Reklama

"Wiatraki i śmieci z dala od ludzi". Mieszkańcy protestowali i blokowali K20

"Mieszkanie w smrodzie i hałasie, tak żyć nie da się", "Oni zrobią, a my będziemy chorować", "Z kim trzyma wójt?", "Wiatraki zabójcy ptaków", "Wiatraki zabijają turystykę", "Wiatraki i śmieci z dala od ludzi" - między innymi takie hasła towarzyszyły protestującym przeciwko powstaniu farmy wiatrakowej w Wyczechowie i przeładowni odpadów w Somoninie. Grupa kilkunastu osób przechodziła przez przejście na drodze krajowej nr 20, blokując ruch.

Przez dwie godziny przejeżdżający drogą krajową nr 20 musieli liczyć się z utrudnieniami w ruchu. Mieszkańcy okolicznych miejscowości protestowali bowiem przeciwko powstaniu farmy wiatrowej w Wyczechowie i przeładowni odpadów w Somoninie. 

W ten sposób mieszkańcy chcieli wyrazić swój sprzeciw wobec bezczynności Wójta Gminy Somonino i Przewodniczącego Rady Gminy w Somoninie w zakresie złożonych przez lokalną społeczność wniosków w sprawie zmiany planu zagospodarowania wsi Wyczechowo dopuszczającego lokowanie farmy wiatrowej w Wyczechowie i budowy przeładowni odpadów w Somoninie. Protestowali także przeciwko decyzji starosty kartuskiego zezwalającej na budowę farmy wiatrowej w Wyczechowie oraz decyzji wojewody pomorskiego odmawiającej wygaszenie pozwolenia na budowę farmy wiatrowej.

Reklama

- Chcemy zwrócić uwagę opinii publicznej na problem wydawania niezgodnych z prawem decyzji przez władze samorządowe oraz braku reakcji na przypadki łamania prawa. Nasza lokalna społeczność dowiedziała się o tym, że za miedzą w Wyczechowie ma powstać farma wiatrowa pod koniec 2019 roku. Było to związane z tym, że ludzie nie otrzymywali pozytywnych warunków zabudowy co uniemożliwiało im budowanie. Okazało się, że było to związane z tym, że w sąsiedniej gminie uchwalono plan zagospodarowania przestrzennego umożliwiający wydanie pozwolenia na budowę farmy wiatrowej, co miało miejsce w 2013 roku. Oprócz wąskiego grona urzędników, w tym ówczesnego wójta gminy Somonino p. Mariana Kryszewskiego, burmistrz gminy Kartuzy p. Mirosławy Lehman i pojedynczych zainteresowanych osób prywatnych nikt o tym nie wiedział. Byliśmy bardzo tym faktem zaskoczeni, że w sercu Kaszub, które są teren turystycznym mają staną wiatraki widoczne nawet z 50km. Maszty, których wielkość będzie porównywalna z wysokością Pałacu Kultury i Nauki (bez igielicy 187m) - podkreśla Łukasz Grzenkowicz, przewodniczący zgromadzenia, a jednocześnie prezes Stowarzyszenia Mieszkańców Kiełpina. 

-  Przez okres sześciu lat nie podjęto żadnych prac budowlanych, co w świetle polskiego prawa powoduje, że pozwolenie na budowę powinno zostać wygaszone. W związku z tym w 2020 roku bardzo wielu mieszkańców składało wnioski do starosty kartuskiego, aby pozwolenie zostało wygaszone. Przez okres dwóch lat urzędnicy nie są w stanie ustalić oczywistego fakty, że na terenie inwestycji nic się nie działo, co mamy udokumentowane zdjęciami. Obecnie sprawa utknęła od sześciu miesięcy w GUNB. Jednocześnie mieszkańcy złożyli wnioski do Urzędu Gminy w Somoninie o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego. Do dnia dzisiejszego nikt nie otrzymał informacji, aby takie wnioski zostały zarejestrowane, natomiast jest to wymagane prawem. Oznacza to, że takie wnioski zostały gdzieś włożone do szuflady i nic z nimi się nie dzieje, co jest w naszej ocenie naruszeniem obowiązującego prawa przez wójta gminy Somonino. Uważamy, że samorządy kierują się jedynie wpływami do swoich budżetów. Oczywiste jest, że realizacja takiej inwestycji jest sporym zastrzykiem kapitały dla samorządów. Jednak uważamy, że ponad to należy patrzeć na dobro mieszkańców - kontynuuje. 

Reklama

- Protest miał na celu podkreślić wszystkie nieprawidłowości występujące w całym procesie inwestycyjnym. W toku naszej pracy takich nieprawidłowości znaleźliśmy szereg. Najważniejszym jest to, że plan zagospodarowania przestrzennego został sporządzony z naruszeniem prawa. W związku z tym będziemy dochodzić jego unieważnienia. Liczymy, że wójt gminy Somonino również dostrzeże te nieprawidłowości, które powstały w 2013 roku i będzie miał okazję je usunąć. Jeśli tak się stanie to farma wiatrowa nie będzie mogła w Wyczechowie powstać, a jeśli powstanie będzie musiała zostać rozebrana - podsumowuje Łukasz Grzenkowicz. 

Reklama

Przypomnijmy, że pod koniec 2019 roku mieszkańcy Kiełpina dowiedzieli się od urzędników gminy Kartuzy, że nie mogą budować domów mieszkalnych. Urząd gminy zaczął odmawiać wydawania warunków zabudowy dla działek budowlanych znajdujących się w środku terenów już zabudowanych. Odmowę motywował tym, że objęte są one objęte zakazem zabudowy wynikającym z przyjętej w 2016 roku ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. W ten sposób mieszkańcy dowiedzieli się, że niedaleko ich domów powstanie 12 elektrowni wiatrowych, które po wybudowaniu będą widoczne z odległości nawet 50 km.

Reklama

Jeszcze przed uprawomocnieniem się uchwały w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego, gmina Somonino wydała decyzję środowiskową dla tej inwestycji. To pozwoliło inwestorowi ubiegać się o pozwolenie na budowę, które uzyskał w 2013 roku. Poza inwestorem, wąskim gronem urzędników, w tym starostą Janiną Kwiecień, burmistrzem Mirosławą Lehman, wójtem Marianem Kryszewskim oraz radnymi Somonina, niemal nikt nie wiedział o powstającej inwestycji. Informowanie społeczności o decyzjach podejmowanych przez gminę Somonino ograniczyło się jedynie do wywieszenia informacji w gablocie Urzędu Gminy, Biuletynu Informacji Publicznej i małej wzmianki w prasie lokalnej.

Z kolei starosta uznał za strony postępowania zaledwie 12 osób fizycznych - właścicieli działek, na których miała powstać farma, lub terenów bezpośrednio z nią graniczących. Tymczasem farma będzie oddziaływała bezpośrednio na mieszkańców Kiełpina, Mezowa, Borcza, Wyczechowa, Somonina i Hopowa, a więc około 10.000 osób. Nikt ich nie pytał jednak o zdanie, czy życzą sobie taką farmę pod swoimi domami. W styczniu 2020 roku kilkuset okolicznych mieszkańców, którzy dowiedzieli się o planowanej budowie, złożyło do starosty wnioski o wznowienie postępowania, bądź też wygaszenie pozwolenia na budowę, gdyż zgodnie z prawem pozwolenie na budowę wygasa, jeśli inwestor nie rozpoczął prac budowlanych przed okresem trzech lat od uzyskania pozwolenia lub przerwał je na okres trzech lat.

Reklama

Po interwencjach mieszkańców, tuż przed kontrolą nadzoru budowlanego w czerwcu 2020 roku, inwestor postawił tablicę informacyjną przy Eko-farmie w Wyczechowie. Prace budowlane rozpoczęły się w pierwszej połowie października 2021 roku.

Z kolei budowa przeładowni śmieci wywołała oburzenie lokalnej społeczności na początku 2020 roku. To wówczas do mieszkańców dotarła informacja o tym, że w obiekcie po byłej cegielni przy ulicy Ceramicznej w Somoninie ma powstać baza magazynowo-transportowa z punktem przeładunkowym odpadów. Mieszkańcy robią wszystko, by nie dopuścić do inwestycji, która uprzykrzałaby im życie.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Marcin - niezalogowany 2021-10-29 17:08:14

    Oczywiście, że w słusznej, a jak ktoś uważa inaczej - niech sobie postawi taki wiatrak albo sortownię pod domem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • S. - niezalogowany 2021-10-29 18:40:48

    Nasi włodarze nawet zebrań już drugi rok nie robią ciekawe dla czego?? Czyżby covid ich zaatakował!!

    • Zgłoś wpis
  • pleban - niezalogowany 2021-10-29 19:46:05

    Wyłaczyc swiatło a swoje smieci trzymaj w domu

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości