGO BURMISTRZA!!!
Nareszcie ktoś wyraził publicznie i jasno jak mieszkańcy Gminy Kartuzy odbierają działalność Pani Burmistrz. Arogancja, lekceważenie mieszkańców i partnerów. Brak jakiejkolwiek wizji rozwoju i dbałości o jakość życia mieszkańców gminy. Inwestycje z poprzedniej kadencji pomału popadają w ruinę. Wyremontowane cztery lata temu drogi popadają w ruinę. Nadzór nad wodociągami i elektrociepłownią jest co najmniej mizerny ale za to bardzo kosztowny dla mieszkańców gminy. Za jej decyzje personalne odbiorcy ciepła i wody będą i już odczuwają w rachunkach. Jej wypowiedzi, że okoliczni Wójtowie, przedstawiciele powiatu, województwa to osobnicy bez mała -"inteligentni inaczej", mogą wskazywać na brak zdolności do współpracy z osobami mającymi inne zdanie co źle rokuje na przyszłość przy wykonywaniu jakichkolwiek inwestycji z udziałem powiatu, województwa lub przedsiębiorców. ( chyba że to będą jej przedsiębiorcy) Jak wieść gminna niesie nawet pracownicy urzędu próbujący zachować się jak pracownicy gminy a nie pracownicy burmistrza mogą się spotkać z dużą agresją ze strony Mireczki Burmistrza Kartuz. Sposób zarządzania finansami i tępienie niezaprzyjaźnionych przedsiębiorców, wskazuje na małostkowość i brak wiedzy ekonomicznej. Jej wypowiedzi o rozwoju gminy ukazujące się w publikacjach częściowo finansowanych z gminnych pieniędzy pozostają czystą propagandą, gdyż po jej 8 latach, rzeczywistość finansowa skrzeczy.
Właściwie trudno się nie zgodzić z którymkolwiek ze stwierdzeń artykułu. Zapaść finansowa pokazana jest na liczbach, mówić można wszystko, ale twarde dane nie kłamią. Współpraca pomiędzy Mirosławą Lehman, a jakimikolwiek innymi partnerami, jest w rozsypce. Notoryczne kłótnie z powiatem, nieumiejętność współpracy z innymi gminami czy Samorządem Wojewódzkim skutkuje najgorszym w przeliczeniu na mieszkańca pozyskiwaniem środków na inwestycje. Podam przykład: Mirosława Lehman jako jedyna z włodarzy gmin na trasie kolei do Sierakowic, a dalej Lęborka, postawiła weto i zablokowała całą inwestycję, która mogłaby uczynić z Kartuz węzeł przesiadkowy. To tylko świeży przykład, można by je mnożyć. Z mojej działki, zarządzanie gminą z punktu widzenia kierowania organizacją jest po prostu fatalne. Współcześnie każdy sensowny kierownik/ menedżer/ dyrektor doskonale wie, że współpraca, umiejętność delegowania odpowiedzialności, uczciwego rozliczenia opartego na wynikach to kluczowe czynniki sukcesu. Tymczasem w Kartuzach nie ma nawet zastępcy burmistrza - to świadczy o kompletnym braku umiejętności kierowniczych - samemu nie można wiele zdziałać, dobry zarządca kieruje poprzez skutecznie zbudowany zespół. No i te ciągłe kłamstwa. Nie tak dawno na debacie kandydatów na burmistrza słyszałem z ust pani Lehman, że współpraca z powiatem idzie słabo (winę zwalała oczywiście na powiat), żeby chwilę później przeczytaj bodajże na expressie, że współpraca z powiatem idzie rewelacyjnie. Kłamstwa dotyczące wielkości środków przeznaczonych na inwestycje zostały uwypuklone w artykule, nie muszę o tym pisać. O kłamstwach dotyczących relacji z ludźmi każdy, kto miał styczność z Mirosławą Lehman, przekonał się osobiście. Mam prośbę to forumowiczów, szczególnie tych piszących z jednego adresu IP :-) by podpisywali się imieniem i nazwiskiem, będzie łatwiej określić, czy to jedna i ta sama osoba :-)
Do Aśka. Nie wiem ile już razy przyjechało się Tobie do Kartuz, ale myślę że trochę to już trwa skoro wyliczyłaś sobie średnią. Tak się Kartuzy w Twoich oczach zmieniły? A może pora już zmienić okulary na mocniejsze...
Pięknie opisane, a że niektórych boli i jest krzywdzące... no cóż, prawda w oczy kole. Panu Bartkowi, który pewnie się sprzedał (?) za kilka srebrników, gratuluję odwagi, bo tego niestety nam dziś brakuje. Wczoraj w TV WYBRZEŻE był wywiad z p. Lehman. Nie muszę tej kobiety znać osobiście, wystarczą mi jej zaciśnięte pięści na początku rozmowy.
Aśka27 i Jan Kowalsky: pierwszy wasz post, ten sam adres IP ... nieładnie ... do usunięcia
Witam. Ciężko mi się zgodzić z wypowiedzią pana redaktora. Moja rodzina przyjeżdża do Kartuz średnio co dwa lata i za każdym razem nie poznają miasta. Mogę śmiało powiedzieć, że pięknieje w oczach. Są oczywiście pewne czarne dziury jak choćby posiadłość w centrum miasta przy Kosciuszko, dawnego banku - obecnie w rękach prywatnego przedsiębiorcy. Niby centrum a straszy, choć podobno czynsze tam nie małe. Zupełnie inaczej widzę sprawy poruszane przez autora tego artykułu. Też twierdzę, że Ale nie mogę zgodzić się z następnym: , bo przecież każdy z kandydatów ma swoim programie WIELKIE PLANY PROSTO Z WIELOLETNIEGO PLANU INWESTYCYJNEGO GMINY KARTUZY, czyli z dokumentu, jaki każda gmina ma obowiązek opracować i realizować. No i jeszcze jedno - inwestycje tam zawarte zostały dodane przez ostatnich radnych, ale UWAGA - nie wszystkich. Ci którzy przeciw pewnym inwestycjom - dzisiaj chcą je realizować w swych ulotkach. Śmieszne, ale prawdziwe. Ci, którzy niedawno propagowali o koniecznym podziale gminy - teraz piszą na plakatach: "Razem odnowimy naszą gminę". Są jeszcze ci, którzy niby chcą rządzić, ale nie mają nic do powiedzenia, aż wreszcie ci, którzy już byli, którzy ciągle mają od kilkunastu lat te same hasła typu: musimy, powinniśmy, należy, zróbmy, działajmy itp. - szkoda tylko, że nie brzmi to jak: muszę, zrobię, zbuduję. Z całym szacunkiem dla wszystkich - wolę dalszy rozwój i konkrety. Zdrowy rozsądek przede wszystkim. Ja nadal oceniać będę nie na podstawie podpłaconych artykułów i czczych haseł - tylko na podstawie osiągnięć. OCENIAM CZYNY - NIE HASŁA!
Ale ściema! Bartosz K. się sprzedał! Ciekawe za ile srebrników... a może za stanowisko? Oj będzie nowa fura. :) Taki artykuł to obciach dla autora i portalu.
Nie zgadzam się z treścią artykułu, jest on bardzo krzywdzący i nie ma odzwierciedlenia z rzeczywistością. Szanowni redaktorzy, gdzie byliście przez 4 ostatnie lata podczas których Urząd Burmistrza sprawowała Pani Mirosława Lehman ? Czy dopiero teraz dotarła do Was informacja, że w gminie i mieście Kartuzy urzęduje Mirosława Lehman ? Wiadomo, wszelkie chwyty dozwolone !!!
Chciałbym też dodać że Chmieleńska znów daje osobie znać pod względem infrastruktury wodociągowej jeszcze 6-7 awarii i będzie znowu do remontu....
Dziękuję. Na naszej stronie jest trochę dłuższy tekst niż na EK, dlatego na nią zaprosiłem. Zrobiłem to również ze względu na to, że potencjalny Wyborca może być zainteresowany sylwetką osoby z KWW Blisko Ludzi, która startuje w okręgu tego Wyborcy. Przy okazji tej kampanii chyba powinienem opisać "osiągnięcia" trzech moich głównych rywali w walce o stanowisko radnego: p. Konkola, p. Pryczkowskiego i p. Dobki. Odnośnie pana Konkola nie umiałem się powstrzymać i wypowiedziałem się na tym forum. Odnośnie pana Dobki - kartuzy.info wystarczająco dużo napisało (skoro p. Dobka i p. Lehman to jedno - to trzeba te dwie osoby cenić lub ganić za obecną kadencję; ja stawiam na ganienie). Pan Pryczkowski - sama jego ulotka wyborcza świadczy o tym, że miesza kompetencje. Kolej i obwodnica to województwo. Nas na to nie stać, abyśmy zrobili takie prezenty jednostce samorządowej wyższego szczebla. Poza tym niektórzy twierdzą, że kiedyś przy kartuskiej sekcji zapasów funkcjonowała zwarta grupa sponsorów, która rozleciała się z powodu kłótliwości szefa zapasów... Tego typu rzeczy może powinny być nagłaśniane. Jednak zostaną w wąskim gronie osób, które zajrzą na to forum... Sądzę, że w wyborach do Rady Miejskiej przeprowadzonych w obecnej formule (okręgi jednomandatowe) oraz przy takiej liczbie kandydatów na burmistrza Kartuz każdy Wyborca ma realny wpływ na to, kto będzie miał szansę się wykazać w nadchodzącej kadencji. W moim okręgu (przy 8 kandydatach, z czego 3 miało już okazję co najmniej 1 raz się wykazać) najprawdopodobniej głosy się bardzo rozbiją, dlatego może się okazać, że zwycięzca będzie miał ich raczej niewiele. Życzę wszystkim podjęcia mądrej decyzji w trakcie niedzielnych wyborów, Japco
Łukasz -ciekawa autoprezentacja na EK,trzymam za Ciebie kciuki i za koleżanki /kolegów z Komitetu Blisko Ludzi ,takich radnych życzyłbym Kartuzom- powodzenia.Mądry,wykształcony,młody,ambitny z pomysłami.
Witam. Piękne podsumowanie ostatniej kadencji. Każdy w miarę zorientowany wie, że pani Lehman jawnie kłamie w swojej ulotce wyborczej, twierdząc, że zadłużenie gminy sięga nadal około 34%. Na koniec zeszłego roku zadłużenie wynosiło około 52 mln przy budżecie wynoszących około 100-105 mln, czyli zadłużenie wynosiło około 50%. Do tego najprawdopodobniej nie wliczono tego badziewiastego rynku za niemal 4 mln złotych, na który również zaciągnięto kredyt. Fajnego gospodarza ma Gmina Kartuzy, skoro zginęło mu około 20 milionów złotych... Zbliżamy się do zadłużenia na poziomie 60%, czyli przyszły burmistrz będzie musiał pilnować, aby mu Gminy nie "zamknęli"... Sytuacja wygląda tak, że ten nowy burmistrz najprawdopodobniej skończy po pierwszej kadencji, bo będzie tylko spłacał długi zaciągnięte przez panią Lehman na masę fuszerek: promenada do przerobienia, pieniądze utopione w majątku obcym - Dom Rzemiosła, Złota Góra z jej błędami, niefunkcjonalny rynek zwierzęcy na Sędzickiego (teren najprawdopodobniej nie jest gminny, a dzierżawiony), rynek na Dworcowej-Kolejowej jak stary "Manhattan". Czy jest coś, co nie było spieprzone? Jest jeszcze inna sprawa dotycząca majątku gminnego: SPEC-PEC jest celowo rozwalany. Do pani burmistrz trafiały informacje odnośnie tego, że nasza gminna kotłownia ma za dużą moc, dlatego należy zwiększyć nitkę, prowadzącą do miasta, aby podłączyć m.in. Urząd Miasta. Obecnie UM jest ogrzewany kotłownią gazową... Pani Lehman temat ignorowała, a w pewnym momencie swoje zaniedbania chciała zrzucić na kierownictwo SPEC-PEC. Teraz kotłownia jest w rękach GPEC, który może robić niemal wszystko. Bez ograniczeń. Nagle możemy się dowiedzieć, że SPEC-PEC jest tak rozwalone, że będziemy chcieli ten zakład oddać za darmo... Odnośnie promenady: powinna być dwa razy szersza, aby spełniała swoją funkcję. Poza tym nie ma podjazdu dla wózków... Ciekawą sprawę mamy odnośnie naszego połączenia kolejowego z Gdańskiem Wrzeszczem (do Gdańska Głównego pociąg nie będzie dojeżdżał). Niedawno z wypowiedzi, która była umieszczona w gazecie wyborczej, wynikało, że pociągi będą dojeżdżały do Kartuz co 2 godziny. Później, w związku z kampanią wyborczą, z tej wypowiedzi się przedstawiciel marszałka wycofał... Nie o to jednak chodzi. Chodzi o to, że teoretycznie we wrześniu 2015 roku ma wystartować Pomorska Kolej Metropolitalna. Problem polega na tym, że na wybudowanie "z głową" nowego budynku dworca potrzebne są ze 4 lata, a pani Lehman zostawia na to nowego burmistrzowi 9 miesięcy. Na opracowanie koncepcji, przygotowanie projektu, załatwienie formalności w Starostwie Powiatowym, przetarg na wykonanie, wykonanie, itd., itp. To jest nierealne, aby to zrobić w tym terminie. Chyba że chodzi o to, że pani Lehman tak wydoiła kasę gminną, że ostatnio stać nas było tylko na jakieś koncepcje, przemyślenia i inne niewiele znaczące czynności. Pani Lehman zderzyła się ze ścianą, dlatego nie ruszyła tego tematu, mimo że obecnie powinien być co najmniej rozpisany przetarg na wykonanie obiektu dworca. Obecnie jednak pani Lehman jest na etapie zastanawianie się, czy stary budynek dworca zburzyć, czy go naprawiać... To nie jest poważne!!! Ponadto miałem do czynienia w firmie, w której pracuję, z różnymi urzędami. Najgorzej umiał się "wykazać" urząd kartuski pod rządami pani Lehman. Przypadkiem w trakcie budowy ulicy Kolejowej nie pomyślano o zatoczce przystankowej - ona nie została zbudowana za pieniądze gminne. Przypadkiem nie uwzględniono tego, że ulica Kolejowa może także służyć do tego, aby jeździły nią autobusy (mniejszy kilometraż to niższe ceny biletów). Przypadkiem również w tej gminie najtrudniej dostać zwykły kwitek ze zgodą na korzystanie z przystanków. Niekompetencja, brak działania na rzecz społeczeństwa oraz robienie sobie wrogów wśród przedsiębiorców to cechy pani Lehman. Działania Urzędu Miejskiego są informacją publiczną, więc mam wrażenie, że nie byłoby problemu, gdyby ktoś chciał sprawdzić tematy poruszone w powyższym akapicie. Jeśli, nie daj Boże, pani Lehman dostanie się do II tury, będę głosował na jej przeciwnika. Kimkolwiek on będzie. Oczywiście w I turze głosuję na Panią Antczak i liczę na to, że w II turze będę mógł na Nią głosować ponownie. To Ona m.in. rozwikłała sprawę zamieszania w SPEC-PEC. Nie wydaje mi się, aby jakikolwiek inny kandydat na burmistrza był tak bardzo zaangażowany jak Pani Antczak. Z tego też powodu jestem w jednej drużynie z Panią Henią. Pozdrawiam Japco P.S. Zapraszam na stronę internetową KWW Blisko Ludzi - jest w stopce.