Wszystko wskazuje na to, że protest mieszkańców przeciwko przeładowni i sortowni odpadów przy ulicy Ceramicznej w Somoninie przyniósł efekty. Wójt gminy Somonino wydał odmowną decyzję środowiskową dla tejże inwestycji. Stwierdził, że planowana działalność jest nie tylko zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, ale też nie ma mowy w tym przypadku o przenosinach bazy, a budowie czterokrotnie większego zakładu. Decyzja jest nieprawomocna. Inwestor może się od niej odwołać.
Zakończyło się postępowanie w sprawie wydanie decyzji środowiskowej dla inwestycji polegającej na przeniesieniu istniejącej bazy magazynowo-transportowej z punktem przeładunkowym odpadów z ulicy Ceramicznej 1 na teren perzy ulicy Ceramicznej 8 w Somoninie. Wójt gminy Somonino wydał decyzję odmowną, stwierdzając, że jest ona nie tylko niezgodna z planem zagospodarowania przestrzennego, ale też powodowałaby zagrożenie środowiskowe. Co więcej, zdaniem samorządu w tym przypadku nie mamy do czynienia z przenosinami bazy, a budową nowego, czterokrotnie większego zakładu.
- Obecny zakład prowadzony przez firmę Elwoz Eco działa na terenie nie tylko całego powiatu kartuskiego, ale swój zasięg ma znacznie szerszy. Jak sam inwestor zaznaczył w raporcie ooś, że odpady będą zbierane również z terenów o promieniu ok. 60 km w zasięgu stacji. W prostym rozumieniu jest to budowa nowego zakładu o dużo większej powierzchni o podobnej funkcji jak na ul. Ceramicznej 1 w Somoninie. Wnioskodawca wystąpił do wójta gminy Somonino o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia „Przeniesienia istniejącej bazy magazynowo — transportowej z punktem przeładunkowym odpadów z ul. Ceramicznej 1 w Somoninie, na teren zlokalizowany przy ul. Ceramicznej 8 w Somoninie”, co potencjalnie mogło wprowadzać w błąd. Analizując powierzchnie obecnie funkcjonującej bazy względem terenu planowanego pod inwestycje istnieje szereg wątpliwości dla funkcjonowania zakładu o takim charakterze i w takim wymiarze – czytamy w wydanej przez wójta gminy Somonino odmownej decyzji środowiskowej.Reklama
W trakcie postępowania inwestor został zobowiązany o przedłożenie analizy ścieków powstających z myjni, która będzie obsługiwała samochody ciężarowe (śmieciarki), ale nie uzupełnił wnioskowanych informacji. Z ustaleń urzędników wynika natomiast, że prowadzenie tego typu działalności niesie za sobą uciążliwość odoru.
- Po drugiej stronie drogi biegnącej wzdłuż planowanej inwestycji w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego znajdują się tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej. Taka działalność w bezpośrednim sąsiedztwie terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, oddzielona wyłącznie pasem drogowym ul. Ceramicznej pociąga za sobą znaczącą uciążliwość odorową, ale również hałasową. Dość lakoniczne określenie magazynowania odpadów na terenie bazy do momentu uzbierania partii transportowej ekonomicznie uzasadnionej nie jest możliwe do przyjęcia w takiej lokalizacji zakładu. Kolejno rozważając zgodność z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego wójt gminy Somonino przychyla się do wniosków stron postępowania. Planowany teren inwestycji objęty jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i oznaczony jest karta terenu 020-P - teren usług produkcyjnych, składowania i magazynowania, stacje diagnostyczne, warsztaty samochodowe, istniejący budynek mieszkalny. W opisie karty terenu istnieje zapis, że wyklucza się działalność m.in. obiektów emitujących odory – podkreśla wójt gminy Somonino.
Sam inwestor miał przyznać zamiar magazynowania odpadów mogących powodować uciążliwość związaną z odorem. Z tego powodu przewidywał wyposażenie instalacji w urządzenia wentylacyjne ograniczające uciążliwości zapachowe. Zdaniem jednak protestujących, niemożliwe jest prowadzenie działalności związanej z odpadami komunalnymi bez emisji odoru.
- Najbardziej uciążliwy pod względem zapachów odpady to odpady biodegradowalne i organiczne. Wskazane przez inwestora środki służyć miały w założeniu jedynie minimalizacji, a nie — całkowitej eliminacji odorów (zastosowanie kontenerów lub plandek oraz czas magazynowania odpadów do czasu uzbierania partii ekonomicznie uzasadnionej). Wynika stąd, że bez wątpienia przedsięwzięcie będzie generowało uciążliwość odorową. Czas magazynowania mający wpływ na jej intensywność pozostaje przy tym bliżej niedookreślony (Inwestor określa go niedookreślonym czynnikiem - uzbierania partii ekonomicznie uzasadnionej z punktu widzenia transportu) – akcentuje somoniński urząd.
A co za tym idzie według urzędników, emisja odorów pozostaje więc wpisana w istotę przedsięwzięcia, a to jest niezgodne z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.
- Na marginesie podkreślenia wymaga, że działalność polegająca na budowie bazy przeładunkowej odpadów nie może być domniemywana, lecz powinna być wyraźnie wymieniona w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Tego typu przedsięwzięcie powinno zostać wymienione w katalogu przewidzianych form zagospodarowania planowanego terenu i przyjętego ścisłego profilu działalności. W sytuacji, gdy plan miejscowy nie przewiduje przeznaczenia terenu pod określone przedsięwzięcie, to organ ma obowiązek wobec braku zgodności z planem wydać decyzję odmowną – zaznacza Urząd Gminy w Somoninie.
- Kolejno należy rozważyć ruch oraz uciążliwość hałasową związaną z działalnością zakładu. Planowany dostęp i korzystanie z drogi publicznej, w ramach infrastruktury technicznej, generujący ruch pojazdów, będzie stanowić integralną, niezbędną część zamierzenia inwestycyjnego, polegającą na przekształceniu i zmianie sposobu wykorzystania terenu, generującego emisję zanieczyszczeń i hałasu, czyli uciążliwości, które nie będą ograniczać się wyłącznie do terenu lokalizacji inwestycji. Biorąc pod uwagę potencjalne katastrofy środowiskowe na składowiskach odpadów i tym podobnych działalności oraz ryzyko wystąpienia podobnych sytuacji na terenie planowanej inwestycji oraz wpływ na potencjalne zagrożenie zanieczyszczenia wód gruntowych, jednolitych części wód - niedaleka odległość od wód płynących rzeki Raduni ok. 380 m będącego ujęciem wody pitnej oraz Głównego Zbiornika Wód Podziemnych nr 111 „Subnicka Gdańska" w sąsiedztwie - planowane przedsięwzięcie jest nie tylko niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, ale rodzi zagrożenie środowiskowe – podsumowuje w uzasadnieniu decyzji wójt gminy Somonino.
Zadowolenia z takiego rozstrzygnięcia decyzji środowiskowej nie kryją mieszkańcy.
- Jesteśmy zadowoleni, że wójt gminy Somonino wydał odmowną decyzję środowiskową dla tejże inwestycji. Cieszymy się, że wzięto pod uwagę nasze postulaty i argumenty i nasze protesty przyniosły pozytywne efekty – podkreśla lokalna społeczność.
Inwestor ma prawo odwołać się od decyzji.
Przypomnijmy, że budowa przeładowni śmieci wywołała oburzenie lokalnej społeczności już przed dwoma latami. To wówczas do mieszkańców dotarła informacja o tym, że w obiekcie po byłej cegielni przy ulicy Ceramicznej w Somoninie ma powstać baza magazynowo-transportowa z punktem przeładunkowym odpadów. Mieszkańcy zaczęli działać. Zbierać podpisy. Pod petycją przeciwko powstaniu inwestycji podpisało się niemal pół tysiąca osób.
I wydawało się, że interwencja u wójta gminy Somonino przyniosła efekty. Sam inwestor poinformował nas o tym, że poszuka bazy swojej inwestycji poza Somoninem. I w takim przekonaniu również mieszkańcy żyli przez ponad rok. Aż do teraz, kiedy zauważyli podążające prace rozbiórkowe na terenie po byłej cegielni w Somoninie. Ponownie zainteresowali się tematem i ku ich zaskoczeniu okazało się, że inwestor rozpoczął procedurę zmierzającą do uzyskania pozwolenia na budowę bazy magazynowo-transportowej z punktem przeładunkowym odpadów.
Do Urzędu Gminy w Somoninie wpłynął bowiem wniosek inwestora o wydanie decyzji środowiskowej dla inwestycji.
- Wniosek o decyzję środowiskową jest na etapie rozpatrywania. Rozpatrujemy raport. Po raz kolejny wzywamy inwestora do wyjaśnienia raportu. Mamy wątpliwości odnośnie terminu i czasu składowania odpadów. Niektóre informacje nie zostały zawarte w raporcie. Jeszcze nie ma końcowej decyzji środowiskowej - informuje Teresa Gostkowska z Urzędu Gminy w Somoninie.
Mieszkańcy robią wszystko, by nie dopuścić do inwestycji, która uprzykrzałaby im życie. Wpadli więc na pomysł, który ich zdaniem nie tylko zapobiegłby powstaniu sortowni śmieci, ale też byłby z korzyścią dla inwestora. Chcą, by to gmina wykupiła teren po byłej cegielni i urządziła tam plac imprez plenerowych.
Oświadczenie w sprawie wydał też wójt gminy Somonino Marian Kowalewski. Zapewnia w nim, że będzie dążył do zabezpieczenia interesu środowiska naturalnego oraz mieszkańców w tym zakresie.
W lipcu ubiegłego roku w Urzędzie Gminy w Somoninie odbyło się spotkanie w sprawie budowy przy ulicy Ceramicznej w Somoninie bazy magazynowo-transportowej z punktem przeładunkowym odpadów. Wzięli w nim udział mieszkańcy, władze gminy i inwestor. Mimo zaproszenia nie przybyli przedstawiciele sanepidu, wód polskich oraz RDOŚ. Spotkanie zakończyło się obietnicami po stronie wójta gminy Somonino i inwestora. Włodarz Somonina zapewnił, że poszuka innej lokalizacji pod inwestycję, inwestor zaś obiecał, że jest otwarty na zmianę lokalizacji przeładowni odpadów.
W sprawie wypowiedział się także Departament Środowiska i Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku. Mieszkańcy są oburzeni stanowiskiem urzędu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze