Reklama

W Starej Hucie odkryto zwłoki kolejnych 115 zwierząt - przeszukiwanie terenu trwa

Brakuje słów, by oddać ogrom nieszczęścia zwierząt hodowanych w Starej Hucie. Na miejscu wciąż pracują służby. W czwartek podczas przekopywania terenu ujawniono zwłoki kolejnych 115 zwierząt, łącznie trucheł odkryto już około 240. W trakcie działań znaleziono też jednego żywego psiaka. Tych odebrano z hodowli łącznie 140. Policjanci do sprawy zatrzymali małżeństwo będące właścicielami obiektu.

Rozmiar tragedii zwierząt ze Starej Huty trudno opisać. 27 kwietnia na terenie pseudo hodowli pojawili się policjanci wraz inspektorami weterynarii. W jej trakcie ujawniono liczne nieprawidłowości, nikt chyba jednak nie przypuszczał, że ich skala będzie tak ogromna. Na ratunek zwierzętom przybyli inspektorzy Ogólnopolskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami OTOZ Animals.

Na terenie hodowli znaleziono 123 truchła martwych psów oraz 139 zaniedbanych, wymagających opieki weterynaryjnej psów i jednego kota. Wkrótce okazało się, że martwych zwierząt jest o wiele więcej. W czwartek kontynuowano przeszukanie terenu i odkryto kolejnych 115 zwłok w znacznym stopniu rozkładu. Znaleziono też jednego żywego pieska.

Reklama

Przeszukania terenu dokonano na wniosek prokuratury, która posiadała informacje, że na terenie posesji może dochodzić do działań sprzecznych z ustawą o ochronie zwierząt.

- Prokurator zlecił kontrolę policji i powiatowego lekarza weterynarii. Podjęto też współpracę z Ogólnopolskim Towarzystwem Ochrony Zwierząt Animals. W czasie kontroli ujawniono liczne nieprawidłowości i wydano nakaz przeszukania, celem ustalenia skali tego procederu. Stan żyjących zwierząt był w bardzo złej kondycji, co wskazywało na koszmarne warunki, w jakich były przetrzymywane. Zwierzęta przekazano OTOZ Animals. Oględziny cały czas trwają. Do przeszukania terenu wykorzystana została koparka, cały czas ujawniane są kolejne truchła - informuje prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Reklama

Teren poszukiwań jest ogromny liczy około 10.000 metrów kwadratowych. Każdy kolejny wykop ujawnia nowe zwłoki.

- Obawiamy się, że faktyczna skala tragedii nigdy nie wyjdzie na jaw i nie poznamy pełnej liczby martwych zwierząt - informuje OTOZ Animals.

Do sprawy zatrzymano dwie osoby - małżeństwo, które jest właścicielem hodowli.  W piątek para ma zostać przesłuchana. Po wykonaniu czynności prokurator zdecyduje, jakie zarzuty usłyszą i czy wobec nich zostaną zastosowane jakieś środki zapobiegawcze. Wśród zarzutów może pojawić się ten dotyczący pozbawienia życia zwierząt ze szczególnym okrucieństwem.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pisiorek - niezalogowany 2021-04-30 10:18:37

    Chyba trzeba będzie proces norymberski wznowić żeby skazać na powieszenie ludzi którzy hodowali kundle a kundle po prostu zdychały. Tymczasem czerwone ścierwa mordują dzieci i nikt tym nie przejmuje się.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • luna - niezalogowany 2021-04-30 10:57:22

    jakim zwyrodnialcem trzeba być by takie rzeczy wypisywać-żal mi ciebie!!!

    • Zgłoś wpis
  • Pisiorek - niezalogowany 2021-04-30 11:04:02

    Jakim zwyrolem trzeba być żeby kundle były ważniejsze niż mordowane dzieci ? Was tęczowych i czerwonych trzeba leczyć na wasz debilizm !

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości